Autor Wątek: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.  (Przeczytany 25532 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Pewno że tak. Moim zdaniem rowerowe ciuchy to niepotrzebny szpan (dla użyszkodnika roweru miejskiego na spacerowe przejażdżki i od czasu do czasu jakiś dłuższy wypad - bo co do innych zastosowań roweru i rodzaju tegoż, to nie wiem...)
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline MYSH

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • =^..^=
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Cze 2011, 00:00:24 »
No ja powiem że po jeździe 110km dziennie w krótkich spodenkach i gaciach z pampersem jednak bez mrugnięcia okiem wybieram pampersa:P no ale 100 km to nie spacerowa jazda:P jakby się jeszcze okazało że koszulka rowerowa nie łyka tak potu jak bawełniany T-shirt to taką zakupię bez mrugnięcia okiem:P
Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki...
Cuda zajmują mi trochę czasu...
:)

Offline lakiana

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 145
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Cze 2011, 00:31:08 »
Pewno że tak. Moim zdaniem rowerowe ciuchy to niepotrzebny szpan (dla użyszkodnika roweru miejskiego na spacerowe przejażdżki i od czasu do czasu jakiś dłuższy wypad - bo co do innych zastosowań roweru i rodzaju tegoż, to nie wiem...)

Rozumiem, że odparzenia do samego mięsa i śmierdzenie od przepoconej koszulki to dopiero prawdziwy szpan...
(już po kilkudzieściu km, spokojnym tempem, żeby nie było)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Cze 2011, 00:39:29 »
Smród i pot to jeszcze rozumiem, ale odparzenia? (w każdym razie mnie się takowe nie zdarzają...)
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Drex

  • Gość
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Cze 2011, 00:53:52 »
Smród i pot to jeszcze rozumiem, ale odparzenia? (w każdym razie mnie się takowe nie zdarzają...)
Jak zaczniesz jeździć na rowerze to zrozumiesz. :P Wczoraj przejechałem dwadzieścia parę kilometrów w dżinsach... NIE chcę tego powtarzać zbyt często. :P

A poważnie: to zalezy od roweru, stylu i szybkości jazdy. Na miejskim czy przy lajtowej jeździe na góralu da się. Na szosie też, ale ze względu na inne ułożenie ciała odparzenia są realnym zagrożeniem. ;)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Cze 2011, 00:56:53 »
No widzisz, ja na miejskim jeżdżę i w zasadzie tylko po mieście. Rzadko kiedy się wypuszczam w dłuższą trasę.
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Cze 2011, 08:11:04 »
Bez przesady. 560km przejechałem naraz w jeansach i trampkach i żyję, odparzeń też nie miałem (a jedynie mega-zakwasy). Więc to jest możliwe.

Różni są ludzie, różne są rowery (kolarka naprawdę nie jest najwygodniejszym pojazdem na długie trasy), różne są siodła (jedne sprzyjają odparzeniom, inne nie), różne są kroje spodni i różne ludzie mają skóry i budowę ciała.

Pisanie, że założysz jeansy = odparzenia to przesadne uproszczenie.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Cze 2011, 09:27:08 »
...
Pisanie, że założysz jeansy = odparzenia to przesadne uproszczenie.

Ale pisanie
Cytat: Makenzen
Moim zdaniem rowerowe ciuchy to niepotrzebny szpan...
również
 
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Cze 2011, 10:38:34 »
Nie urywajcie kontekstu. Makenzen napisała, że ciuchy to niepotrzebny szpan przy spokojnej jeździe użytkowej i tu się zgadzam. Do pracy jadę 11 min, w tym czasie ani się nie spocę ani nie odparzę.
Z resztą bywam w dżinsach na Masie i również mi to nie szkodzi, ale ja nie mam delikatnej skóry wymagającej pieluchy ;)

Jak rozumiem, rowerowa koszulka w magiczny sposób niweluje pot, zaklęcie takie? Bo w czasie upału można mieć najprofesjonalniejszy strój na świecie i i tak będzie się pocić. Ja wtedy nie wygłupiam się ze specjalnymi koszulkami, tylko jadę w przyzwoitym minimum, i to naprawdę minimum. Przynajmniej mam przewiew ;)

Offline lakiana

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 145
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Cze 2011, 10:47:21 »
Rowerowa koszulka potu nie niweluje, tylko odprowadza na zewnątrz, żeby nie kisił się przy skórze.
U mnie 11 min w dżinsach już stwarzałoby zagrożenie odparzeń. Moje początki i jazdy do Otwocka bez pieluchy to był jakiś horror. Ale cóż, nie mam zamiaru narzekać na delikatność skóry, przydaje się w innych sytuacjach ;)

storm

  • Gość
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Cze 2011, 11:02:08 »
Ja osobiście jeżdżę po zwyczajnemu... Spodnie długie lub krótkie i koszulka... Nic więcej bo i na co mi jakieś pampersy, skoro materacyk na foteliku sprawuje się sto razy lepiej i to nawet na sztywniaku ;)
Ale zdarzyło mi się też jechać w rowerze na rozmowę o pracę w garniaku :)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Cze 2011, 11:47:21 »
pisanie
Cytat: Makenzen
Moim zdaniem rowerowe ciuchy to niepotrzebny szpan...
również

