Autor Wątek: Poznajecie siebie?  (Przeczytany 5188 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Poznajecie siebie?
« dnia: 23 Kwi 2014, 11:18:59 »
Mam nadzieję, że nikt tutaj siebie nie rozpoznał (no może poza 2 przypadkami, gdzie autor faktycznie przesadził z krytuką):
Filmik 1
Filmik 2
;)

Offline Janek

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 78
  • Płeć: Mężczyzna
  • rower i motocykl - ważne że do przodu w mieście!
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Kwi 2014, 08:47:37 »
nie ma mnie :P
Giant ATX 860 2004,
Limit 28" - codzienny holender
kolarka Peugeot

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Kwi 2014, 13:16:27 »
Oj tam ,oj tam ,czasami i ja muszę się bić w piersi, ale jeszcze mógłbym dodać pomysł na pokazanie kultury rowerowej na ścieżkach np. rondo Zesłańców Syberyjskich i czekanie na światłach po kilka osób obok siebie na wąskiej ścieżce i później w myśl zasady "chłop żywemu nie przepuści" ruszanie na przeciw. Można się ubawić jak" przyjaźnie" się wymijają.

Offline fottoman

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 388
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomek alias fottoman
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Kwi 2014, 14:34:19 »
ten rowerzysta który korzystał z komórki w filmiku Rowerzysta w Wielkim Mieście - "Niedzielni Rowerzyści" (0:40-0:48) i stał na skraju ścieżki to moim skromnym zdaniem właściwie postąpił i nie ma w jego zachowaniu nic co należy ganić, nie tarasował itp., ale ja mogę się nie znać, nie posiadam karty rowerowej.
« Ostatnia zmiana: 24 Kwi 2014, 14:38:30 wysłana przez fottoman »

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Kwi 2014, 20:30:04 »
Dlatego też napisałem, że poza niektórymi przypadkami. Nie widzę też nic złego np. w wyprzedzeniu skręcających samochodów.

Offline fottoman

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 388
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomek alias fottoman
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Kwi 2014, 22:26:51 »
:)

Offline em c

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 488
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Kwi 2014, 19:34:17 »
Na maksa poznaję siebie. Przejechanie po chodniku kiedy ruch jest pod prąd (z mojej perspektywy) a ddr prowadzi prostopadle? Jasne, byle nie utrudniać pieszym. Wszystkie możliwe warianty zjechania/wjechania na jezdnię bez stosowania się do sygnalizacji? Prawie codziennie, tylko z uważaniem na ruch i w miejscach, gdzie jest to do zrobienia bezpiecznie. Często też podjeżdżam fragmenty ulicami jednokierunkowymi pod prąd, szczególnie, kiedy są puste (dziś tak zrobiłem na Siennej), oraz złośliwie ignoruję ogryzki ddrów i w szczególności ciągów pieszo-rowerowych. A jadąc tymi ciągami absolutny priorytet ma dla mnie unikanie pieszych, więc często jestem na nie swojej części. A jak gdzieś na horyzoncie jest dziecko to już w ogóle jestem przyklejony do ściany/krwężnika/czegokolwiek, byle być możliwe daleko, kompletnie ignorując oznakowanie.

Generalnie w pełni popieram pomysł na te filmiki, ale koleś czepia się potwornie, w odcinku o samochodach było kilka przypadków gdzie musiałem puścić sobie sytuację 2-3 razy żeby w ogóle zauważyć "zagrożenie".


edit: natomiast w przypadku komórki to jeśli jest miejsce (a właściwie zawsze jest), to zjeżdżam z ddru, więc może jest dla mnie nadzieja.

edit kolejny:

https://www.youtube.com/watch?v=mL8S8hftlD0


było w sugerowanych: to jest dopiero pokazówka na temat jak nie należy jeździć na rowerze (a w kilku przypadkach samochodem).
« Ostatnia zmiana: 25 Kwi 2014, 19:40:16 wysłana przez em c »

Offline qwerJA

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Kwi 2014, 22:31:11 »
Ja zawsze jak mam potrzebę skorzystać z komórki, to stoję dwoma kołami na skrajni DDRu (prawie na krawężniku), a jedną nogą na trawie.
Alternatywnie ktoś mógł by nagrać rowerzystę który: zjeżdża z DDRu na trawnik, włącza się do ruchu z trawnika,  depcze trawnik rowerem.
[EDIT] Ten pan miał jednak również nogę na DDRce

Włączanie się do ruchu w miejscu gdzie kończy się DDR prowadzący w kierunku w którym chce jechać, na wysokości przejścia dla pieszych, to też wedle mnie normalne i legalne zachowanie.
 
Zresztą kiedyś gdy przy okazji wizyty Obamy - Żwirki i Wigury stały się najbezpieczniejszą ulicą w mieście, dowiedziałem się od policji że: "spokojnie mogę wskakiwać na jezdnie przez przejście, zwłaszcza jak mam zielone, bo wtedy mam wolny pas" .
Dla mnie to twierdzenie panów policjantów było niezwykle rozsądne i życiowe  :)
« Ostatnia zmiana: 25 Kwi 2014, 23:00:21 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "

Offline DorianGrey

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Audi multa, loquere pauca.
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Kwi 2014, 10:44:30 »
To i ja coś dodam od siebie, a cooo. Przejeżdżanie na czerownym świetle na Trasie Siekierkowskiej to dla mnie chleb codzienny. Rozmowa przez komórkę? Standard. Jazda po chodnikach- również. I na dodatek jeżdżę po spożyciu piwa. I niech każdy kto jest bez winy, pierwszy rzuci we mnie krytyką.

