Autor Wątek: Olsztyn i Toruń  (Przeczytany 3624 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Olsztyn i Toruń
« dnia: 24 Sie 2011, 10:00:52 »
Tak się składa, że w Toruniu czasem bywam (2 lata temu wysiadłem z rowerem z pociągu na stacji Toruń Wschód, aby przebić się przez część miasta i dojechać do Olsztyna), a w Olsztynie nawet jakiś czas mieszkałem. Długo się wahałem, czy te narzekania opisać, ale w końcu uznałem, że warto. Dlaczego? Jedno pytanie: naprawdę myślicie, że w Wawie jest tak źle?
Otóż jedna rzecz jest typowa dla wymienionych w tytule miast: horrendalna ilość zakazów jazdy na rowerze. W Warszawie jest to wielka rzadkość, w Toruniu plaga, a w Olsztynie norma (w tym sensie, że trudno przejechać rowerem przez miasto). Jakość ścieżek - delikatnie mówiąc - nie kompensuje tego, że ulicą jechać nie wolno.
Rozumiem, że część osób jeżdżących na rowerze i tak boi się jechać ulicą. Wydaje mi się jednak, że dla większości jest to normalne. Tymczasem zarządy dróg w Olku i Toruniu programowo rowerzystów z ulic usuwają. Niejaki Paweł Jaszczuk (szef zarządu dróg w Olsztynie) nazywa to ładnie rozdzielaniem ruchu rowerowego od samochodowego.

storm

  • Gość
Odp: Olsztyn i Toruń
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Sie 2011, 10:12:15 »
Hmmm... No to ja nie wiem, bo w lipcu wjeżdżałem do Olsztyna od strony Dobrego Miasta DK 51, minąłem zakaz wjazdu dla rowerów (i to jadąc pod górkę z 2 pełnymi sakwami, workiem 40l i namiotem, a to wszystko na poziomce), po kilku minutach wleczenia się 15 km/h minęła mnie Policja i... nic. Po prostu polecieli dalej :)
Sądzę więc, że albo zakazy sobie i prawo sobie a realia sobie, albo widok poziomki z bagażami (UFO?!) zrobił swoje...
Zresztą po mieście też jeździłem (szukając Dworca PKP), szczególnych reakcji na poziomkę nie było, momentami nawet byłem ignorowany i traktowany jak pionowiec, więc sam nie wiem... Ale chyba aż tak źle to nie jest :)


Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 529
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Olsztyn i Toruń
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Sie 2011, 12:33:14 »
No zakazów to macie tam sporo faktycznie. I większość z nich jest od czapy, bo droga rowerowa się kończy w połowie odcinka, a zakaz obowiązuje na całym. Albo droga rowerowa się zaczyna, ale nie ma jak na nią wjechać, ale B9 stoi. I policja z tego co słyszałem czasem faktycznie próbuje tą bzdurę respektować. Ja dostałem tam pouczenie, na co odpowiedziałem Policji, że go nie przyjmuję do wiadomości - po czym rozjechaliśmy się w każdy w swoją stronę. Oprócz tego raz trafiłem tam też próbującego respektować zakaz autobusiarza. Ale z nim akurat poradziłem sobie "po warszawsku" :D

Ale jak dla mnie to gorsza od zakazów jest ta wasza sygnalizacja "na dwa" co każe odczekać pieszym i rowerzystom nawet 2 minuty przy każdej jezdni. Nigdzie nie widziałem tak kretyńsko ustawionych świateł i tylu olewających sygnalizację niezmotoryzowanych. Z początku mnie to zdziwiło. Zrozumiałem, gdy na jednych światłach stanąłem i jadąc zgodnie z prawem przez 3 ramiona skrzyżowania drogą rowerową spędziłem na czekaniu na zielone łącznie niemal 15 minut. Na jednym skrzyżowaniu! Później pomyślałem sobie "pewnie tak wujowo jest tylko w jednym miejscu", po czym podobnie utknąłem na kolejnym skrzyżowaniu. Szybko nauczyłem się, by jadąc drogą rowerową na kolejnych nawet nie zwalniać widząc czerwone ;) Później nauczyłem się tego samego na jezdni, bo ta sygnalizacja ma pętle indukcyjne nie wykrywające rowerów, więc wieczorem jak nie nadjedzie auto, można stać do usranej.

Musze się zgodzić - nasz ZDM i Inżynier Galas to po prostu geniusze w porównaniu z tymi kretynami, co zarządzają ruchem w Olsztynie. Nigdzie w kraju (a sporo jeżdżę po Polsce) nie widziałem tak debilnie ustawionej sygnalizacji.


Za to jazdę po Toruniu wspominam całkiem ciepło. Choć nie powiem, pewne rozwiązania infrastrukturalne w Toruniu też wydały mi się dziwne:

« Ostatnia zmiana: 24 Sie 2011, 12:36:21 wysłana przez Raffi »
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Olsztyn i Toruń
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Sie 2011, 08:54:06 »
Znam dobrze wjazd od Dobrego Miasta, często tamtędy jeździłem. Faktem jest, że, o ile wiem, żaden z moich rowerowych znajomych z Olsztyna mandatu nie dostał, ale też nikt tego zakazu jakoś nachalnie nie łamał, po prostu jeździło się innymi drogami.

Raffi, nie pisz "macie", bo ja z Olsztynem już od dawna nie mam nic wspólnego i specjalnie się z tym miastem nie identyfikuję. Wszystko, co piszesz (głupie ścieżki, fatalna sygnalizacja) to niestety prawda.

Tak jak sygnalizowałem wyżej - w Wawie jednak da się jeździć w miarę płynnie. Choć oczywiście np. z moją 6-letnią córką nie odważę się wyjechać na jezdnie, pozostają ścieżki, co komplikuje sprawę.

Offline Cezex

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 52
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Olsztyn i Toruń
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Sie 2011, 12:27:49 »
Się marudzi, bo nie jest tak dobrze jak np w Holandii :)