No i OK, zresztą niech se ludziska myślą i gadają co chcą, ja nie mam zwyczaju ustawiać wg tego swoich priorytetów życiowych.
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline Infero

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • \m/ d- -b \m/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Cze 2011, 12:23:14 »
Mam od kilku lat windsurfing'owy T-shirt, fantastycznie odprowadza pot, nie narzekam. A na tyłek zwykłe spodenki z pieluchą z decathlonu. T-shirt - 50 zł, spodenki - 34 zł. I jest git.


pozdrawiam z pracy ;)

Offline Humanista

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
    • Humanista na giełdzie
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Cze 2011, 12:33:06 »
W zasadzie każdemu pasuje coś innego, w końcu inaczej jeździmy i czego innego potrzebujemy. Ja śmigam trasy po 70-80 km i na razie daje radę koszulka z Decathlona (do biegania za 50 zł) oraz spodenki dwuwarstwowe (szorty + wewnętrzna siatka z pampersem).

Tyle, że powoli czuję potrzebę zmiany i chcę już kupić jakiś dobry zestaw za 300-400 zł, który osłoni plecy od przeciągów i da przyzwoity komfort.

A na Masę i przejażdżki <10km można wedle woli :)

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Cze 2011, 13:14:04 »
Nie urywajcie kontekstu. Makenzen napisała, że ciuchy to niepotrzebny szpan przy spokojnej jeździe użytkowej i tu się zgadzam.
...

Dokładnie. Wiele zależy od stylu jazdy, roweru jakim się poruszamy, lub własnych upodobań.
Ale skąd ktoś może wiedzieć, jaki styl preferuje osoba, którą właśnie mija? 
Nie może.
I podobnie jak dużym uproszczeniem jest twierdzenie, że w dżinsach nabawimy się odparzeń, tak uproszczeniem jest twierdzenie, że ktoś w łachach typowo rowerowych jest szpanerem.
Wielokrotnie już wątek ubrań i zalet związanych z odzieżą typowo rowerową, był w sieci poruszany, więc raczej nie będę go tutaj jakoś specjalnie rozwijał. Kto korzysta ten wie, kto nie korzysta, albo nie odczuwa takiej potrzeby, albo uważa, że to zwykłe szpanerstwo. Jego to wybór i ma do tego pełne prawo.
A nawet jeśli ktoś zakłada ciuchy rowerowe, tylko po to, aby fajnie wyglądać i poprawia mu to samopoczucie, to czemu nie. Nie sądzę, aby taka osoba była z tego powodu gorsza, bo określenie szpaner, raczej do komplementów nie należy.
Nie odnoszę się tu bezpośrednio do wypowiedzi Makenzen, a raczej do tego co często słyszę podczas rozmów z innymi rowerzystami.

Jak rozumiem, rowerowa koszulka w magiczny sposób niweluje pot, zaklęcie takie? Bo w czasie upału można mieć najprofesjonalniejszy strój na świecie i i tak będzie się pocić. Ja wtedy nie wygłupiam się ze specjalnymi koszulkami, tylko jadę w przyzwoitym minimum, i to naprawdę minimum. Przynajmniej mam przewiew ;)

Nie każdy jedzie 11min. Gdy korzystam z roweru komunikacyjnie, najczęściej jadę około godziny i moje przyzwoite tempo (to sprawa bardzo subiektywna) sprawia, że jednak się pocę kropka.
Koszulki rowerowe, oprócz tego co napisała Lukiana, mają jeszcze taką właściwość, że bardzo szybko schną.
W porównaniu z bawełną, śmiało mogę powiedzieć, że jest to ich magiczna właściwość. ;)
 
No i OK, zresztą niech se ludziska myślą i gadają co chcą, ja nie mam zwyczaju ustawiać wg tego swoich priorytetów życiowych.

Moje priorytety życiowe, akurat nie są związane z rowerem, ale uważam, że każdy sam powinien oceniać, w czym mu wygodnie, miło, fajnie, a w czym nie i tu co do ubioru rowerowego się zgodzę, ale co do ubioru na wyprawy górskie, już kategorycznie NIE.
 
« Ostatnia zmiana: 27 Cze 2011, 13:18:20 wysłana przez kaczor1 »
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany