Autor Wątek: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa  (Przeczytany 36260 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Rano1

  • Gość
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #30 dnia: 04 Sie 2012, 10:22:25 »
Mój siostrzeniec ostatnio stał w korku spowodowanym...przejazdem rolkarzy. Także "odpowiedzialność za korki w mieście" się rozprasza. W końcu gdyby nie rowery i rolkarze nie byłoby korków w mieście  ;)

Offline cyrkiel

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #31 dnia: 01 Wrz 2012, 16:30:52 »
Hej! Wysłałem maila, ale chyba nie doszedł (wyskoczył jakiś błąd). Znalazłem ten temat więc pomyślałem, że wkleję:

Cytuj
Hej!

Jestem fanatykiem rowerów, pracuje jako kurier rowerowy, organizuję wiele imprez rowerowych (m. in. Mistrzostwa Świata Kurierów Rowerowych 2011 w Warszawie). Moją drugą, chyba jeszcze większą pasją są miasta i urbanistyka. Uważam, że samochody są największym problemem polskich miast (następne są reklamy), a rower to cudowne remedium na większośc kłopotów.

Jednak jestem oburzony tym co robi Masa. Jadąc dziś JPII trafiłem na gigantyczny korek. Nie tylko samochody nie mogły jechac, ale mi też było trudno, przede wszystkim z powodu tysięcy ludzi wysiadających ze stojących tramwajów. ci którzy zdawali sobie sprawę nie patrzyli na mnie przychylnym wzrokiem, a jedna osoba nawet obrzuciła mnie wyzwiskami i gdyby mogła mnie dogonic doszłoby pewnie do rękoczynów.

czy naprawdę taki jest Wasz cel? Pokazac, że rowerzyści to tacy sami sfrustrowani buce patrzący wyłącznie na czubek swojego nosa, co kierowcy? czy atmosferę na ulicy jeszcze trzeba podgrzewac, pokazując jacy z rowerzystów "kozacy" silni w grupie?

Jeśli chcecie, żeby rowerzystów było widac na ulicach, to nakłaniajcie do codziennej jazdy po asfalcie, nie tylko raz w miesiącu grupą i w niedziele po chodnikach. Wy sobie dziś przejedziecie wkurzając tysiące ludzi, a mnie jutro w rewanżu rozjedzie jakiś idiota.

czy nie lepiej pokazywac rowerzystę w pozytywnym świetle? Jako kogoś kto jest za poprawą sytuacji w mieście, a nie kogoś kto jest przeciw wszystkim, którzy nie są tacy jak on? Jako kogoś kto w odróżnieniu od kierowców myśli nie tylko o sobie, a nie jako kogoś kto nie ma co robic w piątkowy wieczór? Ilu z uczestników Masy jedzie w celu jakiejś idei, a ilu "bo Masa jest fajna", a to że tysiące ludzi mają przez to problem w ogóle ich nie interesuje?

Masa to coś, co pokazuje rowerzystę jako wroga. Taka droga prowadzi donikąd, a raczej do eskalacji konfliktu.


Zdaję sobie sprawę, że jesteście w to zaangażowani i że Was nie przekonam. chciałem jednak wyrazic swoje zdanie i liczę na odpowiedź. Zebraliście bardzo dużo ludzi w okół Waszej akcji, może warto wykorzystac ich siłę do tworzenia czegoś pozytywnego?

Pozdrawiam,
cyrkiel


Dodam jeszcze taki pomysł na szybko pozytywnego działania. Można jeździc w korku i rozdawac biednym kierowcom słodycze, w końcu trzeba dbac o słabszych użytkowników ruchu ;)

Gdzieś tu ktoś pisał, że nie ma edukacji jazdy na rowerze. Może warto ją rozpocząc: "Jak byc bezpiecznym, miłym i odpowiedzialnym rowerzystą". Można robic akcję w podstawówkach, można wydawac broszury dla rowerzystów i dla kierowców.

Takich działań można robic bardzo dużo i myślę, że byłyby znacznie efektywniejsze niż wkurzanie wszystkich dookoła.


chciałbym się jeszcze odnieśc do tego, co piszecie o tym, że staracie się nie blokowac tramwajów. Nie prawda, wczoraj tramwaje stały jeden za drugim przynajmniej od ronda ONZ do Solidarności. Było ich kilkadziesiąt, każdy taki tramwaj to tłum ludzi i cała masa czekająca na innych przystankach. Skutki waszej akcji Tramwaje Warszawskie pewnie usuwają przez wiele godzin. Jednak komunikacja zbiorowa to nie tylko tramwaje, ale też autobusy, które również nie mają od Was taryfy ulgowej.

Po drugie twierdzicie, że Masa jest w stałym terminie i każdy sobie może sprawdzic, którędy będzie biegła jej trasa. Rozumiem, że wymagacie od setek tysięcy ludzi, żeby pamiętali o Waszej przejażdżce, bo za mało mają na swojej głowie? Może to Wy powinniście wszystkich poinformowac, co za atrakcję im szykujecie? Oczywiście kosztowałoby to bardzo dużo.
« Ostatnia zmiana: 01 Wrz 2012, 16:40:47 wysłana przez cyrkiel »

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 697
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #32 dnia: 01 Wrz 2012, 17:42:23 »
Może niewiele wniosę ,ale poczułem się obrażony ogólnikami o Masie i to przez "wytrawnego"  "prawdziwego"  rowerzystę - "organizatora mistrzostw" pracującego na co dzień rowerzystę. No cóż jestem "zapyziały" zgred 50+ jeżdżący dla draki i szpanu przed 14 letnimi  dziewczynkami i.t.p. Teraz poważnie są rowerzyści i rowerzyści są kurierzy i kurierzy (jeżdżący też aby szybciej i skuteczniej raz po ulicy  raz po chodnikach i pośrodku pasów dla pieszych w tych plecaczkach i na ostrym kole jak "kot na płocie" i pod prąd aby tylko zdążyć za 1 zł dostarczyć na czas )   Żeby nie wydłużać i    nie rozdrapywać tego tematu który jest już aż za nadto wyjaśniony przez moich kolegów  proponuję obszerną lekturę wyjaśnień i przeprosin za korki  na tutejszym blogu , za miesiąc zapraszamy do dołączenia do Nas -- Naprawdę to nie boli i prawie nic nie kosztuje.  Ja  mimo swoich lat jeżdżę z tymi  ( przez Ciebie negowanymi)  ludźmi ponad 3,5 roku jako zabezpieczenie  a jako zwykły uczestnik około 6lat. I jeszcze o zgrozo jeżdżę w kamizelce która to według Ciebie powinna działać jak"  płachta na byka"  i jakoś z tego powodu żaden kierowca raczej nie chciał mnie rozjechać ,gorzej ja się obawiam raczej "wytrawnych i nieobliczalnych wyścigowców rowerowych którzy zawsze na trasach czy na ulicy czy na ścieżkach(tak i z tego tworu korzystam -zgodnie z prawem )  muszą udowadniać że ich rower to "przedłużenie członka" i oni są zawsze de-best. Już kończę proszę zajrzyj głębiej w temat a nie tylko przez to że straciłeś z 10 do 15 minut cennej pracy i przeczytaj posty moich poprzedników.                               

