Autor Wątek: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać  (Przeczytany 24506 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Skeler

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
W związku z odwołaniem kwietniowej Masy, pojawiła się w jej miejsce nowa inicjatywa, która znana jest już od kilku lat np. w Budapeszcie - czyli jazda na rowerze bez wyznaczonej trasy. Niestety obserwacje z Warszawy pokazały, że wiele osób (a nawet doświadczonych aktywistów rowerowych) miało poważne problemy ze zrozumieniem idei takiej akcji.
W związku z tym pozwolę sobie opisać kilka zasad takiej jazdy, gdyby miały się odbyć kolejne w przyszłości:
- Jedziemy zgodnie z przepisami (wręcz w formie strajku włoskiego) - nie jedziemy lewym pasem, o ile nie skręcamy w lewo, sygnalizujemy kierunek jazdy, stosujemy się do znaków, sygnalizacji i poleceń policjantów. Jeśli mamy z prawej strony drogę lub pas dla rowerów - korzystamy z nich, a nie z jezdni;
- Nie jeździmy w grupach - każdy jedzie samodzielnie (lub w małej grupie znajomych), własnym tempem (wyprzedzając wolniejszych, dając się wyprzedzać szybszym), po wyznaczonej wcześniej sobie trasie i nie sugerując się kierunkiem jazdy innych;
- ma to wyglądać jak normalny ruch uliczny, a nie przejazdy band rowerzystów. Przy przestrzeganiu przepisów i dużej liczbie rowerów, inne pojazdy zostaną naturalnie wyparte z centrum (w Budapeszcie działa to doskonale);
- jesteśmy kulturalni - przepuszczamy pieszych na przejściach bez sygnalizacji, przepuszczamy kierowców (a na pewno milej będą wspominać dużą liczbę rowerzystów na ulicy i pomoże budować pozytywny wizerunek);
- myślimy samodzielnie i nie zostawiamy tego jadącym obok obcym osobom;
- Jeśli inteligentna sygnalizacja świetlna nie wykrywa rowerów, czekamy aż zapali się zielone światło - stosujemy się do znaków i sygnałów;
- Buspasy służą do jazdy autobusów, a nie rowerów (o ile ruch rowerów nie został na nich dopuszczony);
... i tak dalej... wszystko sprowadza się do znajomości przepisów i ich przestrzegania ;-)
To ma wyglądać jak normalny ruch uliczny w Kopenhadze, Amsterdamie lub innych cywilizowanych miastach.

GFM

  • Gość
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Kwi 2013, 17:43:46 »
Jestem w 100% ZA.

To powinno być skuteczniejsze od klasycznych przejazdów masowych.

Jeśli można dorzuciłbym jeszcze jedną zasadę:
Jeżeli dojeżdżamy do skrzyżowania i widzimy, że w kierunku w którym
zamierzamy jechać jedzie już bardzo liczna grupa to obieramy inny.

Nas ma być widać wszędzie, a nie jedną wielką gromadę

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Kwi 2013, 18:02:36 »
Wczoraj, ponieważ nie byłem wprowadzony w szczegóły dotyczące powodów odwołania masy, a sytuacja wydarzyła się po raz kolejny, skłonny byłem sądzić, że władze i policja testują nas pod kątem zlikwidowania przejazdów masy krytycznej. Nadal tak uważam, według mnie te dwie sytuacje to realizacja opracowanego planu rozbicia środowiska rowerowego. Ale nie powinniśmy sami stwarzać pretekstu do powstawania takich sytuacji. W najbliższej przyszłości przekonamy się, czy decydenci pójdą za ciosem i zaczną eskalować trudności i ograniczenia dla Warszawskiej Masy Krytycznej. Obym się mylił...

