Autor Wątek: Efekty działań Masy  (Przeczytany 3806 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vit

  • Moderatorzy globalni
  • ******
  • Wiadomości: 732
  • Płeć: Mężczyzna
Efekty działań Masy
« dnia: 04 Kwi 2016, 22:02:31 »
Tak sobie pomyślałem... <za dobrze mi to nie wychodzi, ale wciąż próbuję :P >

Chciałbym, żebyśmy w jednym miejscu spisali naszą laurkę to znaczy co osiągnęła Masa przez te wszystkie lata działalności.
Dlatego wszystkich Was proszę o wpisywanie swoich typów.
O tym kto w Masie znalazł męża lub żonę możemy pominąć, choć każda motywacja do działania dobra ;)

Wątek będzie moderowany i porządkowany. Obiecuję, nie grożę :P

Offline jolajola1

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 047
  • Płeć: Kobieta
  • jeżdżę w opasce żeby mi wiatr nie gwizdał w uszach
    • z roweru filmowane
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Kwi 2016, 22:31:26 »
A. w ogóle dostrzeżenie przez miasto rowerzystów, potem powołanie Pełnomocnika, ale co to on robi to trzeba rozbić na punkty pro-rowerowe i anty-rowerowe
B. przejazdy krawężnikowe......... owszem, efekty są SUPER, zwłaszcza od kiedy Pełnomocnik jest dyrZDM
1 nie każdy wie, ze Ł.Puchalski na rowerze nie jeżdzi, bo małośrednio umie (hehe... hihi i hehehe )i się dał sfotografować w 2012 przy okazji EURO piłkarskiego
2 ekipa Puchalskiego z ZTM przeszła do ZDM i mamy tam PRZYJACIÓŁ
no owszem, czasem to jest trudna męska przyjaźń, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr, jak mawiał Leszek Miller, ale przynajmniej nikt nas nie oszukuje/oszwabia
C.
nie wiem, czy  to się da wymierzyć ?
ale te wszystkie projekty ulicowo-rowerowe
razem z - albo przeciw ZM i SISKOM
D działacze/userzy Masy w konsultacjach rowerowodrogowych
od siebie dam tylko DDR USA i Prg.płn i Narutowicza
ale przecież jest wielu innych działaczy lokalnych
(jak Jerzy cz MK może opiniować przejazd rowerowy przez Białowoeskską albo ja opinioować pasy np.Dickensa, Korotyńskiej)

resztę napisz ę jutro
albo kiedyś/niedługo

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Kwi 2016, 09:32:45 »
Zaczynając od początku to:

0) Dokumenty strategiczne, tzw. Półkowniki. Kiedyś nikt ich nie czytał, nikt nie zwracał na nie większej uwagi - dzięki temu udało się na bardzo wczesnym etapie przemycić do Strategii Transportowej/Polityki Transportowej kilka rzeczy. Udało się w Studium umieścić sieć tras rowerowych (nawet aż za bogatą - 900km - 15 lat temu Warszawa miała może 100km tras rowerowych, budowała rocznie po kilka km, więc 900km tras to był kosmos).
Dlaczego Studium jest ważne? Bo ze Studium zapisy migrują do MPZP. A MPZP to jest prawo miejscowe - więc to ustawiło nam zasady gry na kolejnych 20 lat, bo zapisów MPZP nie można nie realizować. Gdyby nie one, wielu ddr dziś by nie było. A są, bo kiedyś ktoś wpisał je do Studium :D
To samo ze Strategią. Nikt jej nie czytał, wszyscy na nią lali w latach 90-tych. Ale teraz to fajny oręż, który przydaje się na wielu spotkaniach, konsultacjach itp. To dokument, którym podpieramy się my, podpiera się nim Puchalski, którym podpierają się dziś wszyscy. A od pewnego czasu jest też jakby bardziej "doceniany", nawet BDiK wydał go drukiem, by urzędnicy mogli poznać co kryje ;-)

1) Darmowy przewóz rowerów w zbiorkomie. Śmieszne, ale w 2002 czy 2003 roku to był ewenement w skali Polski - wszędzie indziej albo w ogóle nie wolno było, albo decydował kierowca (w praktyce jak wyżej), albo obostrzenia były takie, że jak wyżej. To było coś, co dało nam wiatr w żagle - pokazało, że można coś wygrać, że Warszawa może być w czymś wzorem dla reszty kraju. I do dziś jest, wciąż na śląsku się podpierają nami mówiąc "a w Wawie wożą rowery w autobusach i nic złego się nie dzieje".