Offline Szczurek

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolontariat i rower to podstawa
    • Klub Ośmiu Kapelusz
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #33 dnia: 01 Wrz 2012, 17:53:50 »
Już ktoś wspominał że ztm jest informowany (nie wiem czy nie  na przedmasówce) i są przygotowani na utrudnienia w ruchu.
Chcesz być wolontariuszem ? Chcesz działać ?
Zapraszam www.kapelusz.org

Offline Mhrok

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #34 dnia: 01 Wrz 2012, 17:58:23 »
ZTM często po prostu jedzie z nami, pod postacią patrolu "nadzoru ruchu". Kierowcy i motorniczowie wiedzą i najczęściej rozumieją o co chodzi.

Offline MarioG

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 355
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #35 dnia: 01 Wrz 2012, 18:01:19 »
Odnośnie 1 (słownie 'jednego') punktu z wypowiedzi. NIE blokujemy drogi tramwajom wtedy kiedy jadą równolegle do Masy, nikt z nas nie jedzie po torach i moga spokojnie jechać. SORRY, ale jak ktoś wymyśli sposób na skręt z Elektoralnej w JPII w lewo przecinając tory, tak aby mogły po nich jechać tramwaje to ma u mnie małego Nobla... Byłem tam, stałem, wiem co się działo i na te 1000 sfrustrowanych ludzi do mnie z przysłowiowym 'pyskiem' podeszło max 5 różnych... jeden stał cały czas i szczuł wszystkich na nas non-stop, ale patologie pomijam.

ZTM wie o Masie i wie, że będzie miał problemy, uwierz że wiele razy zwalnialiśmy czoło Masy, tak aby jeszcze 1 autobus miał szanse przed nią przejechać.
W internecie każdy może być kim chce. To dziwne, że tak wielu wybiera bycie durniem...

Offline cyrkiel

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #36 dnia: 01 Wrz 2012, 19:05:00 »
Pomimo Waszych szczerych chęci, tramwaje jednak stoją. Nawet jeśli poinformujcie ZTM, to przecież i tak nie zrobią objazdów tramwajom. Po prostu wiedzą, że będą stac.

To nie "ktoś" powinien wymyślic jak nie blokowac tramwajów na Elektoralnej tylko Wy, a jak się nie da to odpuścic. Są tam światła, wystarczy nie blokowac ruchu, tylko byc ruchem.

Może podeszło 5 osób, bo byliście w grupie pod ochroną policji, ale co oni sobie myślą o tych **** rowerzystach to już inna sprawa. Nie mówię, że wszyscy, bo dużo osób rozumie o co chodzi w całej sprawie. Ja też, też bym chciał żeby po Warszawie dało się wygodnie, bezpiecznie jeździc, ale nie zgadzam się z waszą metodą, bo krzywdzi mnie jako rowerzystę i jako potencjalnego użytkownika KM. Ludzie, którym uprzykrzacie życie, łącznie z kierowcami, mają pełne prawo krytykowania Was i odczuwania niechęci, co przenosi się na wszystkich rowerzystów.

Zapewne słyszeliście o motywacji pozytywnej i motywacji negatywnej i która jest skuteczniejsza.


Panie Jerzy cieszę się, że jest Pan dumny i niezachwiany w swojej misji, jednak na głupie zaczepki nie będę odpowiadał.
« Ostatnia zmiana: 01 Wrz 2012, 19:14:06 wysłana przez cyrkiel »

Offline qwerJA

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #37 dnia: 01 Wrz 2012, 19:52:51 »
Hej!

Jestem fanatykiem rowerów, pracuje jako kurier rowerowy, organizuję wiele imprez rowerowych (m. in. Mistrzostwa Świata Kurierów Rowerowych 2011 w Warszawie).
Aleycat - nigdy nie byłem, pewnie jestem niedoinformowany, ale wieść gminna niesie, że to nielegalne wyścigi polegające na łamaniu przepisów  :D :) ;)



Moją drugą, chyba jeszcze większą pasją są miasta i urbanistyka. Uważam, że samochody są największym problemem polskich miast (następne są reklamy), a rower to cudowne remedium na większość kłopotów.

Mało błyskotliwe, lecz prawdziwe  ;D



Jednak jestem oburzony tym co robi Masa. Jadąc dziś JPII trafiłem na gigantyczny korek
Tak korki tworzą się tylko w ostatni piątek miesiąca.



Jeśli chcecie, żeby rowerzystów było widać na ulicach, to nakłaniajcie do codziennej jazdy po asfalcie, nie tylko raz w miesiącu grupą i w niedziele po chodnikach.
Nie za bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy nakłaniać ludzi do łamania przepisów i jazdy po chodniku.



Wy sobie dziś przejedziecie wkurzając tysiące ludzi, a mnie jutro w rewanżu rozjedzie jakiś idiota.
Na idiotów nie ma rady, taki może cię rozjechać dzisiaj, jutro, albo za pół roku i to z dowolnego powodu.



czy nie lepiej pokazywać rowerzystę w pozytywnym świetle? Jako kogoś kto jest za poprawą sytuacji w mieście, a nie kogoś kto jest przeciw wszystkim, którzy nie są tacy jak on? Jako kogoś kto w odróżnieniu od kierowców myśli nie tylko o sobie, a nie jako kogoś kto nie ma co robić w piątkowy wieczór? Ilu z uczestników Masy jedzie w celu jakiejś idei, a ilu "bo Masa jest fajna", a to że tysiące ludzi mają przez to problem w ogóle ich nie interesuje?
Musisz przeprowadzić ankietę, sądzę jednak że uczestnicy nie są ''owcami prowadzonymi na rzeź'' i rozumieją sens i idee imprezy w której uczestniczą.


Masa to coś, co pokazuje rowerzystę jako wroga. Taka droga prowadzi donikąd, a raczej do eskalacji konfliktu.
Nie jako wroga, ale jako osobę świadomą problemu. Najlepiej siedzieć w domu i udawać że problem nie istnieje



Zdaję sobie sprawę, że jesteście w to zaangażowani i że Was nie przekonam. chciałem jednak wyrazic swoje zdanie i liczę na odpowiedź. Zebraliście bardzo dużo ludzi w okół Waszej akcji, może warto wykorzystac ich siłę do tworzenia czegoś pozytywnego?
Powiem Ci to co mówię kierowcom na skrzyżowaniach, zapraszamy do współpracy. Jeśli ma Pan jakieś cenne pomysły, to proszę do nas pisać, przyjść na przedmasówkę, podzielić się pomysłami.



