Autor Wątek: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010  (Przeczytany 41887 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mikolaj

  • Początkujący
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #60 dnia: 30 Lip 2010, 23:01:48 »
Ja się odłączyłem, ale i tak było fajnie. Pierwszy raz byłem i sądziłem, że tempo będzie szybsze, ale trudno. W sierpniu też postaram się być. ;)

Salas

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #61 dnia: 30 Lip 2010, 23:13:52 »
Było nas 1038, z tego co słyszałem, a byłem chyba najbliżej mikrofonu z kumplem :P
No deszczu było mało. Za to w drodze powrotnej - tragedia. Przyjechałem do domu cały, za przeproszeniem - usrany od dołu do góry, z przodu i z tyłu.
Ciekaw jestem co się stało naprawdę, że ten starszy pan, co jest na każdej masie, wywinął orła do przodu twarzą w asfalt. Szczerze współczuję.. Groźnie to wyglądało, a było to czymś spowodowane. Wie ktoś może?

Offline chrupek

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #62 dnia: 30 Lip 2010, 23:22:28 »
Wg oficjalnych namiarów było nas 1306 :P Dexter mi tak mówił który prowadził zabezpieczanie :)


« Ostatnia zmiana: 30 Lip 2010, 23:26:17 wysłana przez chrupek »
Komu w drogę temu rower.

Offline DeXteR

  • Moderatorzy działów
  • *****
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #63 dnia: 30 Lip 2010, 23:24:40 »
Słyszałem z wiarygodnego źródła, że dziadkowi ktoś zajechał drogę.
Chrupku - mówiłem 1308 :P

Co do zabezpieczenia - dziękuję za współpracę była elegancka :)
Były oczywiście zgrzyty czasami, jeżeli podawałem kilka razy miejsce w którym ma człowiek stanąć a go tam nie było (ten człowiek z pewnością wie że o nim mówię), ewentualnie, kiedy inny który od czasu do czasu narzekał "znowu przejście :( ja nie chcęęęęę" (i ten człowiek także z pewnością wie że o kim mówię).
Ale było bezawaryjnie - żadnych strat oprócz dziadka.

Dziękuję

Offline chrupek

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #64 dnia: 30 Lip 2010, 23:26:24 »
Po zasięgnięciu języka u osoby odpowiedzialnej za liczenie było nas jednak OFICJALNIE 1038 osób.
Komu w drogę temu rower.

Drex

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #65 dnia: 30 Lip 2010, 23:26:39 »
@Chrupek i DeX... :P Następnym razem słuchajcie dokładnie. Było 1038 osób. Liczyłem z Batorym to wiem. ;)

Miluś73

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #66 dnia: 30 Lip 2010, 23:26:45 »
Tempo bardzo przyzwoite, 501 Legion w dechę (jak oni widzieli w hełmach drogę?), tylko faktycznie bez rikszy smutno.

Offline Maćkofff

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 712
  • Płeć: Mężczyzna
  • Stojaki.waw.pl
    • Stojaki.waw.pl
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #67 dnia: 30 Lip 2010, 23:30:38 »
Chciałbym serdecznie podziękować pewnej Pani, która perfidnie wjechała we mnie rowerem jak sobie grzecznie stałem na środku ulicy i robiłem uczestnikom zdjęcia ;-) Następnym razem jakieś reflektory i znaki ustawię sobie chyba, żeby na mnie uważać ;-)
___
Pozdrawiam serdecznie!

