Autor Wątek: Jazda w zimie  (Przeczytany 25244 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bear

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 373
  • Płeć: Mężczyzna
  • abrakadabra.
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #45 dnia: 19 Sty 2010, 09:46:37 »
A ja tam mam ruchome 10 kg :0) mogę ważyć 74 - 84 kg :0)
a raz jak odstawiłem rower na 2 miechy to schudłem do 70 :0)

Offline raku_15

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #46 dnia: 30 Sty 2010, 18:31:12 »
Wracając do tematu ja mój rower porzadnie smaruje.. i wtedy jest wszystko ok :) A po powrocie do domu dobrze go czyszcze zwłaszcza zębatki i łancuch.. zeby piachu nie było bo wtedy bedzie takjak by skrzypiało :(

Rano1

  • Gość
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #47 dnia: 14 Lut 2010, 18:46:54 »
Ja osobiście czekam na wiosnę (przedwiośnie), kiedy lodowce odejdą.
Sportów ekstremalnych też nie uprawiam. Brakuje mi jazdy na rowerze do pracy. Na drogach jednak często brak warunków a o ścieżkach, które głównie wykorzystuję, można zapomnieć. Czasem ledwo chodzi się nieodśnieżanymi chodnikami, co dopiero mówić o jeździe. No i kwestia przebierania się plus przechowywanie roweru na zewnętrznym parkingu - w tych surowych, zimowych warunkach to masakra.
Oby do wiosny  :)

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 519
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #48 dnia: 14 Lut 2010, 22:31:00 »
Ja osobiście czekam na wiosnę (przedwiośnie), kiedy lodowce odejdą.
Sportów ekstremalnych też nie uprawiam. Brakuje mi jazdy na rowerze do pracy. Na drogach jednak często brak warunków

Eeee... drogi to zazwyczaj są czarne i suche. Przynajmniej w Warszawie, bo jak się poza wyjedzie, to się rózne rzeczy dziwne spotyka ;-)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline klemenko

  • Początkujący
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #49 dnia: 15 Lut 2010, 11:03:04 »
No i kwestia przebierania się plus przechowywanie roweru na zewnętrznym parkingu - w tych surowych, zimowych warunkach to masakra.
Oby do wiosny  :)
Bez przesady, da się wytrzymać.

Drex

  • Gość
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #50 dnia: 15 Lut 2010, 11:07:14 »
No... ja się właśnie zbieram do jazdy... aż mi się nie chce... Miałem tydzień przestoju a to chyba najgorsze... :P Jak się patrzy jaka temperatura za oknem, to się ubierać nawet nie chce xD

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 519
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #51 dnia: 15 Lut 2010, 19:57:51 »
No... ja się właśnie zbieram do jazdy... aż mi się nie chce... Miałem tydzień przestoju a to chyba najgorsze... :P Jak się patrzy jaka temperatura za oknem, to się ubierać nawet nie chce xD

Mnie dziś się bardzo miło jeździło. Temperatura to nie kłopot moim zdaniem. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie bardziej przeszkadza duża ilość wody w różnych postaciach - woda, błoto pośniegowe, śnieg z deszczem itp. Jakby pozbyć się z ulic nadmiaru wody, albo chlapiących nią aut - byłoby całkiem sympatycznie ;-)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

mplonski

  • Gość
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #52 dnia: 15 Lut 2010, 21:16:08 »
podczas jazdy mi przeszkadzało jedynie błoto, które jednak brudzi kurtkę - kupiłem za to dzisiaj w końcu błotniki, powinno być lepiej. gdyby nie mokra nawierzchnia i dużo błota to byłoby super ;-)

przeszkadza mi jeszcze dużo śniegu na chodnikach (ale to już nie jest jazda) - trudniej jest znaleźć dobre miejsce do parkowania.

za to nawet niektórzy kierowcy byli jacyś milsi... chyba, że akurat trafiłem na jakieś wyjątki.

Drex

  • Gość
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #53 dnia: 15 Lut 2010, 21:19:07 »
za to nawet niektórzy kierowcy byli jacyś milsi... chyba, że akurat trafiłem na jakieś wyjątki.
Chyba trafiłeś na wyjątki... Mnie kilku z premedytacją ochlapało. :/

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 519
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #54 dnia: 16 Lut 2010, 07:18:04 »
za to nawet niektórzy kierowcy byli jacyś milsi... chyba, że akurat trafiłem na jakieś wyjątki.
Chyba trafiłeś na wyjątki...