Dodam jeszcze taki pomysł na szybko pozytywnego działania. Można jeździc w korku i rozdawac biednym kierowcom słodycze, w końcu trzeba dbac o słabszych użytkowników ruchu ;)
Rozdawałeś kiedyś kierowcom ulotki WMK i wychodziłeś z inicjatywą żeby doradzić objazd ?!!  Ja mam świeże doświadczenia z wczoraj. Generalnie jest pozytywnie, ale sporo kierowców jest mało rozmowna.

Najlepiej było na objeździe na Królewskiej/Grzybowskiej, gdzie stanąłem zaklinowany pomiędzy nieprawidłowo zaparkowanym autem a taką czarną furą. Kierowca schował szybę i zaczął coś mi tłumaczyć, ''że powinniśmy jeździć po chodniku, a nie urządzać cyrki na drodze itd"

Oparłem się o jego samochód i powiedziałem że ja nie mogę jechać po chodniku  "jest prośba żeby się Pan delikatnie nasunął i podjechał kilka cm do przodu"

Koleś "coś tam coś tam że się nie nasunie"

Zszedłem z roweru i uniosłem go nad lusterkami: "widzi Pan ja sobie jednak spokojnie jakoś poradze. Miłego dnia Panu życzę"  :D :D

Jeżeli chcesz takim osobom obok ulotek rozdawać cukierki, to proszę. Musisz je tylko sam za sponsorować :)



Gdzieś tu ktoś pisał, że nie ma edukacji jazdy na rowerze. Może warto ją rozpocząc: "Jak byc bezpiecznym, miłym i odpowiedzialnym rowerzystą". Można robic akcję w podstawówkach, można wydawac broszury dla rowerzystów i dla kierowców.

Takich działań można robic bardzo dużo i myślę, że byłyby znacznie efektywniejsze niż wkurzanie wszystkich dookoła.
To prawda, dlatego potrzebujemy Twojej pomocy i zaangażowania.
Zresztą jakiś czas temu robiliśmy szkolenia dla niedzielnych rowerzystów, z jazdy po ulicy. Teraz będzie nowa edycja.

Nawiasem, napisałeś kiedyś jakieś pismo do urzędu ?!!



Po drugie twierdzicie, że Masa jest w stałym terminie i każdy sobie może sprawdzic, którędy będzie biegła jej trasa. Rozumiem, że wymagacie od setek tysięcy ludzi, żeby pamiętali o Waszej przejażdżce, bo za mało mają na swojej głowie? Może to Wy powinniście wszystkich poinformowac, co za atrakcję im szykujecie? Oczywiście kosztowałoby to bardzo dużo.
Gdyby to była Japonia, albo Izrael to Urząd Bezpieczeństwa zrobił by to za darmo rozsyłając SMSy z linkiem do aktualnej pozycji Masy na interaktywnej mapie  :D :)
« Ostatnia zmiana: 02 Wrz 2012, 03:23:34 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "

Offline cyrkiel

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #38 dnia: 01 Wrz 2012, 20:43:48 »
Aleycat - nigdy nie byłem, pewnie jestem niedoinformowany, ale wieść gminna niesie, że to nielegalne wyścigi polegające na łamaniu przepisów  :D :) ;)
To po co o tym wspominasz? Niedośc, że znasz tylko z plotek to nie ma to żadnego związku ani z Waszą  Masą, ani z walką o jakiekolwiek zmiany.
Dementując plotki (zapomniałeś dodac, że w alleycatach biorą udział wyłącznie napaleni, znarkotyzowani alkoholicy na niesprawnych rowerach) uświadomię cię, że alleycaty to żadne nielegalne wyścigi tylko zwiedzanie danych punktów miasta, każdy według tempa jakie mu odpowiada :D


Cytuj
Tak korki tworzą się tylko w ostatni piątek miesiąca.
A raka dostaje się tylko od palenia papierosów?


Cytuj
Nie za bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy nakłaniać ludzi do łamania przepisów i jazdy po chodniku.
Nie twierdzę, że nakłaniacie do łamania przepisów, jednak wiele osób biorących udział w Masie narusza je właśnie jeżdżąc po chodnikach. Zgadzam się, że jednym z dobrych sposobów na poprawę losu rowerzystów jest ich duża ilośc na jezdni, bo inni się do nich przyzwyczają i dostosowują. Jednak na masie jedzie mnóstwo ludzi, a na co dzień raczej nie widac ich na jezdni. Wolą chodnik, sami oburzając się na pieszych, którzy idą po czymś co de facto jest chodnikiem, tyle że w innym kolorze. Pokazujecie ilu Was jest, ale tylko w ostatni piątek miesiąca :D


Cytuj
Musisz przeprowadzić ankietę, sądzę jednak że uczestnicy nie są owcami prowadzonymi na rzeź i rozumieją sens i idee imprezy w której uczestniczą.
Myślę, że najlepiej widac to porównując liczbę uczestników kiedy jest dobra i kiedy jest zła pogoda.


Cytuj
Nie jako wroga, ale jako osobę świadomą problemu. Najlepiej siedzieć w domu i udawać że problem nie istnieje
Jakiego problemu? I jak już ktoś jest świadomy to najlepszym sposobem jest wyjście na ulicę?


Cytuj
Powiem Ci to co mówię kierowcom na skrzyżowaniach, zapraszamy do współpracy. Jeśli ma Pan jakieś cenne pomysły, to proszę do nas pisać, przyjść na przedmasówkę, podzielić się pomysłami.
Jeśli mówisz to takim tonem jak teraz, to małe szanse. Ale mam sugestię: "niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa". co Wy na to?


Cytuj
Rozdawałeś kiedyś kierowcom ulotki WMK i wychodziłeś z inicjatywą żeby doradzić objazd ?!!  Ja mam świeże doświadczenia z wczoraj. Generalnie jest pozytywnie, ale sporo kierowców jest mało rozmowna.

Najlepiej było na objeździe na Królewskiej, gdzie stanąłem zaklinowany pomiędzy nieprawidłowo zaparkowanym autem a taką czarną furą. Kierowca schował szybę i zaczął coś mi tłumaczyć, ''że powinniśmy jeździć po chodniku, a nie urządzać cyrki na drodze itd"

Oparłem się o jego samochód i powiedziałem że ja nie mogę jechać po chodniku  "jest prośba żeby się Pan delikatnie nasunął i podjechał kilka cm do przodu"

Koleś "coś tam coś tam że się nie nasunie"

Zszedłem z roweru i uniosłem go nad lusterkami: "widzi Pan ja sobie jednak spokojnie jakoś poradze. Miłego dnia Panu życzę"  :D :D