Nie podzielam tego optymizmu, że wczoraj nasz chaotyczny przejazd był sukcesem ale zgadzam się, że jak na pierwszy raz to jakoś było. Natomiast bardzo mi się podoba pomysł Skelera. Poza oczywistym efektem w postaci pokazania, że rowerzyści są równoprawnym użytkownikiem infrastruktury drogowej dostrzegam w tej akcji ogromny walor edukacyjny: ludzie lepiej poznają przepisy ruchu drogowego a to na pewno przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa. Można by wystąpić do policji o dofinansowanie takiej szeroko zakrojonej akcji szkolenia rowerzystów w zakresie zapoznawania ich z PORD.  :-)
Sądzę, że należało by wprowadzić zwyczaj (np. dwa razy w miesiącu, poza regularną masą) spontanicznych przejażdżek po mieście (godzina dla roweru). Trzeba by określić datę, godzinę i miejsce spotkania i dopiero przed godziną rozpoczęcia akcji podać rejon, po którym będziemy jeździć. Absolutnie nie ujawniać trasy wcześniej. Jasne, że trzeba wybierać okolice bardzo uczęszczane, ronda, skrzyżowania po to, aby w sposób praktyczny doskonalić się w technice jazdy po mieście.
Jak już dobrze opanujemy technikę takich przejazdów, w kolejnych akcjach można by zmieniać miejsce koncentracji albo w ogóle nie zbierać się wcześniej, tylko od konkretnej godziny jeździć po ustalonych w poufny sposób rejonach miasta. Natomiast zebrać się na zakończenie, może pod kolumną, aby np. przeprowadzić szkolenie ze znajomości PORD, porozmawiać o sprawach rowerowych, wymienić się doświadczeniami.



Oprócz znajomości przepisów ruchu drogowego bardzo istotne będzie też szkolenie w kwestii zachowania się w przypadku interwencji policji lub służb porządkowych (czy straż miejska ma w ogóle w tym zakresie jakieś uprawnienia?), aby w maksymalny sposób pomóc tym służbom w pracy. Policja w swoich działaniach prewencyjnych i represyjnych MUSI opierać się na przepisach prawa i pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy poznany wczoraj policyjny motocyklista straszy mnie 500-złotowym mandatem albo sądem za to, że nie jadę gęsiego albo w 15-osobowej grupie. Istnieje taryfikator mandatów, gradacja wysokości kary według wagi wykroczenia, procedury odwoławcze itd. Przydała by się zapewne pomoc doświadczonych prawników.
Podsumowując akcja może być bardzo ciekawym eventem propagującym zdrowy styl życia, jazdę na rowerze i znajomość przepisów ruchu drogowego.
Powinniśmy kontynuować tę pożyteczną akcję, a raczej zwyczaj, w trosce o poprawę bezpieczeństwa na drogach.
Co o tym sądzicie?
« Ostatnia zmiana: 27 Kwi 2013, 18:20:50 wysłana przez trawers »
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline Skeler

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Kwi 2013, 18:45:43 »
Mniejwiecej jak to powinno wygladac:
http://www.youtube.com/watch?v=H8wbEhtDlL0 - kazdy ma swoj korek
http://www.youtube.com/watch?v=8Hcb0L8etSQ - film za dlugi, ale kawalek mozna tez obejrzec
niestety nie znalazlem na szybko filmu gdzie by bylo widac jak swiatla zatrzymuja ruch 2-kierunkowego korka rowerowego i w poprzek zaczyna sie przetaczac w 2 strony drugi korek - to jeden z fajnijszych widokow we wrzesniu w Budapeszcie ;-)
Pozniej w miare rozwoju imprezy jak rowerow przybylo, naturalnie wypelniona byla nimi prawie cala jazdnia, ale w wawie na razie nie spodziewal bym sie takiej frekwencji ;-P

Offline kultowy

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Płeć: Mężczyzna
  • ...tylko jak krzyk cichnie przyjaźń
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Kwi 2013, 21:05:48 »
W związku z odwołaniem kwietniowej Masy

z tego co ja zrozumiałem z postu Raffiego to masa nie została odwołana a nie zostały dopełnione formalności i impreza nie została zgłoszona ergo imprezy z prawnego punktu widzenia nie było. tymczasem spośród wielu postów z wątku dotyczącego bezpośrednio masy kwietniowej wyłania się obraz jakoby masa została odwołana odgórnie (policja, ratusz - wietrzymy spisek!), jakieś larum, lamenty, nowe inicjatywy i ogólnie bicie piany. a prawo jest jasne - żeby zorganizować imprezę masową, trzeba w odpowiednim terminie złożyć odpowiednie pisma tu i ówdzie, spóźnienie czy uchybienia formalne skutkują brakiem wydania zgody i tyle.

