Autor Wątek: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.  (Przeczytany 25361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lakiana

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 145
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #30 dnia: 28 Cze 2011, 11:07:02 »



oprócz tego co napisała Lukiana

Mój wewnętrzny Mistrz Ciętej Riposty ma ochotę wrzeszczeć i zabijać.


Ludzie czy jazda na rowerze musi łączyć się ze szpanem ? ą tak we zwykłych własnych ciuszkach nie pojedzie? Czy jak spodnie będą bez pampersa to już nie da się ? Każdy MUSI wyglądać jak Uve Raab  w rui ?


U mnie bez pampersa nie da się - odparzenia, rany, brak czucia i takie tam. Nie generalizuj.
A żebym nie wyglądała, jak w rui, musiałabym sobie chyba uciąć włosy do zera, cycki i pół miednicy...

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #31 dnia: 28 Cze 2011, 11:17:01 »
Cytat: warsawfenix
nie ukrywam, że większym problemem był dla mnie fakt dosyć wysoko ustawionego siodełka (koleżanka, która LEWicowałA raczej się na to nie poskarży  ;D ).
Poskarży się, dość niskie było ;) Ale to pół biedy, gorzej, że wyższy blat nie wychodził i czasem pedałowałam jak wściekły chomik w kółku, a jechałam wolno.

Cytat: warsawfenix
jednocześnie przepraszam, jeśli ktos ucierpiał wskutek naszego slalomu ettecera (choć wydaje mi się że na szczęście nie) który czasem się zdarza, bo utrzymanie równe kierownicy wbrew pozorom nie jest takie łatwe, a ja nie mam takiej wprawy jak co to niektórzy  :D
Problemem jest za dużo wektorów sił w różnych kierunkach. Dwie niezależne kierownice i dwóch ciągnących - drobna zmiana z którejkolwiek strony i już riksza leci jak chce.

Cytat: MasterTM
Spoko, na następnej Masie też się widzimy (mam nadzieję ;p) ;)
Widzimy się, pytanie tylko na czym. Zdecydowanie wolałabym już swój rower ;)
Którym z pchaczy jesteś, bo z imienia przedstawił się tylko Adam? ^^'

Cytat: Raffi
Tylko ja do prawy mam 15km w jedną stronę, a to trochę co innego niż 11  minut jazdy (3,5km?). Mnie się opłaca przebrać.
Mhm, właśnie tyle mam. 11 km mam do rodziców i jak do nich jadę, faktycznie czasami się pocę. Ale to raczej jak jest gorąco albo ja jestem za ciepło ubrana. Chociaż faktycznie różnie to bywa, kiedyś pewnie na takie trochę dłuższe trasy sprawię sobie koszulkę.
Miałam nadzieję, że w akcji "Zagoń rower do roboty" właśnie taką wygrałam, ale niestety, tylko taką zwykłą. 

Cytat: MYSH
Ja teraz mam light bo mam gdzie stawiać zamknięty rower i suszyć ciuchy, problemem będzie gdy np będę musiał łazić do pracy w garniakach:) jakoś ciężko będzie zakładać ciuchy na przepocone plecy albo myć się w zlewie:)
Najtańsze mokre chusteczki i po problemie. Co jak co, ale wc to chyba każda praca ma. Tam się można przebrać i wytrzeć.
PS. Jak się czyta Twoją ksywkę? Jakoś po obcemu, czy jesteś zwykłą Myszą? Żebym w razie czego palnęła gafę na forum, a nie osobiście, będąc w zasięgu ;)

Offline Teich

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #32 dnia: 28 Cze 2011, 13:57:24 »
Jak rozumiem, rowerowa koszulka w magiczny sposób niweluje pot, zaklęcie takie?

Wiesz, trudno w to uwierzyć, ale tak. Na poziomie w bawełnianej koszulce, niezależnie od jej kroju, pogody (mogło być nawet chłodno) i długości jazdy, zawsze miałem totalnie mokre plecy. W oddychającej jakoś tego jest mniej, a bywa, że w ogóle dojeżdżam z suchymi plecami.

Nie umiem wytłumaczyć dlaczego, bo się na tym nie znam. Wiem, że to działa i było powodem, dla którego zacząłem uzywać "obcisłych" ciuchów.

