Autor Wątek: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa  (Przeczytany 37199 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mamarkowski

  • Początkujący
  • Wiadomości: 5
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #15 dnia: 10 Maj 2012, 09:36:41 »
Się ustosunkuję zbiorczo. Pewnie mój punt widzenia wypacza to, że kwalifikuję się do ?ulicznych wojowników?. Ale mimo to uważam, że pogodzenie interesów zmotoryzowanych i cyklistów jest możliwe. I zgadzam się, że w ostatnich latach zmieniło się wiele. Jeżdżę po mieście równo 17 lat. Od dobrych pięciu ani razu - dosłownie - nie zdarzyło się, żeby ktoś mnie spychał do krawężnika, trąbił uznając za zawalidrogę, mijał na milimetry. Przeciwnie - w korku samochody rozstępują się, przepuszczeni kierowcy dziękują światłami. Może ze dwa razy usłyszałem klakson, gdy zamiast szczerbatą ścieżką z zakrętami pod kątem 180 stopni jechałem gładką trzypasmówką, ale po krótkich- uprzejmych - wyjaśnieniach na światłach rozstawaliśmy się w zgodzie.
Czy to zasługa Masy? Zapewne, i chwała, choć nie tylko jej jednej. To miks czynników - również wynikającego z coraz częstszych podróży otrzaskania w świecie, obserwacji, jak wygląda codzienność w innych metropoliach, może też złagodzenia obyczajów - walczymy o byt w pracy i spłatę kredytu, ale już nie musimy bić się o każdą piędź ziemi, kawałek sera i rolkę papieru toaletowego.
A co do Masy - przyznaję - nie dyplomatycznie, tylko serio - że Wasze   argumenty zmieniły moją optykę. Z Masą nie pojadę, ale już nie z   przyczyn ideologicznych, tylko zwykłego braku czasu. I czapki z głów za   akcje światełkowe, kamizelkowe etc. Choć nadal uważam, że jeśli idzie o   nacisk na urzędników, przydałoby się trochę ekstremizmu i zatruwania im   życia:)
Osobne miejsce poświęcę koledze Mbaranowi: otóż to. Właśnie takie myślenie piętnowałem. Kierowca twój wróg. Bardzo skuteczna metoda zantagonizowania wszystkich użytkowników WSPÓLNEJ przestrzeni. Otóż zdarza się, że rowerzysta musi zawieźć dziecko do lekarza. Na rowerze? Fajno. Ale w razie wywrotki bezwładne dziecko w foteliku ma znacznie mniejsze szanse przeżycia, niż prowadzący.
Insza rzecz - powrót przez całe miasto z pracy, po 14 godzinach w robocie, o 22 wieczorem. Rower? Kiedy padasz na pysk i wali śniegiem? Komunikacja kursująca co 20 minut z trzema przesiadkami?
Albo dojazd z jednego krańca miasta do przychodni na drugi. I nie mówię o linii Praga-Żoliborz, tylko np. Chomiczówka-peryferia Ursynowa. Komunikacja miejska? Powodzenia, około dwóch godzin przy pomyślnych wiatrach. Rower? Pewnie, z uszkodzoną rzepką.
Jak łatwo zgadnąć, podaję swój przykład, ale takowych jest znacznie więcej. Inny - kolega mieszka w Otwocku, pracuje w Piasecznie. Wiem, są parkingi P&R na obrzeżach, coby nie dymać autem przez miasto, ale trzeba mieć dwa samochody w dwóch punktach. Albo zdać się na regularnie spóźnione kolejki podmiejskie, których składy co i rusz się kurczą, odwrotnie proporcjonalnie do przyrostu liczby podróżnych. Nieco inaczej wygląda poruszanie się po stolicy i efektywność transportu zbiorowego z punktu widzenia mieszkańca Pragi, Żoliborza czy Mokotowa, inaczej je widzi ktoś z Białołęki.
Pomijam już takie drobiazgi, jak wartościowanie (jestem od nich lepszy). W czym? W samoocenie? W tym niemal każdy jest dobry, a ja wręcz świetny:)

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #16 dnia: 10 Maj 2012, 10:09:35 »
Obawiam się, że powyższy wątek wykazał pewną prawidłowość - mnóstwo Warszawiaków (nie wiem, jak w innych miastach) nie ma pojęcia, czym jest Masa Krytyczna. Potwierdzają to minisondy, jakie przeprowadziłem wśród znajomych - większość nie kojarzyła imprezy. Przyznam, że mnie to zdumiewa, jeśli wziąć pod uwagę, od ilu lat Masa regularnie się odbywa.
W każdym razie kuleje komunikacja na linii rowerzyści - kierowcy. A przecież Masa ma w dorobku jedno z lepszych haseł, jakie słyszałem w życiu "My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem".