Jeżeli chcesz takim osobom obok ulotek rozdawać cukierki, to proszę. Musisz je tylko sam za sponsorować :)
Widzisz jakbyś ze szczerym uśmiechem dał cukierka to od razu byliby bardziej rozmowni. Ale lepiej się popisywac kto jest większym frustratem.
No i pytanie co jest na tych ulotkach, bo jeśli jest tam: "uprzykrzamy wam życie, bo was nie lubimy" to nie dziwię się małej skuteczności.
Cytuj
To prawda, dlatego potrzebujemy Twojej pomocy i zaangażowania.
Dotychczasowa wymiana zdań nie mobilizuje mnie do współpracy, a szkoda, bo jak pisałem zgromadziliście bardzo dużo osób. Pytanie czy odniesie to skutek pozytywny, czy negatywny? Zawsze jestem jednak gotów wesprzec pozytywne działania.
Cytuj
Gdyby to była Japonia, albo Izrael to Urząd Bezpieczeństwa zrobił by to za darmo rozsyłając SMSy z linkiem do aktualnej pozycji Masy na interaktywnej mapie  :D :)
Skoro jednak robicie Masę w Polsce to powinniście brac pod uwagę, że żaden urząd nie wyśle milionów smsów, a wasza akcja dezorganizuje życie tysiącom osób. chociaż czytając Was właśnie o to Wam chyba chodzi, bo dobrej woli trudno się niestety doszukac.
« Ostatnia zmiana: 01 Wrz 2012, 20:50:44 wysłana przez cyrkiel »

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 697
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #39 dnia: 01 Wrz 2012, 23:28:40 »

"
Panie Jerzy cieszę się, że jest Pan dumny i niezachwiany w swojej misji, jednak na głupie zaczepki nie będę odpowiadał."
Cytuj
   Przepraszam że uraziłem dumę tak wybitnej osobistości która to nawet i przyzna rację innym jak tylko przyjmą jego tok myślenia. Mimo tego dodam że pomimo zawziętości z Pana strony Masa odnosi sukces że nawet taki obywatel zauważył że jest problem który powinno się w jakiś sposób rozwiązać. Ja nie wiem w jaki ale dobrze że jest KTOŚ kto zna wszystkie recepty na bolączki tego świata.  Pomimo swojego wieku chciałbym jeszcze czegoś się nauczyć nawet od młodszych (nie noszę zbyt wysoko) i podziwiam młodszych którym wydaje się że już wszystko przeżyli i najlepiej wiedzą co i jak powinno być.                                 

Offline miroslavka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #40 dnia: 01 Wrz 2012, 23:43:57 »
Jeśli chcecie, żeby rowerzystów było widac na ulicach, to nakłaniajcie do codziennej jazdy po asfalcie, nie tylko raz w miesiącu grupą i w niedziele po chodnikach.
Wydaje się, że masa to już robi.
Znaczna część społeczeństwa postrzega masę bardzo wybiórczo, jako "coś o czym pisze Wyborcza", walkę o ścieżki wszędzie i kosztem wszystkiego czy zakazy poruszania się samochodem, więc o pomyłkę nie trudno ;)
Cytat: cyrkiel link=topic=2040.msg369 97#msg36997 date=1346509852
Ilu z uczestników Masy jedzie w celu jakiejś idei, a ilu "bo Masa jest fajna", a to że tysiące ludzi mają przez to problem w ogóle ich nie interesuje?
A tu nie widzę nic nadzwyczajnego. Jazda na rowerze jest fajna. A skoro tak duża liczba osób chce i potrafi się poruszać rowerem, to wysyłany jest sygnał, że może warto jej stworzyć bezpieczne warunki do codziennej jazdy, a nie tylko po lesie w niedzielę. Rowerzyści na mieście jeszcze długo nie będą widoczni, bo zajmują 10 razy mniej miejsca niż samochód, więc giną w tłoku, dlatego moim zdaniem tak ważne jest zebranie "wszystkich" w jednym miejscu.

Przepraszam z góry, ale powiem tendencyjnie (jako świeży uczestnik masy):  Czy ludzi interesuje, że większość rowerzystów (i nie tylko) ma CODZIENNIE problemy z niedostosowanym centrum. I traci na tym równie dużo czasu. Przejazd kolumny niemal 2 tys. osób w niektórych miejscach zajmuje 6 minut (na zwężeniach zapewne więcej). Nie wiem, co mam powiedzieć, ale ostatnio Maraton Warszawski wydłużył mi podróż o dwie godziny, a oni biegną głównie dla przyjemności (może jeszcze po nagrody). Tak samo kierowcy wyjeżdżający na weekend, po co korkują ulice. Po co ustawiają 30 kilometrowe korki, skoro milionom osób zatruwają powietrze i zakłócają dojazd na kolację. Ich o koszta zewnętrzne nikt nie będzie pytał. A zapomniałam, niektóre rzeczy są niewidzialne. Przez siedem lat mieszkania w Warszawie nie zostałam zablokowana przez masę ani razu, więc taka jest moja prywatna perspektywa. Ba, ani razu jej nie widziałam, zanim się sama nie wybrałam :o

Rzeczywiście fajnie by było, gdyby na zakończenie masy dodać, żeby np nie wracać po chodnikach, ale nikogo się do tego nie zmusi (tak jak do zakupu światełek). Powodem jest następujący problem: przyzwyczajenie drugą naturą. Polecisz ulice warszawskie dziesięciolatkom albo własnej babci? Mojej babci nie poleciłabym tras jakimi się poruszam. Owszem, miło by było, gdyby na Chałubińskiego rowerzyści zjechali na jezdnię, mielibyśmy własny pas rowerowy :)  Ale słowami ich nie przekonasz, cukierkami - wątpliwe, mandatami - nie sądzę. Kursy doszkalające? Pineski na trotuarze?

PS Cukierki dla kierowców na rozładowanie stresu podobają mi się bardzo ;D

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #41 dnia: 02 Wrz 2012, 11:00:35 »
Więc tak. Na początek pragnę przeprosić za sytuację na elektoralnej. Wiem, że były tam konfliktowe sytuacje, wiem, że kilku pieniaczy napędzało ludzi na rowerzystów. Ale wiem tez, że ze strony rowerzystów poleciało kilka słów, które polecieć nie powinny. I za to przepraszam, choć to nie byłem ja.


To nie "ktoś" powinien wymyślic jak nie blokowac tramwajów na Elektoralnej tylko Wy, a jak się nie da to odpuścic.

Nie ma sposobu. Po prostu nie ma. Wiem, że trudno z tym żyć, ale taka jest rzeczywistość.


Są tam światła, wystarczy nie blokowac ruchu, tylko byc ruchem.

Genialne. W ten sposób na jednym skrzyżowaniu faktycznie będzie lepiej, ale później na kolejnych będzie 7 peletonów i 7 razy większy chaos na mieście. Jakbym chciał by Masa kompletnie zakorkowała miasto, to bym ten pomysł wdrożył w życie.


Ja też, też bym chciał żeby po Warszawie dało się wygodnie, bezpiecznie jeździc, ale nie zgadzam się z waszą metodą

Masz pomysł na lepszą? Bo ja np nie twierdzę, że Masa jest najlepszym sposobem na lobbing na władzach. Twierdzę, że jest jedynym z dziesiątków różnych próbowanych przez nas, który działa.


alleycaty to żadne nielegalne wyścigi tylko zwiedzanie danych punktów miasta, każdy według tempa jakie mu odpowiada :D

Buhahahahhahahahahahaha...