organizatorzy powinni przyznać - sorry panie i panowie, spóźniliśmy się z papierami, nasza wina. tymczasem odwraca się kota ogonem i trochę mydli oczy. tak ja widzę cały powyższy post Skelera

i jeszcze dodam, że mi się te całe nowe pomysły średnio podobają bo tylko prowadzą do eskalacji w tej durnej wojnie kierowcy vs rowerzyści. wojnie w której ja nie chcę brać udziału. to przyniesie odwrotny skutek, czyli niechęć do rowerów i rowerzystów w ogóle (nie tylko u internetowych trolli). chcecie lepszej infrastruktury i promocji? jeździjcie i namawiajcie znajomych do codziennej jazdy do pracy. piszcie pisma w sprawach urzędowych (złe ddr'y, wysokie krawężniki, parkingi etc.).

odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że wiele osób związanych z masą (mówię tu o uczestnikach) wcale nie walczy o tzw. transport zrównoważony a o przywileje. nie tędy droga...
pozdrawiam,
grzech aka straszny bibliotekarz

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
ROWEROWE ROZPOCZĘCIE SEZONU 2013 - przejazd się nie odbędzie
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Kwi 2013, 21:34:49 »
Teraz Rower (10 godz. temu)

Szanowni Państwo, staraliśmy się jak tylko mogliśmy aby nasz wspólny przejazd ulicami miasta mógł się odbyć. Niestety, Urząd Miasta nie wyraził na to zgody. Zdaniem Urzędników, prawo o zgromadzeniach nie przysługuje rowerzystom. My się z tym nie zgadzamy i będziemy się odwoływali. Z tego powodu jesteśmy zmuszeni do zmiany planów. Mimo wszystko, zapraszamy Was później na Dzień Ziemi, który odbywa się na Polach Mokotowskich.

W ramach zadośćuczynienia, przejedziemy się wspólnie dwa razy wokół Stadionu po promenadzie na poziomie 0. Dzięki temu, hasło CZAS NA DWA KÓŁKA nabierze dosłownego znaczenia. :)

Czekamy na Was i Wasze dwa kółka jutro, już od godziny 9!

P.S. Koniecznie zabierzcie ze sobą dzwonki. Jutro usłyszycie po co. ;)

Stowarzyszenie Zdrowy-Rower
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline fionotron

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Kwi 2013, 21:38:46 »
Coś nam Ten wczorajszy ''strajk włoski'' średnio wyszedł... To raczej były pojedyncze bandy rowerzystów... Pozdro...

tomus1973

  • Gość
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Kwi 2013, 22:01:34 »

Jeżeli dojeżdżamy do skrzyżowania i widzimy, że w kierunku w którym
zamierzamy jechać jedzie już bardzo liczna grupa to obieramy inny.

Może i nie mam racji, ale też myślę, że to jest celowe działanie decydentów, aby wyeliminować WMK całkowicie. Więc, jak oni tak, to my nie będziemy nadstawiać drugiego policzka, tylko jak widzimy dużą grupę przy skrzyżowaniu, to się dołączamy do niej, aby ją jeszcze powiększyć. Wiem, to złośliwe, ale ktoś tam z decydentów, też to robi złośliwie. A policja niech nie przesadza, bo po prostu czepia się. Lepiej niech się wezmą za konkretną robotę, a nie ganiać rowerzystów i mówić im gdzie mają jechać. Może wtedy czują się bardziej dowartościowani. "HOUGH -powiedziałem"

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Kwi 2013, 10:03:06 »
Wczoraj, ponieważ nie byłem wprowadzony w szczegóły dotyczące powodów odwołania masy, a sytuacja wydarzyła się po raz kolejny, skłonny byłem sądzić, że władze i policja testują nas pod kątem zlikwidowania przejazdów masy krytycznej. Nadal tak uważam, według mnie te dwie sytuacje to realizacja opracowanego planu rozbicia środowiska rowerowego.

Dlatego tak ważne jest, że rowerzyści wyjechali na miasto. Że Policja latała potem jak osy wokoło zniszczonego gniazda próbując żądlić kogo popadnie i nie wiedząc co się dzieje.

To pokazało, że to Oni potrzebują nas, a nie my ich. My możemy w ogóle nie robić Masy, nic nie legalizować i cykliści nadal będą świetnie się bawić na mieście w kilkaset lub ponad tysiąc osób. W jednym peletonie, albo w wielu rozsianych po całym centrum. TO JEST SIŁA. I pod tym względem to był sukces rowerzystów. Jak będzie trzeba - mam nadzieje, że rowerzyści będą w stanie go powtarzać.