P.S. Nie mam niestety aż tak pozytywnych doświadczeń w kontaktach z samochodami. Trąbią na mnie dość często, czasem wymuszają pierwszeństwo (na pewno częściej niż wtedy, gdy sam jadę samochodem), a średnio 2-3 razy w roku unikam wypadku o mały włos, gdy ktoś na mnie prawie najeżdża. Choć oczywiście w ciągu ostatnich kilkunastu lat na pewno sporo się poprawiło.

W każdym razie wielkim osiągnięciem Masy jest pokazanie, że rowerzyści SĄ.

Offline skip_yeti

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 106
  • Płeć: Mężczyzna
    • ccc na fb
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #17 dnia: 10 Maj 2012, 22:32:18 »
Obawiam się, że powyższy wątek wykazał pewną prawidłowość - mnóstwo Warszawiaków (nie wiem, jak w innych miastach) nie ma pojęcia, czym jest Masa Krytyczna. Potwierdzają to minisondy, jakie przeprowadziłem wśród znajomych - większość nie kojarzyła imprezy.


Ja jestem dobrym przykładem. Na rowerze jeżdżę... nie wiem od kiedy, ale Reksio był pierwszy, więc pewnie długo. Komunikacyjnie, na co dzień - od połowy lat 90-tych czyli od liceum. Mieszkałem w różnych punktach miasta (Gocław, Grochów, teraz Ursus). Ale na masę trafiłem tylko dlatego, że w zeszłym roku przyjechała do mnie. Wychodzę z Biedronki, a tu dużo rowerków  ;D . Od tamtej pory opuściłem jedną masę, czego szefowi długo nie daruję :-X


Osobne miejsce poświęcę koledze Mbaranowi: otóż to. Właśnie takie myślenie piętnowałem. Kierowca twój wróg. Bardzo skuteczna metoda zantagonizowania wszystkich użytkowników WSPÓLNEJ przestrzeni. Otóż zdarza się, że rowerzysta musi zawieźć dziecko do lekarza. Na rowerze? Fajno. Ale w razie wywrotki bezwładne dziecko w foteliku ma znacznie mniejsze szanse przeżycia, niż prowadzący.
Insza rzecz - powrót przez całe miasto z pracy, po 14 godzinach w robocie, o 22 wieczorem. Rower? Kiedy padasz na pysk i wali śniegiem? Komunikacja kursująca co 20 minut z trzema przesiadkami?
Albo dojazd z jednego krańca miasta do przychodni na drugi. I nie mówię o linii Praga-Żoliborz, tylko np. Chomiczówka-peryferia Ursynowa. Komunikacja miejska? Powodzenia, około dwóch godzin przy pomyślnych wiatrach. Rower? Pewnie, z uszkodzoną rzepką.


Taak, kierowca jego wróg, wspólna przestrzeń itp. Brednie, ot co.
Aktualnie nasze miasto jest ukierunkowane 95% na kierowców, pozostałe 5% reszta (a było jeszcze gorzej, przed wprowadzeniem buspasów, integracją ztm z km, skm-ką, metrem itp) więc gdzie ta wspólna przestrzeń?
Podałeś kilka powodów użycia samochodu. Dla każdego indywidualnie są one albo od czapy, albo istotne. I tak, mam dzieci, tak, pracuję czasem po 14h, tak, zdarzało mi się pracować nawet 45 km od chaty. Tak, kierowcy są naszymi wrogami. Ale nie ci, co muszą używać samochodu, tylko ci, co bez sensu wiozą swoją 4d bo do zakutego łba im nie przyjdzie że można inaczej. A są ich tysiące i to oni blokują to i inne miasta. I są moimi wrogami niezależnie, czym jadę.

Masa jest dla mnie demonstracją, bo znam miasta zachodnie, w tym Amsterdam i Kopenhagę. Co więcej znam też Budapeszt, Pragę i widzę jak w bardzo głębokiej wielkiej czarnej 4D jest W-wa. Co więcej, Masa nauczyła mnie dużo nowych rzeczy, co spowodowało, że ta 4D okazała się jeszcze większa i głębsza niż myślałem. Z drugiej strony, jest to zajebisty, fantastyczny event, którego nie mogę się doczekać nie tylko ja, ale i mój 9-letni chłopak.





Chcesz spróbować czegoś innego? City CC Warszawa - znajdź nas, nie będziesz żałować.

Offline Mhrok

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #18 dnia: 10 Maj 2012, 22:51:14 »
Dla mnie kierowcy, którzy wożą swoje d4 dla wygody samochodem do centrum bywają jedynie przeszkodą, jeżeli jest ich za dużo. Po prostu ich omijam, nie widzę powodu do denerwowania się na kogoś, kogo mogę z łatwością wyprzedzić.

