Autor Wątek: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)  (Przeczytany 32117 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 67
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #90 dnia: 04 Gru 2010, 09:25:36 »
-8 nie najlepiej służy bateriom. Sprawdzasz w domu - działa idealnie, jasno. Wyjeżdżasz na trasę i zdycha niby bez powodu.

Dlatego baterie sprawdzamy PO KAŻDEJ JEŹDZIE, jeszcze na mrozie, zanim wejdziemy z rowerem do ciepełka. I warto nie zostawiać lampek przy rowerze, tylko jak najczęściej brać do ciepła.
Lampka lampką, jak sam napisałeś potrafią zawodzić w najmniej oczekiwanym momencie. Można więc skorzystać z tego co mają kierowcy - włączone światła w samochodach. Jedyne co trzeba zrobić to obkleić rower (ew. inaczej przymocować) taśmami/foliami odblaskowymi. Działa idealnie, polecam! Oczywiście nie zwalnia to nas z posiadania sprawnej lampki, ale wyraźnie wzrasta nasza widoczność na ulicy.
Pozdrawiam
Michał

Offline qwerJA

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #91 dnia: 07 Gru 2010, 23:46:19 »
Właśnie, podchwytliwe pytanie:   kiedy kierujący rowerem ma obowiązek włączyć światła w które pojazd jest wyposażony ?
 
Zgodnie z art. 30 PoRd rowerzysta jest do tego zobowiązany nie tylko nocą, czyli po zachodzie słońca, ale przede wszystkim w warunkach słabej widzialności (słabej przejrzystości powietrza).
 
Takie warunki jesienią czy zimą, kiedy to słońce nisko wychyla się nad horyzont, panują często przez cały dzień.
Ponadto w takich warunkach odblaski nie są tak skuteczne jak nocą, szczególnie w centrum miasta, gdzie jest mnóstwo innych źródeł odbitego światła.
Co więcej, częste jest zjawisko zwane ślepotą zmierzchową (tzw. kurza ślepota). Znam kierowców, którzy właśnie z tego powodu wolą poczekać do głębokiej nocy żeby zasiąść za kółkiem.
 
Jedyne co nam pozostaje, to zainwestować w zapasowe akumulatorki i nosić je w kieszeni blisko ciała, żeby się nie rozładowały.
« Ostatnia zmiana: 08 Gru 2010, 00:08:25 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "

Offline miroslavka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #92 dnia: 19 Wrz 2012, 19:27:44 »
Mam pytanie. Co zrobić, aby w deszczu być lepiej widocznym dla otoczenia?
Dzisiejsza pogoda: pochmurno, więc też szarawo, ale jeszcze widno. Siąpiący deszczyk. Ja - ubrana w widoczną, niebieską pelerynę, światełka z obu końców. Jadę Chałubińskiego, dosyć asertywnie. Dlaczego do licha tak dużo ludzi mija mnie bez zachowania odstępu?  >:(

Offline jarmoni

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #93 dnia: 19 Wrz 2012, 19:47:23 »
A nie jedziesz zbyt blisko krawężnika? Samochody mogą próbować się zmieścić na jednym pasie z Tobą, jeśli tak robisz.

Offline miroslavka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #94 dnia: 19 Wrz 2012, 20:46:14 »
No waśnie nie, na koniec jechałam wręcz środkiem, a koleś z przyczepą miał zamiar i tak mnie zgarnąć :(
Ostatnio zastanawiam się nad kupnem lusterka, czy w takich sytuacjach pogodowych by pomogło?
A może slalomowanie? Już sama nie wiem
« Ostatnia zmiana: 19 Wrz 2012, 20:49:05 wysłana przez miroslavka »

Offline MarioG

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 355
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda rowerem po ulicy - fachowe porady ;)
« Odpowiedź #95 dnia: 19 Wrz 2012, 20:49:57 »
Ja ostanio uczę żonę jazdy po ulicy, cały czas jej tłumaczę, jak sama przytula się do krawężnika lub prawej linii to zaprasza kierowców do 'mieszczenia' się z Nią na jednym pasie, jak jedzie pół metra od to i studzienki ominie, i drzwiami nie zarobi i zmusza kierowców do myślenia i działania, a nie bezmyślnego jechania na wprost.

Oczywiście nie każe Jej tego robić na wąskich uliczkach lub tam gdzie ewidentnie nie ma miejsca, ale Puławska, Aleje Niepodległości, inne dwu/trzypasmówki...

Co do widoczności to jaskrawe kolory + lampki muszą wystarczyć, jeżeli mają Cię zobaczyć to zobaczą, jeżeli nie widzą to nie zobaczą jak będziesz miała 100 stroboskopów, choinkę na głowie i migające neony z napisem 'Daj żyć!"

Co do lusterka, to jeżeli będzie mokre od deszczu to będziesz w nim prawdopodobnie widziała głównie rozmyte odbicia świateł z tyłu i niewiele więcej...
« Ostatnia zmiana: 19 Wrz 2012, 20:50:59 wysłana przez MarioG »
W internecie każdy może być kim chce. To dziwne, że tak wielu wybiera bycie durniem...