Choć fakt, tempa nikt nie dyktuje, można jechać powoli i zwiedzać. Zdąży się akurat na sprzątanie po afterparty ;-)


Zgadzam się, że jednym z dobrych sposobów na poprawę losu rowerzystów jest ich duża ilośc na jezdni, bo inni się do nich przyzwyczają i dostosowują. Jednak na masie jedzie mnóstwo ludzi, a na co dzień raczej nie widac ich na jezdni. Wolą chodnik, sami oburzając się na pieszych, którzy idą po czymś co de facto jest chodnikiem, tyle że w innym kolorze. Pokazujecie ilu Was jest, ale tylko w ostatni piątek miesiąca :D

Niestety nie ma jednego "Wielkiego Rowerzysty", który wydałby polecenie wszystkim innym, a oni by go przestrzegali. Żałuję, bo pewnie chętnie sam bym kilka takich zarządzeń wprowadził, a "nie rozjeżdżamy pieszych na chodnikach" i "jeździmy po jezdni" na pewno byłoby w top 3.

Niestety możemy tylko o tym mówić. I przed każdą Masą mówimy, żeby po chodnikach nie jeździć.


Cytuj
Musisz przeprowadzić ankietę, sądzę jednak że uczestnicy nie są owcami prowadzonymi na rzeź i rozumieją sens i idee imprezy w której uczestniczą.
Myślę, że najlepiej widac to porównując liczbę uczestników kiedy jest dobra i kiedy jest zła pogoda.

Fakt, osoba nie chcąca się zmoczyć na pewno nie rozumie ;)

Równie dobrze można sprawdzać zdrowie człowieka wyłącznie mierząc temperaturę. Nie ma ponad 37 stopni? Panie, jaki zawał, jaki nowotwór? ;)


I jak już ktoś jest świadomy to najlepszym sposobem jest wyjście na ulicę?

Nie tyle najlepszym, co jedynym. Spójrz szerzej. Na ulice wychodzą górnicy, rolnicy, pielegniarki, kolejarze, nauczyciele... długo by wymieniać. Wychodzą, blokują, a ich protesty są dalece mniej kulturalne od naszych. Po niektórych okolica wygląda jak po wojnie.

A ci co nie wychodzą? Słyszałeś o ich protestach, wywalczyli coś? Wymienisz z pamięci 5 grup społecznych co nie wyszły na ulice i coś wywalczyły?

To smutne i źle świadczy o naszej demokracji, ale w Polsce jak nie wyjdziesz na ulice, to nikt się problemem nie zainteresuje.



Ale mam sugestię: "niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa". co Wy na to?

To co jest bolesne to to, że Masa jest jedyną skuteczną formą protestu. Wiem, to boli. Mnie też, bo o wiele chętniej siadłbym i pogadał z urzędnikami jak partner, uzgodnił zmiany, harmonogram ich wprowadzenia i inne takie. A potem poszedł do domu i patrzył jak miasto się zmienia. To byłoby znacznie mniej roboty niż organizowanie Masy ;-)


Widzisz jakbyś ze szczerym uśmiechem dał cukierka to od razu byliby bardziej rozmowni.

Widać, że architektura czy inna gospodarka przestrzenna to jednak nie jest psychologia i socjologia. Nie da się wynagrodzić cukierkiem tego, że ktoś utknął w trasie. Da się natomiast pewnie tym cukierkiem dostać w twarz w odpowiedzi na hasło "masz i stój sobie słodko".

Dlatego zamiast pustych gestów wolimy kierowcom wskazywać objazdy, publikować trasę z wyprzedzeniem, pokazywać lokalizację Masy w czasie rzeczywistym online, by każdy mógł ją ominąć. Wymaga to odrobiny zaangażowania od drugiej strony, ale jest dalece bardziej skuteczniejsze niż darmowe kalorie ;)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline cyrkiel

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #42 dnia: 02 Wrz 2012, 23:46:20 »
Więc tak. Na początek pragnę przeprosić za sytuację na elektoralnej. Wiem, że były tam konfliktowe sytuacje, wiem, że kilku pieniaczy napędzało ludzi na rowerzystów. Ale wiem tez, że ze strony rowerzystów poleciało kilka słów, które polecieć nie powinny. I za to przepraszam, choć to nie byłem ja.
Normalna reakcja w konfliktowej sytuacji.

Cytuj
Nie ma sposobu. Po prostu nie ma. Wiem, że trudno z tym żyć, ale taka jest rzeczywistość.
Trochę jakbym słyszał kierowcę parkującego na trawniku, albo inż. Galasa na temat naziemnych pasów przy rondzie Dmowskiego...


Cytuj
Genialne. W ten sposób na jednym skrzyżowaniu faktycznie będzie lepiej, ale później na kolejnych będzie 7 peletonów i 7 razy większy chaos na mieście. Jakbym chciał by Masa kompletnie zakorkowała miasto, to bym ten pomysł wdrożył w życie.
chcesz powiedziec, że rowerzyści o ile nie jadą w zwartej kolumnie pod ochroną policji powodują chaos w mieście?

Cytuj
Masz pomysł na lepszą? Bo ja np nie twierdzę, że Masa jest najlepszym sposobem na lobbing na władzach. Twierdzę, że jest jedynym z dziesiątków różnych próbowanych przez nas, który działa.
Tak, wiem, że krytykowac jest łatwo, ale jednak w moim odczuciu Masa bardziej szkodzi niż pomaga. Nie wiem jak to wygląda w Krakowie, ale strona http://ibikekrakow.com/ działa moim zdaniem dużo lepiej, niż jakakolwiek warszawska. Są tam artykuły pokazujące dane statystyczne i rozwiązanie z innych krajów, są też pokazane możliwości konkretnych rozwiązań, które można zastosowac, dużo różnych akcji. Jest też Masa, ale mam takie wrażenie, że trochę inna niż warszawska i jest ona tylko jednym z wielu elementów.

Olbrzymią zaletą Masy jest to, że jest łatwa. Wystarczy wsiąśc na rower i przyjechac. Jednak sama w sobie nie wydaje mi się skuteczna. Nie wiem jak władze, ale ja np. nie wiem w sumie o co Wam chodzi, poza tym, że rower "rzondzi", reszta to plebs.  Może warto każdą Masę robic w jakimś konkretnym celu, np. zainstalowanie porządnych stojaków rowerówych i całą energię skupic na tym, żeby wytłumaczyc jakie stojaki są dobre, a jakie nie, do tego dołączyc gotowe opracowanie konkretnych miejsc, gdzie stojaki muszą zostac ustawione, i gdzie powinny. Przedstwic to mediom i władzy. Kolejną Masę można zrobic na temat przepisów PoRD. Stworzyc listę tych, które są nieprzyjazne rowerzystom i które powinno się zmienic, tych które funkcjonują źle (bo np. nie są przestrzegane, albo ich przestrzeganie jest nie możliwe, jak np. pierwszeństwo na przejazdach) i takich, których brakuje. I znowu uderzamy z tym do mediów, pakujemy na stronę, drukujemy ulotki i wysyłamy listy polecone (może byc kurierem rowerowym:) ) do sejmu, ministerstwa i ratusza. I tak dalej...