Ale nie powinniśmy sami stwarzać pretekstu do powstawania takich sytuacji. 

Pełna zgoda. Wtopa ze zbyt późnym zgłoszeniem była po naszej stronie i to się nie powinno powtarzać.

To żadne usprawiedliwienie, ale pewnie zdarzałoby się rzadziej, gdyby do pomocy w Masie, do organizowania (a nie tylko do zabezpieczania) było zwyczajnie więcej osób. Batory jest po prostu przeciążony (podobnie jak ja, Trupek i jeszcze inni którzy coś organizują), a póki co nie ma nikogo, gdy byłby w stanie nas odciążyć. Powtórzę - to żadne usprawiedliwienie. Ale warto mieć tego świadomość, że doba nie jest z gumy i bez nowych osób do organizacji to się będzie powtarzać.


W najbliższej przyszłości przekonamy się, czy decydenci pójdą za ciosem i zaczną eskalować trudności i ograniczenia dla Warszawskiej Masy Krytycznej. Obym się mylił...

Wróćmy do historii... Na początku, przy pierwszych legalnych Masach była prawdziwa wola współpracy ze strony Policji i Urzędu. Nawet jak ktoś czegoś niedopełnił (np spóźnił się z pismem, źle je zaadresował itp), przejazd jechał jak gdyby nigdy nic. Nie szukano haczyków, wszyscy mieli świadomość, że dopiero się uczymy jak zgłaszać takie imprezy. Wszyscy mieli świadomość, że bez zgody i tak ludzie pojadą i że to dla nich więcej roboty niż przy zalegalizowanym przejeździe. Teraz chyba pamięć tamtych dni gdzieś zanikła, bo tej woli już nie widać.

Dziś oczywiście wszyscy są dla wszystkich mili i uprzejmi, ale nie dajmy się zwieść pozorom. Masa i w ogóle każda demonstracja, przejazd, przemarsz, czy impreza, to dla urzędników i Policji dodatkowa robota. Logicznym jest i wcale mnie nie dziwi, że czepiają się byle okazji, byleby z siebie część tej dodatkowej roboty zdjąć. Nie pamiętają dawnych dni i tego, że osoby legalizujące Masę nie są wcale najważniejsi, bo ludzie mogą pojechać na miasto także bez nas i bez Masy.


Sądzę, że należało by wprowadzić zwyczaj (np. dwa razy w miesiącu, poza regularną masą) spontanicznych przejażdżek po mieście (godzina dla roweru). Trzeba by określić datę, godzinę i miejsce spotkania i dopiero przed godziną rozpoczęcia akcji podać rejon, po którym będziemy jeździć. Absolutnie nie ujawniać trasy wcześniej. Jasne, że trzeba wybierać okolice bardzo uczęszczane, ronda, skrzyżowania po to, aby w sposób praktyczny doskonalić się w technice jazdy po mieście.
Jak już dobrze opanujemy technikę takich przejazdów, w kolejnych akcjach można by zmieniać miejsce koncentracji albo w ogóle nie zbierać się wcześniej, tylko od konkretnej godziny jeździć po ustalonych w poufny sposób rejonach miasta. Natomiast zebrać się na zakończenie, może pod kolumną, aby np. przeprowadzić szkolenie ze znajomości PORD, porozmawiać o sprawach rowerowych, wymienić się doświadczeniami.

Zgadzam się, że "Godzina dla roweru" powinna zostać z nami. Jak na pierwszy raz, wyszło nieźle, a potencjał jest jeszcze większy. To może być "nowa świecka tradycja", tak jak kiedyś Nocna Masa, która też przecież miała być jednorazowym wydarzeniem ;)

Z jedną uwagą - ja bym się nie koncentrował na starcie. W momencie, gdy wszyscy są w jednym miejscu, w grupie, łatwo sprawić, by Godzina się nie odbyła. Co innego po jeździe - wtedy zebranie się na placu Zamkowym jest już spoko i raczej nie grozi tym, że "Godzina" się nie odbędzie ;)

Osobiście zamierzam jeździć rowerem po Warszawie w piątek 10 maja i potem drugi piątek każdego miesiąca, o godzinie 18:00 - 20:00. Będę sobie jeździł w tej samej okolicy co w ostatni piątek (szeroko rozumiane okolice Rotundy - od Konstytucji do Bankowego i od Zawiszy do Palmy). Każdy rowerzysta jadący zgodnie z prawem, którego w tym terminie i miejscu minę, wyprzedzę, spotkam, pozdrowię, przepuszczę na skrzyżowaniu itp będzie miodem na moje serce. Potem zjadę sobie na Zamkowy by chwilę odpocząć, a stamtąd pojadę do domu.