...ciach..
Technologiem odzieży to ja nie jestem ale napiszę co wiem. Bawełna nasiąka wodą (potem), włókna sztuczne nie mają tej właściwości. Spojrzałem właśnie na metkę przy mojej koszulce rowerowej- 85 % poliester  i 15 % elastyna - czyliogółem 100% plastiku, choć miłego w dotyku. Stąd i szybsze wysychanie.
A co do użyteczności ciuchów rowerowych- niech każdy sam oceni w czym mu jest najwygodniej. Ja po dwóch latach jeżdżenia w zwykłych sportowych gaciach i koszulkach z bawełny kupiłem na allegro za psie pieniądze używane gacie z pampersem potem również koszulki  na końcu ciepłe bluzy. Do codziennej jazdy używam tylko tego bo dobrze się w takich ubraniach czuję. ALE na przejażdżki rodzinne ubieram się tak jak pozostali moi domownicy, dres bawełniany lub dżinsy, tiszert, bluza dresowa, bo i tempo takiej jazdy nie powoduje pocenia się.
I jeszcze jedno- wybieram ciuchy rowerowe z reguły w oczojebnych kolorach by być widocznym w porannej i popołudniowej szarówce lub w wyjątkowo soneczny dzień- jakieś kanarkowe, pomarańczowe, intensywne kolory- to tak by być lepiej widocznym.
Z jednego jestem rozczarowany - z bielizny termoaktywnej , którą nabyłem w decathlonie. Całkowity niewypał , w zimne dni jesieni cały czas czuję wilgoć przy ciele, a najmłodszy już nie jestem więc o zdrowie dbam.
« Ostatnia zmiana: 28 Cze 2011, 14:00:45 wysłana przez Teich »

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #33 dnia: 28 Cze 2011, 14:38:12 »
O właśnie, wściekłe kolory. Dlatego czapkę i rękawiczki mam bardzo pomarańczowe.
Niestety pelerynę od deszczu mam granatową. Poluję teraz na jakąś żółtą i z odblaskami najlepiej.

Offline MYSH

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • =^..^=
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #34 dnia: 28 Cze 2011, 15:52:37 »
@Savil - jestem zwykłą Myszą, która notabene wyewoluowała ze Szczurka, ale to zbyt długa historia :)


Co do garnituru, to może kiedyś przetestuję jak zmienię obecne zajęcie na inne:)


Co do koloru to chciałem kupić żółtą koszulkę ale mi żona powiedziała że będę wyglądał jak bąk :D  dlatego rozglądam się za czymś stonowanym, odblasków mam masę na rowerze więc można powiedzieć że świecę się jak psu ja.. na wiosnę.

« Ostatnia zmiana: 28 Cze 2011, 15:54:19 wysłana przez MYSH »
Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki...
Cuda zajmują mi trochę czasu...
:)

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #35 dnia: 28 Cze 2011, 17:36:46 »
@Savil - jestem zwykłą Myszą, która notabene wyewoluowała ze Szczurka, ale to zbyt długa historia :)

Ahaaaaa! To z Tobą koresponduję mailowo! [refleks szachisty korespondencyjnego] ^.^

Co do koloru bąka - mój rower jest koloru zupy pomidorowej ze śmietaną, a i tak go lubię ;) Liczy się uczucie, a nie kolor, czy jakoś tak ;)

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #36 dnia: 29 Cze 2011, 06:09:03 »
Cytat: Raffi
Tylko ja do prawy mam 15km w jedną stronę, a to trochę co innego niż 11  minut jazdy (3,5km?). Mnie się opłaca przebrać.
Mhm, właśnie tyle mam. 11 km mam do rodziców i jak do nich jadę, faktycznie czasami się pocę. Ale to raczej jak jest gorąco albo ja jestem za ciepło ubrana. Chociaż faktycznie różnie to bywa, kiedyś pewnie na takie trochę dłuższe trasy sprawię sobie koszulkę.

Jeszcze kwestia tempa jazdy. Ja, co prawda staram się w stronę DO pracy jeździć wolniej, ale nie zawsze to wychodzi. Przy średniej 25-28km/h po mieście trudno się nie pocić i wtedy dobrze widać różnicę w ciuchach.


Miałam nadzieję, że w akcji "Zagoń rower do roboty" właśnie taką wygrałam, ale niestety, tylko taką zwykłą. 

Zagoń rower preferują styl holenderski, czyli ubieranie się na rower w codzienne ubranie, a najlepiej właśnie w garniak. Stąd w logo jest krawat.

BTW. Też mam ich koszulkę.