Narzekacie, że władza z Wami nie rozmawia, ale czy macie coś konkretnego do powiedzenia? coś co można pokazac, nad czym można rozpocząc debatę? Bo gwizdów nikt słuchac nie lubi.


Cytuj
Buhahahahhahahahahahaha...
Tak samo jak Masa nie blokuje ruchu;)

Cytuj
Niestety nie ma jednego "Wielkiego Rowerzysty", który wydałby polecenie wszystkim innym, a oni by go przestrzegali. Żałuję, bo pewnie chętnie sam bym kilka takich zarządzeń wprowadził, a "nie rozjeżdżamy pieszych na chodnikach" i "jeździmy po jezdni" na pewno byłoby w top 3.

Niestety możemy tylko o tym mówić. I przed każdą Masą mówimy, żeby po chodnikach nie jeździć.
Ale niestety wiele osób biorących udział w Masie to robi. Może warto zrobic Masę o tym jak powinni jeździc rowerzyści, ze szczególnym uwzględnieniem tematu poruszania się po chodniku?

Cytuj
Fakt, osoba nie chcąca się zmoczyć na pewno nie rozumie ;)
Równie dobrze można sprawdzać zdrowie człowieka wyłącznie mierząc temperaturę. Nie ma ponad 37 stopni? Panie, jaki zawał, jaki nowotwór? ;)
Pisałem o tym jak poznac, czy ktoś naprawdę jest zaangażowany, czy zwyczajnie nie ma co robic i jak tylko przyjdą pierwsze jesienne mżawki to wsiada w samochód, a jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Bo niestety dla mnie Masa w obecnej formie niczym nie różni się od masy samochodziarzy.


Cytuj
Nie tyle najlepszym, co jedynym. Spójrz szerzej. Na ulice wychodzą górnicy, rolnicy, pielegniarki, kolejarze, nauczyciele... długo by wymieniać. Wychodzą, blokują, a ich protesty są dalece mniej kulturalne od naszych. Po niektórych okolica wygląda jak po wojnie.

A ci co nie wychodzą? Słyszałeś o ich protestach, wywalczyli coś? Wymienisz z pamięci 5 grup społecznych co nie wyszły na ulice i coś wywalczyły?

To smutne i źle świadczy o naszej demokracji, ale w Polsce jak nie wyjdziesz na ulice, to nikt się problemem nie zainteresuje.
Talk less, do more.
Oczywiście można wyjśc na ulicę i powrzeszczec i mam nadzieję, że takie prawo zawsze będzie każdemu przysługiwało, jednak nie jest to zbyt skuteczna forma. Jak sam piszesz, krzyczą pielęgniarki, górnicy, nauczyciele, policjanci, homoseksualiści, rowerzyści i wielu innych. I wiesz co? No one gives a fuck! Pokrzyczą, pokrzyczą i se pójdą, a władza zrobi swoje.

Natomiast dajmy na to takie lobby samochodowe, albo tytoniowe. czy oni organizują marsze na ulicach? Nie, oni nie tracą czasu, inwestują w to co przynosi skutki. Od promowania pozytywnego wizerunku w filmach (pytanie za 100 punktów jakie logo "przypadkiem" najczęściej pojawia się w filmach), do lobbingu w sejmowych kuluarach. Media o tym nie mówią, bo to nie tak widowiskowe jak górnik palący oponę.

Rowerzyści też mogą działac podobnie. Budowac pozytywny PR. Robic fajne, atrakcyjne medialnie akcje, nagrywac filmiki krążace po sieci itd. To już się dzieje, w sposób spontaniczny. Niestety Masa burzy ten przekaz.


Cytuj
To co jest bolesne to to, że Masa jest jedyną skuteczną formą protestu. Wiem, to boli. Mnie też, bo o wiele chętniej siadłbym i pogadał z urzędnikami jak partner, uzgodnił zmiany, harmonogram ich wprowadzenia i inne takie. A potem poszedł do domu i patrzył jak miasto się zmienia. To byłoby znacznie mniej roboty niż organizowanie Masy ;-)
Olbrzymi błąd. Nie wystarczy sobie przyjśc i pogadac. Trzeba zadbac, żeby przyszła też telewizja, trzeba zadbac, żeby telewidzowie się nie nudzili i żeby druga strona (władza), też coś z tego miała (słupki sondażowe). Wyjścia na ulice jest właśnie najprostsze, chociaż wiem, że i tak wymaga sporo pracy.

I jeszcze pytanie: jedyną skuteczną formą prostestu? Dlaczego protestu? Dlaczego nie propozycją zmiany na lepsze? Po co ta wojenna retoryka? I jakie konkretnie sukcesy odniosła Masa? Owszem powoli, powoli zmienia się na lepsze, ale twierdzenie, że Masa jest jedynym autorem tych zmian to przesadna megalomania.


Cytuj
Widać, że architektura czy inna gospodarka przestrzenna to jednak nie jest psychologia i socjologia. Nie da się wynagrodzić cukierkiem tego, że ktoś utknął w trasie. Da się natomiast pewnie tym cukierkiem dostać w twarz w odpowiedzi na hasło "masz i stój sobie słodko".
Architektem nie jestem (może kiedyś, kiedyś), ale powiedziałbym, że 3 główne czynniki warunkujące rozwój architektury to polityka, psychologia i ekonomia, reszta jak inżyniera, czy wizja twórcy to sprawy poboczne. Nie wiem znowu co to ma wspólnego z tematem, ale pomyślałem, że wyjaśnię:)

Akcja z cukierkami to tylko taki przykład, na działania pozytywne. Nie ma to nic wspólnego z Masą. chodziło o zwykły korek i nieco przewrotną akcje wspierania słabszych użytkowników drogi (bo, że rowerzyści są w lepszym położeniu to się chyba zgadzamy? dlatego właśnie zachęcamy ludzi do rowerów, bo są lepsze) na podobnej zasadzie jak kiedyś Pomarańczowa Alternatywa pomagała Milicji;) Pokazałoby to rowerzystę jako kogoś z poczuciem humoru i własnej wartości, kto potrafi się pochylic nad losem biednych ludzi uwięzionych w puszkach samochodów i który nie potrzebuje słodyczy, bo i tak jest szczęśliwy.

Właściwie to widzę zasadniczą sprzecznośc w Masie, z jednej strony zachęcacie ludzi do używania rowerów, z drugiej demonstrujecie jak to rowerzystom jest źle. chyba nie nakłaniacie ludzi do tego, żeby wybrali coś niekorzystnego?