Offline skip_yeti

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 106
  • Płeć: Mężczyzna
    • ccc na fb
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #19 dnia: 10 Maj 2012, 23:33:25 »
Dla mnie kierowcy, którzy wożą swoje d4 dla wygody samochodem do centrum bywają jedynie przeszkodą, jeżeli jest ich za dużo. Po prostu ich omijam, nie widzę powodu do denerwowania się na kogoś, kogo mogę z łatwością wyprzedzić.


Widzisz, nie denerwuje to, że stoi stado lam w korku a ja sobie ich łykam slalomem na rowerku. Tylko, że jak jutro będę tą samą drogą jechał wyładowanym po dach VW t5, to będę stał jak ta lama razem z nimi. I ta myśl wkurza na zapas.
Chcesz spróbować czegoś innego? City CC Warszawa - znajdź nas, nie będziesz żałować.

Offline fionotron

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #20 dnia: 01 Sie 2012, 18:05:48 »
Cytat mamarkowski
Insza rzecz - powrót przez całe miasto z pracy, po 14 godzinach w robocie, o 22 wieczorem. Rower? Kiedy padasz na pysk i wali śniegiem

Odpowiedź
@mamarkowski
Zapomniałeś dodać jeszcze dodać o dwudziestostopniowym  mrozie   :)   .

TaK.
Bo rower, to sposób na życie.
Niektórzy TaK potrafią wiesz?
I choćbym miał pracować i 15 godzin na dobę i "padać na pysk" to w zimie i w śniegu będę i tak rowerem do pracy jeździć.
Zresztą już Tak miałem...
« Ostatnia zmiana: 01 Sie 2012, 18:10:30 wysłana przez fionotron »

Offline Teich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #21 dnia: 03 Sie 2012, 10:42:55 »
Napisano to już prawie książkę, więc dorzucę tu kilka swoich słów.

Warszawska Masa Krytyczna to jedyne zjawisko w stolicy, które jednoczy comiesięcznym przejazdem setek a nawet tysięcy osób na rowerach i na rolkach. Z tych przejazdów powstało wiele inicjatyw. Gromadzi rzeszę ludzi, nie tylko tu na forum. Dzięki WMK jesteśmy zauważalni, ..........
Patrząc częściowo  z boku, częściowo ze środka  to faktycznie największą rolą masy jest zebranie w jednym czasie i przestrzeni rzeszy rowerzystów.Dzięki bądź co bądź ale jednak uciążliwościom wynikającym z przejazdu masy, jesteśmy zauważalni jeszcze bardziej.I to jest dobre.Szczególnie w świetle tego co mówił Raffi (przepraszam jeśli pomyliłem ale nie jestem biegły w rozpoznawaniu organizatorów) na zakończeniu masy lipcowej, że aktywną wymianę pism , walkę urzędową  podejmują nieliczni.
Za tymi nielicznymi jest większa grupa, lepiej widoczna gdy jedzie wielkim peletonem w ostatnie piątki miesiąca.
PS - mówienie o terroryzmie ze stronykierowców to chyba jednak opis sytuacji sprzed kilku lat, osobiście dostrzegam coraz więcej uprzejmości i wyrozumiałości.
Wrogości doznałem tylko raz i to ze strony kierowcy MZA.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #22 dnia: 03 Sie 2012, 11:02:28 »
Ja też uważam, że kierowcy są coraz lepiej wyedukowani w temacie rowerów. Wynika to z prostego faktu, że rowerzystów na mieście jest coraz więcej, więc coraz więcej kierowców zdążyło już popełnić wszystkie głupie błędy i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Coraz więcej kierowców samo też jeździ rowerami.

Szkoda tylko, że to wszystko krwawica rowerzystów, którzy sami muszą kierowców edukować w najprostszych sprawach jak kwestie pierwszeństwa na przejeździe rowerowym.

---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #23 dnia: 03 Sie 2012, 15:25:17 »
Szkoda tylko, że to wszystko krwawica rowerzystów, którzy sami muszą kierowców edukować w najprostszych sprawach jak kwestie pierwszeństwa na przejeździe rowerowym.

Mam wrażenie, że sporo kierowców po prostu nie wie, że rowerzysta ma na przejeździe pierwszeństwo. To stosunkowo nowy przepis, a wielu kierowców nie śledzi zmian w prawie o ruchu drogowym i jeździ "po staremu". Dlatego rola rowerzystów w edukowaniu jest tu nie do przecenienia. Zresztą ja, mając świadomość, że skręcający w prawo kierowca może nie wiedzieć, że mam pierwszeństwo na przejeździe, wjeżdżam na ten przejazd z zachowaniem szczególnej ostrożności.
« Ostatnia zmiana: 03 Sie 2012, 15:26:32 wysłana przez Makenzen »
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline fionotron

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #24 dnia: 03 Sie 2012, 15:49:37 »
Wrogości doznałem tylko raz i to ze strony kierowcy MZA.