Cytat: MYSH
Ja teraz mam light bo mam gdzie stawiać zamknięty rower i suszyć ciuchy, problemem będzie gdy np będę musiał łazić do pracy w garniakach:)

Wczoraj jeździłem z prezesem ECF, międzyresortowym koordynatorem rozwoju ruchu rowerowego we Francji i przedstawicielem miasta Bunde. Wszyscy trzej najpierw pod hotelem na Muranowie stwierdzili, że jest gorąco. Później złożyli marynarki do sakwy (żadna się nie pogniotła, Panowie widać mają doświadczenie), zaczepili jakieś opaski na nogawki by się nie wkręcały w łańcuch i ruszyliśmy. I tak dojechali spokojnie do Sejmu pedałując sobie pod krawatem. Tylko po prostu nie jechaliśmy 25km/h, a jakieś 17km/h.

Da się :-)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #37 dnia: 29 Cze 2011, 10:55:59 »
[częściowy off-top] Ma ktoś może koszulkę z akcji "Zagoń rower do roboty" - damską, M albo S? Dostałam L [bo tylko taką mieli] i jest zdecydowanie za duża. Ktoś ma i się zamieni?

Offline kultowy

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Płeć: Mężczyzna
  • ...tylko jak krzyk cichnie przyjaźń
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #38 dnia: 29 Cze 2011, 14:58:53 »
czytam sobie dyskusję na temat strojów i postanowiłem wrzucić swoje 5 groszy.

otóż zdecydowanie wolę klasyczne koszulki bawełniane od rowerowych. fakt, te drugie schną szybko, ale pocę się w nich niemożebnie (dużo bardziej niż w klasycznej koszulce); wystarczy jazda do pracy (a to jakieś 15 km) a koszulkę mogę wyżąć (serio), co z tego, że wysycha natychmiast skoro później pachnie niezbyt miło. tak, zdecydowanie wolę klasyczną koszulkę z bawełny bo plastikowe rowerowe są dla moich porób bezlitosne niczym sauna fińska.

inaczej ma się rzecz w sprawie spodni - przejechanie dystansu większego niż 20 km bez portek z pieluchą to ból, łzy i zgrzytanie zębami. do pracy różnie, ale w dłuższą trasę zawsze obściślaki z pieluszką - nie ma bata.

pozdrawiam,
grzech aka straszny bibliotekarz

Offline `L`

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie jeżdżę szybko. Jeżdżę dokładnie.
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #39 dnia: 29 Cze 2011, 17:55:33 »
inaczej ma się rzecz w sprawie spodni - przejechanie dystansu większego niż 20 km bez portek z pieluchą to ból, łzy i zgrzytanie zębami. do pracy różnie, ale w dłuższą trasę zawsze obściślaki z pieluszką - nie ma bata.

Ciekawy wątek tu wyewoluował :)

Przez długi czas opierałem się ciuchom rowerowym i kaskowi. Z czasem zmieniłem zdanie o 180 stopni i zacząłem jeździć w "pełnym rynsztunku" (no... bez ochraniaczy  ;) ) by teraz trochę przyhamować i znaleźć coś, co uważam za złoty środek. Do pracy jadę w spodenkach rowerowych z pieluchą i na miejscu przebieram się w "pracowe", które w pracy przechowuję i co pewien czas zabieram do prania. Góra to bawełniana koszula (taka z kołnierzykiem) - w takiej czuję się najbardziej komfortowo, pocę się mniej niż jadąc tramwajem i unikam przebierania jednej rzeczy. Poza tym można założyć krawat i ma się +2 do prestiżu i +2 do szpanu  ;) Gdy pogoda jest słoneczna to mam sandały, a gdy taka jak dziś - mam buty "sportowe", które na miejscu zmieniam na bardziej stosowne buty "pracowe".

Jesień i wczesna wiosna to inna bajka, nie mówiąc o zimie...
"governments will use whatever technology is available to them to combat their primary enemy - which is their own population" - Noam Chomsky

Offline Infero

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Płeć: Mężczyzna
  • \m/ d- -b \m/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #40 dnia: 29 Cze 2011, 19:45:58 »
WC jest w każdej firmie? Jest. Można się przebrać? Można. Dogadać się z szefem, by trzymać "strój roboczy" w firmie? Można. Git.
  Dostałem swój kąt i w firmowej szafce trzymam garnitur. Brak prysznica jest pewnym problemem..
Teraz zachęcam ludzi z pracy, by jeździli do niej rowerem.
        Lepiej się pracuje, umysł dowęglony świeżymi spalinami... ;)

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #41 dnia: 29 Cze 2011, 21:28:14 »
[częściowy off-top] Ma ktoś może koszulkę z akcji "Zagoń rower do roboty" - damską, M albo S? Dostałam L [bo tylko taką mieli] i jest zdecydowanie za duża. Ktoś ma i się zamieni?