To nie wyjątki. Ale i nie uprzejmość. Gdy jest ślisko, kierowcy po prostu bardziej się boją o lakier i blachę. Boją się, że wywali się rowerzysta, że 1,5T blachy nie zatrzyma się na czas, albo nie skręci. I zaczynają jeździć normalniej. Ale kulturze jazdy bym tego nie przypisywał. To raczej utajona i na co dzień skrzętnie ukryta zdolność do ograniczania swoich rajdowych zapędów.

Mnie kilku z premedytacją ochlapało. :/

Nie koniecznie z premedytacją, choć z Twojej strony mogło to tak wyglądać. Gdy wody jest tyle co wczoraj, mnie na rowerze też zdarza się wjechać w jakąś dziurę, koleinę itp i ochlapać albo kogoś, albo siebie na rowerze. Nie oznacza to bynajmniej, że tego chcę. Po prostu takie ulice.
A samochód ma 2x więcej kół i ciągły dylemat: Wyprzedzając rowerzystę jechać w koleinie i go zachlapać wodą, czy z nej wyjechać i zachlapać go błotem pośniegowym?
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Drex

  • Gość
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #55 dnia: 16 Lut 2010, 16:06:49 »
Akurat o przynajmniej 2 kierowcach mogę powiedzieć że zrobili to z premedytacją. Jeden przyspieszył dość ostro wyprzedzając mnie zaraz za skrzyżowaniem a chwilę potem zwolnił i jechał normalnie, a drugi jadący z naprzeciwka specjalnie odbił na lewą stronę- (bliżej mnie) celując w koleinę żeby mnie ochlapać. Tego się chyba nie robi przez przypadek?

Offline Bear

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 373
  • Płeć: Mężczyzna
  • abrakadabra.
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #56 dnia: 16 Lut 2010, 18:37:30 »
dla mnie za ciepło i za mokro. Wolę - 8 i jak jest sucho. Kierowców celowo chlapiących nie spotkałem.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 519
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #57 dnia: 16 Lut 2010, 19:35:18 »
Akurat o przynajmniej 2 kierowcach mogę powiedzieć że zrobili to z premedytacją. Jeden przyspieszył dość ostro wyprzedzając mnie zaraz za skrzyżowaniem a chwilę potem zwolnił i jechał normalnie, a drugi jadący z naprzeciwka specjalnie odbił na lewą stronę- (bliżej mnie) celując w koleinę żeby mnie ochlapać. Tego się chyba nie robi przez przypadek?

Bywa, że się robi. Przyśpieszanie przy wyprzedzaniu mogło być spowodowane tym, że za nim za drugim pasie jechało auto - i facet chciał się zmieścić w lukę. A tego drugiego mogło znieść.
Kierowcy, wbrew pozorom, bardzo często po prostu popełniają głupie błędy - w Wlk. Brytanii wyliczono w badaniach, że średnio co 10-ta decyzja za kierownicą jest zła. Siłą rzeczy wśród setek aut, może się zdarzyć, że ktoś ochlapie Cię w debilny sposób.

Oczywiście nie mówię, ze na pewno nie zrobili tego specjalnie. Nie było mnie tam, nie widziałem, a nawet gdybym widział, nie mógłbym być pewny. Mówię tylko, że bez zajrzenia facetowi do wnętrza głowy, nie dowiesz się co miał na myśli.

A ja wolę zakładać, dopóki mi ktoś "kurwami" nie sypie, że jest nastawiony pokojowo, a po prostu jest idiotą i popełnia głupi błąd. W ten sposób odpoczywają mi nerwy ;-)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #58 dnia: 16 Lut 2010, 21:34:56 »
Niestety mój rower wraz z narzędziami zimowymi [szczoteczka do zębów i miotełka do butów] poodpoczywają trochę. Winda w remoncie, a z siódmego piętra znosić ciężki rower miejski to nie jest to co tygrysy lubią. Poświęcę się tylko na Masę :)

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 519
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda w zimie
« Odpowiedź #59 dnia: 03 Maj 2010, 21:47:27 »
Niestety mój rower wraz z narzędziami zimowymi [szczoteczka do zębów i miotełka do butów] poodpoczywają trochę. Winda w remoncie, a z siódmego piętra znosić ciężki rower miejski to nie jest to co tygrysy lubią. Poświęcę się tylko na Masę :)

Uuuu, no to kiszka faktycznie, jeżeli masz tylko jedną windę. Trochę mnie strach obleciał jak to przeczytałem - u mnie w bloku mają w tym roku obie windy wymieniać i jeżeli będą to robić naraz, to będę miał podobny problem. Tylko na szczęście ja mam jeszcze sąsiadów, co mają salon fryzjerski na parterze, więc gdyby remontowali obie naraz, to się jakoś pouśmiecham do Nich i pewnie będzie ok ;-).
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)