Cytuj
Dlatego zamiast pustych gestów wolimy kierowcom wskazywać objazdy, publikować trasę z wyprzedzeniem, pokazywać lokalizację Masy w czasie rzeczywistym online, by każdy mógł ją ominąć. Wymaga to odrobiny zaangażowania od drugiej strony, ale jest dalece bardziej skuteczniejsze niż darmowe kalorie ;)
To z kolei odbieram jako arogancję: wie Pan, my tu Panu blokujemy drogę, bo Pana nie lubimy, ale może Pan sobie pojechac inaczej...
« Ostatnia zmiana: 02 Wrz 2012, 23:59:08 wysłana przez cyrkiel »

Offline Szczurek

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolontariat i rower to podstawa
    • Klub Ośmiu Kapelusz
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #43 dnia: 03 Wrz 2012, 06:40:42 »
Może jak do końca nie wiesz o co chodzi w masie sam się przyznałeś to poczytaj popytaj. Ludzie stojący w korkach często słyszą Warszawska Masa Krytyczna i ktoś wcześniej czy później wejdzie na strone poczyta porozgląda się po mieście i zrozumie.
Chcesz być wolontariuszem ? Chcesz działać ?
Zapraszam www.kapelusz.org

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #44 dnia: 03 Wrz 2012, 08:37:26 »
Cytuj
Nie ma sposobu. Po prostu nie ma. Wiem, że trudno z tym żyć, ale taka jest rzeczywistość.
Trochę jakbym słyszał kierowcę parkującego na trawniku, albo inż. Galasa na temat naziemnych pasów przy rondzie Dmowskiego...

Na całej trasie (liczacej >20km) z tramwajami krzyżowaliśmy się raptem 3 czy 4 razy. Trasa jest ustalana tak, by jak najmniej przeszkadzać komunikacji tramwajowej. Nie da się fizycznie przejechać przez śródmieście tak, by gdzieś jakiś torów nie minąć.

Możesz to akceptować, albo porównywać nas do Galasa, ale rzeczywistości nie zmienisz - nie przelecimy nad torowiskiem.


Cytuj
Genialne. W ten sposób na jednym skrzyżowaniu faktycznie będzie lepiej, ale później na kolejnych będzie 7 peletonów i 7 razy większy chaos na mieście. Jakbym chciał by Masa kompletnie zakorkowała miasto, to bym ten pomysł wdrożył w życie.
chcesz powiedziec, że rowerzyści o ile nie jadą w zwartej kolumnie pod ochroną policji powodują chaos w mieście?


Tak, chcę powiedzieć, że 2000 rowerzystów jadących przez miasto, spowoduje utrudnienia w ruchu aut (nazwane przeze mnie chaosem w mieście), niezależnie czy jadą w zwartym peletonie, którego przejazd trwa 5-15 minut, czy w mniejszych grupkach, których przejazd i mieszanie z innymi pojazdami potrwa kilkukrotnie dłużej.


Cytuj
Masz pomysł na lepszą? Bo ja np nie twierdzę, że Masa jest najlepszym sposobem na lobbing na władzach. Twierdzę, że jest jedynym z dziesiątków różnych próbowanych przez nas, który działa.
Tak, wiem, że krytykowac jest łatwo, ale jednak w moim odczuciu Masa bardziej szkodzi niż pomaga. Nie wiem jak to wygląda w Krakowie, ale strona http://ibikekrakow.com/ działa moim zdaniem dużo lepiej, niż jakakolwiek warszawska.

Dziękuję, bo działanie tej strony to m.in. moja zasługa :)

Z drugiej strony Kraków rowerowo obecnie się cofa. Zlikwidowano rowerowy audyt inwestycji, buduje się buble z kostki, a w budżecie na rowery na kolejne lata Prezydent Majchrowski przewidział okrągłe 0 zł, a na mieście trwają łapanki na cyklistów. Dlatego w Krakowie jakiś czas temu też zawiązała się Masa. Jej organizatorzy twierdzą, że jest bardzo potrzebna i nam zazdroszczą frekwencji i siły nacisku. Powoli już widać efekty.


Są tam artykuły pokazujące dane statystyczne i rozwiązanie z innych krajów, są też pokazane możliwości konkretnych rozwiązań, które można zastosowac, dużo różnych akcji. Jest też Masa, ale mam takie wrażenie, że trochę inna niż warszawska i jest ona tylko jednym z wielu elementów.

Po pierwsze, to sam twierdzisz, że nie wiesz i tylko Ci się wydaje. To nie jest zbyt mocny i przekonujący argument ;) Zwłaszcza że rozmawiasz z gościem, który większość środowiska rowerowego z Krakowa zna od wielu lat, a bywało że wręcz doradzał im co mają robić ;)

Po drugie, jeżeli chcesz by Warszawscy Cykliści też zajmowali się Public Relations i sprawiali ładne wrażenie, to nie ma sprawy, da się zrobić. Ale to jest tak jak z tymi cukierkami dla kierowców, co mają osłodzić czekanie.


Olbrzymią zaletą Masy jest to, że jest łatwa. Wystarczy wsiąśc na rower i przyjechac. Jednak sama w sobie nie wydaje mi się skuteczna.

Chyba faktycznie trzeba będzie popracować nad PR ;) A dlaczego, to poniżej.


Może warto każdą Masę robic w jakimś konkretnym celu, np. zainstalowanie porządnych stojaków rowerówych i całą energię skupic na tym, żeby wytłumaczyc jakie stojaki są dobre, a jakie nie, do tego dołączyc gotowe opracowanie konkretnych miejsc, gdzie stojaki muszą zostac ustawione, i gdzie powinny. Przedstwic to mediom i władzy.

Było. I pewnie jeszcze będzie, choć w sumie z ta świadomością stojaków już w WAW nie jest źle. Stawiają poprawne stojaki, jest ich już całkiem sporo.

Ciekawe kto to wywalczył jak nie my ;) Bo chyba nie kurierzy robiąc alleycaty :P


Kolejną Masę można zrobic na temat przepisów PoRD. Stworzyc listę tych, które są nieprzyjazne rowerzystom i które powinno się zmienic, tych które funkcjonują źle (bo np. nie są przestrzegane, albo ich przestrzeganie jest nie możliwe, jak np. pierwszeństwo na przejazdach) i takich, których brakuje. I znowu uderzamy z tym do mediów, pakujemy na stronę, drukujemy ulotki i wysyłamy listy polecone (może byc kurierem rowerowym:) ) do sejmu, ministerstwa i ratusza. I tak dalej...

Było. Nawet kilka razy było. I jeszcze specjalne imprezy nagłaśniające temat też były. I pewnie jeszcze będzie nieraz.

Z Komendą Stołeczną z Drogówką tez staramy się współpracować. I z Główną też rozmawiamy, obecnie o SEWiK, edukacji uczestników ruchu i jeszcze kilku innych tematach.

A nowelizacja PoRD to też m.in. moja zasługa. Brałem udział w większości spotkań w Ministerstwie i Sejmie na ten temat, wyciągnąłem też Ministerstwo Infrastruktury i Posłów na rowery po Warszawie by pokazać niektóre zmiany w praktyce ;)


Narzekacie, że władza z Wami nie rozmawia, ale czy macie coś konkretnego do powiedzenia? coś co można pokazac, nad czym można rozpocząc debatę?