>   Parkingi rowerowe w Warszawie - Stojaki.waw.pl
>   Mapa stojaków, standardy projektowe, porady nt. bezpiecznego zostawiania roweru.

kamil514

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #68 dnia: 30 Lip 2010, 23:32:39 »
Witam, też chętnie bym się dowiedział czemu dziadek się wywrócił. Wicie może co mu się stało w głowę i czy coś poważnego ? No ale niestety tak się kończy jazda bez kasku. Jedyne co mnie pocieszyło to to że dziadek jak wstał to powiedział "ku*wa ale się wyje*ałem" :P. I jeszcze jedno pytanie, co się stało że goniono tego pana przed placem zamkowym ? A na masie super było tylko szkoda że bez rikszy Pozdro

Drex

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #69 dnia: 30 Lip 2010, 23:41:52 »
Jedyne co mnie pocieszyło to to że dziadek jak wstał to powiedział "ku*wa ale się wyje*ałem"

To nic mu nie będzie. Reakcja całkiem jak moja po przedmasówce tydzień temu i jakoś jeszcze żyję. :-)

Offline Spawacz

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #70 dnia: 30 Lip 2010, 23:47:30 »
HAHAHA
Fajnie było, deszcz wytrzymał ale i tak mnie zmoczył...
wg mnie był mniejszy burdel bez niż jak jest riksza, może to za sprawą Czajnika, który nieźle gadał.
Na początku słyszałem w zabezpieczeniu że prowadzi Dexter, ja tu widziałem co innego. Przed radiowozami jechała babcia w swoim sombrero.

Offline DeXteR

  • Moderatorzy działów
  • *****
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #71 dnia: 30 Lip 2010, 23:52:04 »
Babcia zawsze prowadzi :) kiedyś tak prowadziła że my skróciliśmy trasę a ona pojechała wg mapy :D

Offline Maćkofff

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 712
  • Płeć: Mężczyzna
  • Stojaki.waw.pl
    • Stojaki.waw.pl
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #72 dnia: 30 Lip 2010, 23:52:41 »
Przypominam tylko, że jeśli ktoś ma na szprychówce pod trasą wydrukowane 3 rowerki a nie standardowo 1, czeka na niego nagroda. Jeśli się do mnie nie zgłosi do niedzieli, nagroda przepada ;)
___
Pozdrawiam serdecznie!

>   Parkingi rowerowe w Warszawie - Stojaki.waw.pl
>   Mapa stojaków, standardy projektowe, porady nt. bezpiecznego zostawiania roweru.

Offline sofik

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 72
  • Płeć: Mężczyzna
  • :)
    • WSR Polskater
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #73 dnia: 31 Lip 2010, 00:08:12 »
tak zabezpieczonego przejazdu przez policje to chyba nigdy nie bylo ? :) szok

Offline Savil

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 386
  • Płeć: Kobieta
  • Cylon i lasombra
    • http://savil.bikestats.pl/
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 30 lipca 2010
« Odpowiedź #74 dnia: 31 Lip 2010, 00:28:26 »
Kwiatki z Masy, w większości podsłuchane: [K = ktoś]

K1: Co on właściwie trenuje?
K2: Jakieś walki, sztuki czy inny wpie**ol.

K: Czemu nie masz chorągiewki?
R: [miło i uprzejmie] Jak mam, to się czepiają, że szoruję. Jak nie mam, to się czepiają, że nie mam. A idźcie wy wszyscy w cholerę. :)

K: To nie Afryka, wyłączamy wuwuzele! [popieram! - dop. Sav.]

Zabezpieczenie, śpiewając na melodię psalmu: "Tyyył już się zbliiiżaaa, kręcić pedałaaami!"

I robiłam za role model dla jakiejś przyszłości cyklistów [wiek 2 lata max], mamusia mnie pokazała, że "Ta pani jedzie w płaszczyku, widzisz, tak jest fajnie, a ty nie chciałeś" - kiedy akurat padało ^.^

Ludzie się zachowywali nawet całkiem cywilizowanie ogólnie, mówię o cywilach.

Jakaś grupka naszych bawiła się w bike-wrestling o wuwuzelę i wzajemne zajeżdżanie sobie drogi kibiców owej przepychanki, ale sprawy rozwiązali we własnym zakresie, bez konieczności ingerencji.