Nie mam (mam tylko męską i też chyba L). A nie możesz napisać do organizatorów akcji, by Ci wymienili na inny rozmiar?

inaczej ma się rzecz w sprawie spodni - przejechanie dystansu większego niż 20 km bez portek z pieluchą to ból, łzy i zgrzytanie zębami. do pracy różnie, ale w dłuższą trasę zawsze obściślaki z pieluszką - nie ma bata.

Ciekawy wątek tu wyewoluował :)

Przez długi czas opierałem się ciuchom rowerowym i kaskowi. Z czasem zmieniłem zdanie o 180 stopni i zacząłem jeździć w "pełnym rynsztunku" (no... bez ochraniaczy  ;) ) by teraz trochę przyhamować i znaleźć coś, co uważam za złoty środek.

Trochę podobnie jak u mnie. Ja najpierw jeździłem w 100% w ubraniu codziennym. Później (około 2006) przesiadłem się na rowerowe+kask+kamizelka. Teraz odpuściłem kask i kamizelkę i myślę nad osłonką do łańcucha, by się czasem móc przejechać w normalnych spodniach, zamiast wozić na zmianę w sakwie.

Z robotą za to mam pełen luz - jest nawet prysznic.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline darek

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 229
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #42 dnia: 30 Cze 2011, 09:12:04 »
Osłonka łańcucha?  mmmmm.... mam. Na singla nexus8 założyłem Hebie chainglider. Kosztuje sporo (ok.140) ale jest rewelka. Mała, trwała i lekka. Bajecznie prosta w montażu (i demontażu rzecz jasna;).  A z ciuchów - koszulki z lidla (nieźle się spisują), dres/spodenki/koszulki adidas climalite (firma zasponsorowała - nieźle się sprawdza), bluza termiczna bitwin. na nogach głównie sandały. Koszulki bawełniane nasiąkają potem, długo schną. Syntetyki oddychające, na sucho może i nie są tak miłe, ale przy większym wysiłku IMHO osiągają przewagę nie lepiąc się tak do pleców jak bawełna. I podstawowa dla mnie zasada - żadnych plecaków (sakwy!) jedyny wyjątek to transport laptopa. I dzięki temu lżej i swobodniej pleckom. No i przewiewniej...

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #43 dnia: 30 Cze 2011, 09:59:55 »
[częściowy off-top] Ma ktoś może koszulkę z akcji "Zagoń rower do roboty" - damską, M albo S? Dostałam L [bo tylko taką mieli]i jest zdecydowanie za duża. Ktoś ma i się zamieni?

Nie mam (mam tylko męską i też chyba L). A nie możesz napisać do organizatorów akcji, by Ci wymienili na inny rozmiar?

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Czy jazda w pampersie to szpan? Czyli jak się komu wygodniej jeździ.
« Odpowiedź #44 dnia: 30 Cze 2011, 16:21:36 »
Osłonka łańcucha?  mmmmm.... mam. Na singla nexus8 założyłem Hebie chainglider. Kosztuje sporo (ok.140) ale jest rewelka. Mała, trwała i lekka. Bajecznie prosta w montażu

Jeżdżę rowerem poziomym, mój łańcuch ma około 5m długości :) Jedyna pasująca osłona to będzie taka, którą sam sobie wylaminuję z kompozytu ;)

I podstawowa dla mnie zasada - żadnych plecaków (sakwy!) jedyny wyjątek to transport laptopa. I dzięki temu lżej i swobodniej pleckom. No i przewiewniej...

Fakt, plecaki to zło. Kiedyś nie wierzył mi Czajnik, ale po przejażdżce ze mną (to było ledwie 80km) i plecakiem pełnym bagażu (to był wypad na kilka dni) na plecach, zmienił zdanie ;)

BTW, kompa też wożę w sakwie. Netbook z dyskiem SSD, więc nawet jak trzęsie nim (albo gdy sakwa spadnie na asfalt), to krzywda mu się nie dzieje.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)