Wyraźnie brakuje Ci wiedzy o tym co robimy. Zdecydowanie ten PR to nie jest zły pomysł.


Cytuj
Niestety nie ma jednego "Wielkiego Rowerzysty", który wydałby polecenie wszystkim innym, a oni by go przestrzegali. Żałuję, bo pewnie chętnie sam bym kilka takich zarządzeń wprowadził, a "nie rozjeżdżamy pieszych na chodnikach" i "jeździmy po jezdni" na pewno byłoby w top 3.

Niestety możemy tylko o tym mówić. I przed każdą Masą mówimy, żeby po chodnikach nie jeździć.
Ale niestety wiele osób biorących udział w Masie to robi. Może warto zrobic Masę o tym jak powinni jeździc rowerzyści, ze szczególnym uwzględnieniem tematu poruszania się po chodniku?

Było :-) Znowu kula w płot.


Pisałem o tym jak poznac, czy ktoś naprawdę jest zaangażowany, czy zwyczajnie nie ma co robic i jak tylko przyjdą pierwsze jesienne mżawki to wsiada w samochód, a jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Bo niestety dla mnie Masa w obecnej formie niczym nie różni się od masy samochodziarzy.

Pisałeś jak ocenić kogoś pochopnie i powierzchownie. Jeżeli twierdzisz, że fakt jazdy innym środkiem transportu dyskwalifikuje kogoś jako rowerzystę, to właśnie zdyskwalifikowałeś m.in. samego siebie (w piątek nie jechałeś rowerem, a pogoda była dobra), a także większość swoich kolegów-kurierów, którym np. siadły kolana od ostrego. Trochę zalatuje to hipokryzją ;)


Talk less, do more.

Przed chwilą sugerowałeś byśmy robili stronę do "talk" bo widać tylko Masę, którą my "do" ;) To się może zdecyduj ;)


Oczywiście można wyjśc na ulicę i powrzeszczec i mam nadzieję, że takie prawo zawsze będzie każdemu przysługiwało, jednak nie jest to zbyt skuteczna forma. Jak sam piszesz, krzyczą pielęgniarki, górnicy, nauczyciele, policjanci, homoseksualiści, rowerzyści i wielu innych. I wiesz co? No one gives a fuck! Pokrzyczą, pokrzyczą i se pójdą, a władza zrobi swoje.

A jednak górnicy wywalczyli przywileje, pielegniarki wywalczyły przywileje, nauczycie wywalczyli przywileje, a my wywalczyliśmy 270km tras rowerowych, swojaki (już ponad 1000), darmowy przewóz roweru zbiorkomem, kilka kontrapasów, pasów rowerowych i jeszcze trochę rzeczy.

Plus nie potrafisz nakreślić alternatywy, której byśmy jeszcze nie testowali ;).


Natomiast dajmy na to takie lobby samochodowe, albo tytoniowe. czy oni organizują marsze na ulicach? Nie, oni nie tracą czasu, inwestują w to co przynosi skutki. Od promowania pozytywnego wizerunku w filmach (pytanie za 100 punktów jakie logo "przypadkiem" najczęściej pojawia się w filmach), do lobbingu w sejmowych kuluarach. Media o tym nie mówią, bo to nie tak widowiskowe jak górnik palący oponę.

A jednak reklama tytoniu jest zakazana, dostęp do fajek ograniczony, liczba palących spada na łeb na szyję, lada dzień paczki fajek będą wyglądać taks samo. Sukces pełną gębą :D

Lobby samochodowe zaś ostatnio dostało Viatoll, podwyżkę podatków na paliwa (VAT), koniec aut z kratką, liczba sprzedanych nowych samochodów tarza się po piachu, a złom z zachodu płynie szerokim strumieniem, którego nie są w stanie zatrzymać od lat. Pokazowy lobbing :D

Dla kontrastu nieskuteczni rowerzyści gwiżdżący po ulicach właśnie wywalczyli sobie zmianę ustawy na ich korzyść, nie dopuścili do wprowadzenia obowiązkowych kasków, ruch rowerowy w miastach dynamicznie rośnie, budowana jest coraz lepsza infrastruktura (którą pewnie będziemy budować jeszcze 50 lat), w tym roku z 5 miast wprowadziło rower publiczny. Boże uchowaj nas od takiej skuteczności jak mają mityczne lobby ;)


Olbrzymi błąd. Nie wystarczy sobie przyjśc i pogadac. Trzeba zadbac, żeby przyszła też telewizja, trzeba zadbac, żeby telewidzowie się nie nudzili i żeby druga strona (władza), też coś z tego miała (słupki sondażowe). Wyjścia na ulice jest właśnie najprostsze, chociaż wiem, że i tak wymaga sporo pracy.

To urocze, gdy mówisz to akurat mnie. Kiedy ostatnio byłeś w TV? ;)


I jeszcze pytanie: jedyną skuteczną formą prostestu? Dlaczego protestu? Dlaczego nie propozycją zmiany na lepsze? Po co ta wojenna retoryka?

Tak, możemy podyskutować o zamiennikach, wygładzaczach i cukiereczkach dla kierowców. Ja jednak wolę zmieniać rzeczywistość niż ją pudrować.


I jakie konkretnie sukcesy odniosła Masa? Owszem powoli, powoli zmienia się na lepsze, ale twierdzenie, że Masa jest jedynym autorem tych zmian to przesadna megalomania.

NIGDY i NIGDZIE nie pisałem, że Masa jest jedynym autorem tych zmian. Sukcesy lubią mieć wielu ojców.

Co do listy sukcesów Masy - kilka z wielu Ci wymieniłem wyżej. Resztę bez problemu sobie wygooglasz. W zasadzie to powinieneś to zrobić przed rozmową, bo tu i ówdzie ta niewiedza wyłazi ;)


Akcja z cukierkami to tylko taki przykład, na działania pozytywne.

Fakt, pozytywne. Kompletnie nic nie zmieniające, ale za to pozytywne. Można władować mnóstwo pary w gwizdek z zupełnie zerowym rezultatem, a potem cieszyć się jacy jesteśmy fajni.

Tak robili kilka lat temu mieszkańcy Marek walcząc o obwodnicę. I tranzyt dalej wali przez Marki aż domy się trzęsą.


(bo, że rowerzyści są w lepszym położeniu to się chyba zgadzamy? dlatego właśnie zachęcamy ludzi do rowerów, bo są lepsze)

Rowery są lepsze, ale czy rowerzyści są w lepszym położeniu? W mojej opinii JESZCZE NIE. Jakby były w lepszym położeniu, to by nie trzeba było robić Masy. Mam nadzieję, że kiedyś będą w lepszym położeniu.


Właściwie to widzę zasadniczą sprzecznośc w Masie, z jednej strony zachęcacie ludzi do używania rowerów, z drugiej demonstrujecie jak to rowerzystom jest źle. chyba nie nakłaniacie ludzi do tego, żeby wybrali coś niekorzystnego?

Pozornie masz rację. Radzę wgłębić się bardziej.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)