Oprócz znajomości przepisów ruchu drogowego bardzo istotne będzie też szkolenie w kwestii zachowania się w przypadku interwencji policji lub służb porządkowych (czy straż miejska ma w ogóle w tym zakresie jakieś uprawnienia?), aby w maksymalny sposób pomóc tym służbom w pracy. Policja w swoich działaniach prewencyjnych i represyjnych MUSI opierać się na przepisach prawa i pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy poznany wczoraj policyjny motocyklista straszy mnie 500-złotowym mandatem albo sądem za to, że nie jadę gęsiego albo w 15-osobowej grupie. Istnieje taryfikator mandatów, gradacja wysokości kary według wagi wykroczenia, procedury odwoławcze itd. Przydała by się zapewne pomoc doświadczonych prawników.

Nie jestem specem, ale z doświadczenia:

- Przede wszystkim musi być powód zatrzymania. Warto o niego zapytać, gdyby Policjant zapomniał go nam podać. Warto dopytać DOKŁADNIE, bo często odpowiedź jest lakoniczna. Gdy Policjant mówi, że zatrzymuje "prewencyjnie", dobrze by powiedział jakiemu przestępstwu lub wykroczeniu zapobiega.
- Policjant MUSI się wylegitymować na żądanie. Warto o to poprosić, dane dokładnie zanotować. Mają obowiązek nam to umożliwić.
- Wszelkie spotkania z Policją można rejestrować zarówno głos jak i wideo, można je też publikować w sieci. Policjanci na służbie to są osoby publiczne, ich wizerunek w trakcie pracy nie podlega ochronie.
- Zawsze warto mieć świadków na wszystko co się robi przed i w trakcie ewentualnego zatrzymania. Jeszcze lepiej mieć wszystko nagrane ;) Super jest, gdy mamy i świadków, i nagranie.
- Mandatu warto nie przyjmować, jeżeli uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego. Przyjęcie mandatu oznacza PRZYZNANIE SIĘ DO WINY. Ewentualny sąd nie gryzie, a jak pokazują przykłady, często uniewinnia lub zmniejsza wymiar kary.
- Jak Policjant proponuje za byle przewinienie 500zł mandatu, to wiedzcie, że to jest stawka MAKSYMALNA i warto się nie zgodzić na przyjęcie takiego mandatu.
- W przypadku próby na alkoteście mamy prawo ŻĄDAĆ protokołu z badania, a policjant nie ma prawa go nie wydać.
- Warto też wiedzieć, że ilość Policjantów (zwłaszcza tych z Drogówki) jest bardzo, BARDZO ograniczona. Skoro już nas kontrolują, nie poganiajmy ich, nalegajmy by funkcjonariusz swoje zadania wykonał spokojnie i dokładnie. Dokładnie wypytajmy czego nie rozumiemy, poprośmy kulturalnie o wyjaśnienie wszystkich naszych praw i obowiązków.
- W razie gdyby Policjant był niemiły, opryskliwy, zachowywał się niezgodnie z prawem i procedurami, warto pisać do komendy pisma z żądaniem ukarania takiego hańbiącego mundur policjanta.
-Oczywiście, gdy nasza wina jest ewidentna, przyjmujemy mandat. Każdy popełnia błędy, a Policja jest po to, by prawo respektować. Żadnego żalu do Policjanta nie możemy mieć, On wykonuje swoją pracę.
-Warto znać Prawo o Ruchu Drogowym, by wiedzieć kiedy i jak powinniśmy jeździć.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 697
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Kwi 2013, 10:33:25 »
Raffi nie jesteś specem ,jak piszesz ale wyobraź sobie że ,dużo wniosłeś w swym poście ludziom zdezorientowanym jak rozmawiać z policją  . Takich postów więcej, a na pewno będziemy postrzegani jak ludzie co to mają co zaoferować innym, poza pieniactwem na forach. Tak ładnie opisałeś trasę  piątkową (10 maja) że przekonałeś mnie ,żeby przejechać się  i pozwiedzać te okolice i kulturalnie pomachać Tobie i podobnym rowerzystom.Jest to trochę "trudny" - specyficzny, odcinek trasy ale damy radę .