2) Zmuszenie miasta by konsultowało z nami projekty rowerowe. Początki tego były śmieszne i straszne, naszego zdania nie brano pod uwagę, ALE od tego się zaczęła rowerowa zmiana w Warszawie. Gdyby nie te poczatki, dziś dalej bydowaliby z kostki i prowadzili ruch rowerowy po schodach.

3) Pierwszy Pełnomocnik w 2007 roku. Śmiesznie wyszło, bo dostaliśmy go od PiS, bo zwolniła go Hanka (dziś przedstawiana jako prorowerowa), bo pracował tylko 3 miesiące, z czego przez 2 w zasadzie nie miał uprawnień, bo przeciągały się formalności. Ale to był gigantyczny przełom. Po pierwsze dlatego że na fali pierwszego Pełnomocnika powstały Standardy (o czym niżej), po drugie dlatego, że Pan Plewako potrafił wejść na spotkanie dyrektorów, walnąć pięścią w stół i powiedzieć "ja tu jestem pełnomocnikiem prezydenta, robimy tak" (co zresztą prawdopodobnie było przyczyną jego szybkiego odwołania). Po trzecie dlatego, że pozostałością po Pełnomocniku jest Utkin i Kosmowski w BDiK, którzy robią nam dobrą robotę. Pozostałością po Plewako jest też Veturilo - tak, to wtedy zaczęto już poważnie myśleć nad rowerem publicznym! To NIE JEST dzieło Puchalskiego!

4) Standardy rowerowe. Najpierw tylko zarządzenie, że asfalt, w dodatku powszechnie zlewane, a potem już pełne standardy. I to te Standardy proszę Państwa ustawiły nam boisko do gry na kolejne lata.

5) Zmiany rowerowe w przepisach ogólnopolskich w 2011 i dalej do dziś. To był sukces w czterech wymiarach.
Po pierwsze zlikwidowano buble prawne. Było >5000 ludzi, którzy siedzieli za jazdę na rowerze po piwku w więzieniu! A ile osób nie wsiadało na rower ze strachu lub dlatego, że dostali jakiś bzdurny mandat? Jedne z tych zmian poprawiły nam zasady jazdy, inne infrastrukturę, ale wszystkie sprawiły, że ludzie chętniej wsiedli na rowery. Zwłaszcza przepisy od infrastruktury (choć dalekie od ideału), robić nam będą robotę przez kolejne lata.
Po drugie to był sukces medialny - rowerzyści wywalczyli sobie przepisy. LGBC nie wywalczyło sobie przepisów, przeciwnicy/zwolennicy aborcji nie wywalczyli sobie przepisów, wolne konopie nie wywalczyły zmiany przepisów, ruchy miejskie zrobiły to dopiero długo po nas, a rowerzyści mieli swój PoRD w 2011, swoje rozporządzenia później, a w międzyczasie i po cichu kilka innych prorowerowych zmian. To pokazało, że jesteśmy siłą, ale nie nam, a szeroko rozumianej gawiedzi, w tym politykom. Z góry poszedł wyraźny sygnał - rowery TAK. To bardzo BARDZO ważne! To nam będzie robić robotę (modę na rower) przez kolejne kilka (-naście?) lat. Puchalski mógł się wydarzyć na fali tych właśnie zmian, bo HGW zauważyła, że na rowerach można wygrywac politycznie!
Po trzecie to był sukces, bo pierwszy raz na taką skale udało się zorganizować i skoordynować ruchy rowerowe, media, ale i samorządy, by wspólnie grały do jednej bramki. Był moment, że mieliśmy własnych ludzi i dział rowerowy w GDDKiA (Hyła, Olek), w ministerstwie był bardzo prorowerowy Pan Stępień, w mediach siedziałem ja (Polska na Rowery) i Cinek (Niezła Jazda w TVP)... Znowu - doświadczenia z tego będą nam robić robotę przez kolejne lata. A Puchalski z ekipą tu się dosiadł do sukcesu na przedostatniej stacji, 75% roboty wykonano wcześniej :P

Puchalski, cały rowerowy sukces znany młodszej i krótszej stażem części ekipy to by się nie wydarzył, gdyby nie wszystkie rzeczy powyżej.