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Kwi 2014, 14:46:03 »
Nie jestem bez winy, ale chętnie rzuciłbym w ciebie krytyką. Tylko co to da, skoro uważasz, że wszystko jest ok?

Offline Hipek99

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #10 dnia: 29 Kwi 2014, 15:15:01 »
Filmiki te uważam za przegięcie i szukanie dziury w całym. Chociaż błędy ortograficzne i bezsensowne wstawianie emotikonek dodają trochę do ich uroku.

A 5:21 z tego filmu to trochę strzał w stopę, bo to on wymusił pierwszeństwo na pieszym, który chciał wejść na przejście.

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #11 dnia: 29 Kwi 2014, 16:25:10 »
Przecież przyhamował. A skoro pieszy go wpuścił, co nie ulega wątpliwości, to nie ma mowy o wymuszeniu pierwszeństwa. Co prawda egzaminatorzy z WORDów się ze mną nie zgodzą, ale gdyby to traktować jako wymuszenie, to albo ruch w mieście stanąłby dosyć szybko, albo wszyscy musieliby "wymuszać" ;).

Offline Hipek99

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Kwi 2014, 17:20:30 »
To nie było przyhamowanie puszczające pieszego, tylko przyhamowanie "bo wlazł mi pod koła". Opis sytuacji na filmie też to imho sugeruje. Ze sposobu w jaki jedzie nie wyglądało, jakby miał zamiar ustąpić pieszemu idącemu z wyraźnym zamiarem przejścia przez przejście.

Pieszy go wpuścił, zgadza się. Ale dopiero po tym, jak rowerzysta wymusił pierwszeństwo, czyli zmusił pieszego (idącego z pierwszeństwem) do zatrzymania się.

Nie rozumiem dlaczego ruch w mieście miałby stanąć. Pieszy zamierza wejść na przejście, zatrzymuję się i umożliwiam mu to, niezależnie od tego czy jadę rowerem czy samochodem. Wielkiej filozofii w tym nie ma.

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Kwi 2014, 17:54:02 »
To nie było przyhamowanie puszczające pieszego, tylko przyhamowanie "bo wlazł mi pod koła". Opis sytuacji na filmie też to imho sugeruje. Ze sposobu w jaki jedzie nie wyglądało, jakby miał zamiar ustąpić pieszemu idącemu z wyraźnym zamiarem przejścia przez przejście.
Ja tego pieszego nie zauważyłem do momentu, gdy nie przyhamował.
Nie rozumiem dlaczego ruch w mieście miałby stanąć. Pieszy zamierza wejść na przejście, zatrzymuję się i umożliwiam mu to, niezależnie od tego czy jadę rowerem czy samochodem. Wielkiej filozofii w tym nie ma.
Wg wielu WORDowców przejechanie na egzaminie przed samochodem, który ma pierwszeństwo, ale ciebie puszcza, to koniec egzaminu. Gdyby jeździć zgodnie z ich interpretacją, to miasto stanęłoby, bo na skrzyżowaniach o dużym ruchu a bez sygnalizacji świetlnej wjazd na skrzyżowanie albo lewoskręt to właśnie kwestia uprzejmości ze strony kierujących pojazdami z pierwszeństwem. Podobnie jest z jazdą "na suwak" przy zwężeniu czy wpuszczenie rowerzysty na końcu pobocza.

Offline Hipek99

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Poznajecie siebie?
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Kwi 2014, 18:06:34 »
To nie było przyhamowanie puszczające pieszego, tylko przyhamowanie "bo wlazł mi pod koła". Opis sytuacji na filmie też to imho sugeruje. Ze sposobu w jaki jedzie nie wyglądało, jakby miał zamiar ustąpić pieszemu idącemu z wyraźnym zamiarem przejścia przez przejście.
Ja tego pieszego nie zauważyłem do momentu, gdy nie przyhamował.
A ja już przy 5:20 zacząłbym go uważnie obserwować. Pomijając to, że wyraźnie widoczny jest już od samego skrzyżowania.

Nie rozumiem dlaczego ruch w mieście miałby stanąć. Pieszy zamierza wejść na przejście, zatrzymuję się i umożliwiam mu to, niezależnie od tego czy jadę rowerem czy samochodem. Wielkiej filozofii w tym nie ma.
Wg wielu WORDowców przejechanie na egzaminie przed samochodem, który ma pierwszeństwo, ale ciebie puszcza, to koniec egzaminu. Gdyby jeździć zgodnie z ich interpretacją, to miasto stanęłoby, bo na skrzyżowaniach o dużym ruchu a bez sygnalizacji świetlnej wjazd na skrzyżowanie albo lewoskręt to właśnie kwestia uprzejmości ze strony kierujących pojazdami z pierwszeństwem. Podobnie jest z jazdą "na suwak" przy zwężeniu czy wpuszczenie rowerzysty na końcu pobocza.
Przechodziłem przez temat wielokrotnie (spędzając kilka lat na forum o nauce jazdy). Nie zdarzyło mi się jeszcze słyszeć o oblaniu egzaminu przez skorzystanie z uprzejmości innego kierowcy (choćby dlatego, że umiejętność zachowania się w takich sytuacjach również świadczy o przygotowaniu zdającego do samodzielnej jazdy), chociaż słyszałem sporo miejskich legend o oblewających egzaminatorach.

Rozumiem, że Ty w tym temacie doświadczenia masz odmienne.