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
Przypomnienie, co aktualnie wolno rowerzystom
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Kwi 2013, 10:43:20 »
Rowerzyści mają pierwszeństwo
2013.04.22 14:54 wp.pl

Wiosna zadomowiła się już na dobre, a najlepszym na to dowodem są rzesze rowerzystów, które pojawiły się na ulicach naszych miast. Ci, którzy wybierają podróż jednośladem, zyskują wiatr we włosach, ale rezygnują z bezpieczeństwa, jakie dają nam karoseria samochodu i poduszki powietrzne. Dlatego też ustawodawca postanowił lepiej chronić rowerzystów, wprowadzając korzystne dla nich przepisy. Kierowcy aut mają tym samym nowe obowiązki, a ich nieprzestrzeganie może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Przepisy, o których mowa, zostały wprowadzone w życie w 2011 roku, ale wielu kierujących wciąż ma o nich mgliste pojęcie, bądź po prostu ich nie stosuje. Warto więc przypomnieć, jakie jest prawo, regulujące zachowanie kierowców samochodów względem zwolenników jednośladów. Rowerzyści jadący ulicą mogą wyprzedzać stojące w korku samochody z prawej strony. Dla kierowców i pasażerów samochodów oznacza to, że ? o ile to możliwe ? powinni zachowywać odstęp od krawężnika, który umożliwi rowerzystom wyprzedzenie. Pasażerowie, którzy wysiadają z samochodu stojącego w ulicznym korku, muszą zaś pamiętać, by przed otwarciem drzwi sprawdzić, czy auto nie jest wyprzedzane przez rowerzystę.
Co ważne, rowerzyści poruszający się ścieżkami rowerowymi nie muszą, jak niegdyś, ustępować pierwszeństwa przejazdu samochodom, które przecinają drogę dla jednośladów, skręcając z poprzecznej ulicy. Kierowca auta w takiej sytuacji jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa rowerowi niezależnie od tego, czy ścieżka poprowadzona jest wraz z chodnikiem, czy jest po prostu wydzieloną częścią ulicy.
Zmiany dotyczą także sposobu poruszania się rowerzystów po rondach. W świetle nowych uregulowań użytkownicy jednośladów mogą na nich korzystać nie tylko z prawej części pasa, ale też z jego środka. Ma zmniejszyć to zjawisko wymuszania pierwszeństwa przez samochody zjeżdżające z ronda. Nowe prawo zakazuje również postoju samochodów na drodze dla rowerów, pasie ruchu dla rowerów oraz w śluzie rowerowej.
Nowe przepisy otwierają zarządcom dróg możliwość wyznaczania na skrzyżowaniach specjalnych pasów ruchu dla rowerów i śluz rowerowych. Dzięki śluzie rowerzysta będzie mógł wyprzedzić (lub ominąć) samochody przed skrzyżowaniem i zatrzymać się na specjalnej, wysuniętej rowerowej linii zatrzymań przed samochodami. W ten sposób rowerzyści staną się widoczni dla kierowców; nie stoją w martwym polu widzenia i opuszczają skrzyżowanie jako pierwsi.
Zmiany dotyczą też poruszania się rowerem po chodnikach. Rowerzyści mogą z nich korzystać, jeśli ich szerokość przekracza dwa metry, a w razie złej pogody bez względu na jego szerokość. Lepiej, żeby rowerzysta jadąc po lodzie wywrócił się na chodnik, niż na jezdnię pod nadjeżdżający pojazd. Ulewny deszcz zmniejsza widoczność, więc kierujący samochodami mogą po prostu nie zauważyć rowerzysty, zwłaszcza jeśli pojawia się z boku. Po chodniku będą mogli jeździć również rowerzyści jadący z dzieckiem w wieku do 10 lat, jeśli na przyległej do niego drodze ograniczenia pozwalają na poruszanie się z prędkością wyższą niż 50 km/h.
Rowerzyści jadący ulicą mogą zaś poruszać się obok siebie, a nie jeden za drugim. Warunkiem jest tu jednak to, by nie utrudniali oni jazdy innym uczestnikom ruchu. W zgodzie z prawem rowerzyści mogą też przewozić towary lub ludzi w przyczepkach. Otwarło to drogę do legalnego transportowania dzieci w specjalnie zaprojektowanych do tego przyczepkach.
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Kwi 2013, 10:52:00 »
@Raffi
W kontekście przypomnianych przepisów dla rowerzystów mam do Ciebie, jako speca od PoRD, prośbę o uściślenie.