@Teich
No to jesteś w "szczęśliwym czepku urodzony"   :)   .

tomus1973

  • Gość
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Sie 2012, 16:00:38 »
Drodzy Forumowicze, Masowicze wiadomo, że dzięki tej zorganizowanej grupie rowerzystów jaką jest WMK sporo się osiągnęło i ludzie zaczęli nas dostrzegać. Zastanawia mnie jednak to czy czasem kierowcy, choćby skręcający w prawo, widząc rower ze szprychówkami nie myślą sobie "a wezmę cwaniaczka postraszę i przyspieszę, a co...". Ja czasami odnoszę takie wrażenie, że to co robią kierowcy na ulicy to jest czysta złośliwość  z ich strony.

Offline fionotron

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #26 dnia: 03 Sie 2012, 16:32:09 »
Ja czasami odnoszę takie wrażenie, że to co robią kierowcy na ulicy to jest czysta złośliwość  z ich strony.

Wrażenie graniczące z z ponurą rzeczywistością na naszych miejskich ulicach    :o    .

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #27 dnia: 03 Sie 2012, 17:28:56 »
Zastanawia mnie jednak to czy czasem kierowcy, choćby skręcający w prawo, widząc rower ze szprychówkami nie myślą sobie "a wezmę cwaniaczka postraszę i przyspieszę, a co...". Ja czasami odnoszę takie wrażenie, że to co robią kierowcy na ulicy to jest czysta złośliwość  z ich strony.

Ręczę Ci, że kierowca nie jest w stanie wypatrzyć tego czy masz w kole szprychówkę, czy nie.

Co do złośliwości. Też kiedyś myślałem, że kierowcy są złośliwi. Aż kiedyś ominęła mnie babka na zawrotce przy Międzyparkowej wrzeszcząc klaksonem, że jej drogę blokuję. Po czym wjechała wprost pod tramwaj, który ja właśnie przepuszczałem. Sądząc z jej miny po wypadku to Ona naprawdę nie miała zielonego pojęcia skąd się tam na szynach mógł wziąć tramwaj i czemu ten pajac na rowerze stał przed torami.
Łatwo takie zachowanie zinterpretować jako złośliwość, gdy ktoś ryczy na Ciebie klaksonem, po czym wyprzedza Cię na piszczących gumach po obszarze wyłączenia z ruchu. Ale trudno mi uwierzyć, że baba wjechała pod tramwaj ze złośliwości i zawiści wobec rowerzystów. To raczej skrajna nieodpowiedzialność, ignorancja, niedouczenie, opóźnienie w rozwoju, albo zwykła głupota. W każdym razie nic względem akurat rowerzystów, bo wtedy waliłaby we mnie, a nie w Bogu ducha winny tramwaj ;)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

tomus1973

  • Gość
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #28 dnia: 03 Sie 2012, 17:43:58 »
No tak, to raczej niedouczenie lub brak odpowiedzialności, ale jak widzę skręcające samochody z Czerniakowskiej na Trasę Sekierkowską w strone Wisły, to szlag mnie trafia, jasna cholera bierze i wtedy brakuje mi jednej rzeczy -Airzounda. Nie dość, że muszę czekać dwa cykle świateł, to jeszcze jak mam zielone to muszę uważać, aby sie pod samochód nie wpakować.

Offline Glizdor

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 141
  • Płeć: Mężczyzna
  • bez świateł nie jeżdżę, a ty?
    • Józefów na Rower
Odp: Apelosugestia - niech Masa będzie skuteczna, nie szkodliwa
« Odpowiedź #29 dnia: 04 Sie 2012, 10:16:01 »
kierowcy i ludzie to zawsze temat odmienny tu jak ktoś jest kierowcą i rowerzystą może to zrozumieć co Masa robi dla Warszawy, a przecież by tylko zajmujemy kilka godz w ostatni piątek miesiąc i zawsze ta informacja zostaje ta sama. Tu jest jeszcze tak ze kierowca o tym zawsze zapomina ma po prostu w dupie rowerzystów po tygodniach kończy się miesiąc przychodzi masa i natrafia na nią (zrzędzi i narzeka bo znowu masa) równie dobrze by tylko zajmujemy skrawek - kilometr w peletonie, a co powiedzieć o takich jak nam parkują na chodnikach lub też innych miejscach..

Z tego tematu niedługo wyskoczy tez debata tak jak rowerzysta - pieszy lub samochód - pieszy   
I ty przyłącz się do wspólnej jazdy rowerem z Józefowa i okolic.
http://facebook.com/RowerowyJozefow
Jeździmy pod hasłem: "Józefów na Rower"