W świetle nowych uregulowań użytkownicy jednośladów mogą na nich korzystać nie tylko z prawej części pasa, ale też z jego środka. Ma zmniejszyć to zjawisko wymuszania pierwszeństwa przez samochody zjeżdżające z ronda.

Jeśli tak, to czy jadąc prawym pasem (nie tylko na rondzie) mam obowiązek dociskać się do krawężnika czy - jak kiedyś tłumaczył insp. Pasieczny - wręcz przeciwnie; jechać środkiem aby uniemożliwić samochodom niebezpieczne wyprzedzanie z lewej strony (nie są w stanie zmieścić się w szerokości wyznaczonego pasa z zachowaniem wymaganego odstępu od rowerzysty)? A co za tym idzie; jeśli po prawym pasie jedzie obok siebie kilku rowerzystów, to komu oni blokują przejazd? Może jednak samochód, aby ich wyprzedzić, powinien zmienić pas a nie spychać rowerzystów do krawężnika?
« Ostatnia zmiana: 28 Kwi 2013, 10:53:15 wysłana przez trawers »
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline darek

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 229
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #12 dnia: 28 Kwi 2013, 11:02:09 »
"Rowerzyści jadący ulicą mogą zaś poruszać się obok siebie, a nie jeden za drugim. Warunkiem jest tu jednak to, by nie utrudniali oni jazdy innym uczestnikom ruchu." - i tu pada kluczowe hasło: co to znaczy "utrudniali"?
Czy zmiana pasa przez wyprzedzające nas auto to jest utrudnianie (na drodze o więcej niż jednym pasie ruchu)? Czy klasyczny manewr wyprzedzania, związany z wjazdem na przeciwny pas ruchu, ale przy braku ruchu z naprzeciwka, jest utrudnianiem?... Bo w jeździe peletonem, jest to jedno z kluczowych zagadnień (z punktu widzenia portfeli i przepisów)...
« Ostatnia zmiana: 28 Kwi 2013, 11:03:27 wysłana przez darek »

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
Taryfikator mandatów dla rowerzystów (aktualny 2013 r.)
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Kwi 2013, 11:17:28 »
Warto zapoznać się z fragmentem policyjnego Taryfikatora dotyczącym osób poruszających się po drogach rowerami:

http://travers.pl/a/Taryfikator_WDZ_KSP.pdf

Więc ponownie pytam: skąd on wziął te mandaty po 500 zł?!!!
Czy nie należało by domagać się ukarania widocznego na zdjęciach policjanta za nieuzasadnione, niezgodne z prawem nękanie i straszenie rowerzystów? Mocniak powinien napisać ostre pismo w tej sprawie do KSP. To wyraźnie jawna samowola Policji.

Źródło: http://szkolenia.policja.waw.pl/portal/wdz/1707/38592/Taryfikator_mandatow_i_punktow_karnych_dla_policjantow.html
« Ostatnia zmiana: 28 Kwi 2013, 11:21:22 wysłana przez trawers »
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline reneva

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 124
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozproszona Masa (godzina dla roweru) - jak to powinno wyglądać
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Kwi 2013, 12:34:45 »
Warto zapoznać się z fragmentem policyjnego Taryfikatora dotyczącym osób poruszających się po drogach rowerami:

http://travers.pl/a/Taryfikator_WDZ_KSP.pdf

Więc ponownie pytam: skąd on wziął te mandaty po 500 zł?!!!
Czy nie należało by domagać się ukarania widocznego na zdjęciach policjanta za nieuzasadnione, niezgodne z prawem nękanie i straszenie rowerzystów? Mocniak powinien napisać ostre pismo w tej sprawie do KSP. To wyraźnie jawna samowola Policji.


Może głupie pytanie... ale czy na pewno pusta kratka w kolumnie "grzywna (w zł)" jest równoznaczna z zerem?
Czy np. nie oznacza, że funkcjonariusz może wypisać mandat na sumę zależną od wielkości spowodowanego zagrożenia na drodze?