Aha, najwazniejsze - czy to są wszystko sukcesy Masy? Tak i nie. Masa jest jednym z narzędzi do osiągania celów. Fragmentem większej układanki. Wiele z tych sukcesów były osiąganych zarówno z pomocą Masy, jak i innymi środkami. Tu nie ma ostrej granicy, że coś wywalczyła Masa, a coś ZM, MdR, CZT, SPN, czy osoby prywatne. Zwłaszcza, że często te same osoby walczyły o to samo na rózne sposoby.
« Ostatnia zmiana: 05 Kwi 2016, 09:46:06 wysłana przez Raffi »
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline Franc

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 460
  • Płeć: Mężczyzna
  • 25 lat na poziomie
    • Moje rowery
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Kwi 2016, 10:02:19 »
A właśnie Standardy: Co słychać z Projektem?
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P8 (SWB ASS) w stanie śmierci technicznej, Thyss 222
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #4 dnia: 05 Kwi 2016, 11:12:00 »
Nic nowego nie wiem.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline mk1111

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 881
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Kwi 2016, 12:10:45 »
A właśnie Standardy: Co słychać z Projektem?
Dokładnie nic. Zachcieli mieć w formie edytowalnej, że niby łatwiej będzie pracować. Dostali. Od tej pory cisza. Ponoć maja się odnieść w " terminie wynikającym z formy zgłoszenia w trakcie konsultacji społecznych". Cokolwiek to znaczy. Zapewne sami nie bardzo wiedzą jak to teraz ugryźć. W międzyczasie wyszły standardy Dolnośląskie. Tak dla całego województwa. Od razu. Zupełnie inne podejście niż w Warszawie. Nikt się nie ograniczał co do objętości. Tak ~ 150 str. Z czego ~ 40 to w wydzielonej części schematy. Także da się. Trzeba tylko chcieć mieć Standardy a nie coś co ma ułatwić życie urzędnikom.
http://dpr.irt.wroc.pl/index.php/standardy-projektowe-i-wykonawcze-dla-infrastruktury-rowerowej-wojewodztwa-dolnoslaskiego/
« Ostatnia zmiana: 05 Kwi 2016, 12:12:39 wysłana przez mk1111 »
życie nie znosi próżni...

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Kwi 2016, 12:26:38 »
Raczej sądzę, że dostali tyle uwag, że ich zalało... zanim to przerobią, a zwłaszcza zanim to przerowbi wykonawca dokumentu - sporo czasu minie. I nie ma w tym nic dziwnego moim zdaniem.

Co do standardów Dolnośląskich - jest o tym własnie fajna dyskusja na rowery2, ale że niewielu z Was ma tam dostęp, streszczę tutaj: Standardy Dolnośląskie sa bardzo ciekawym EKSPERYMENTEM. Dlaczego eksperymentem? Bo o ile ze standardami miejskimi szlak jest wytarty i znany (aby miały moc prawną i faktycznie obowiązywały wszystkich, musza być wydane zarządzeniem Prezydenta miasta), o tyle to w przypadku województw NIE MA takiej formy prawnej jak zarządzenie, która by obligowała wszystkich. I to jest temat właśnie JAK to zrobić, by one działały, by były obowiązujące, a nie dobrowolne. Walczy z tym Dolny Śląsk, walczy z tym Małopolska, walczy z tym Zachodniopomorskie. Ciekawy temat dla prawników! A ich rezultaty będą nauczką dla reszty województw.

Co do treści - dolnośląskich nie czytałem, ale mnie nie dziwi, ze są większe. Chociażby dlatego, że Warszawskie (projektowane) są fatalne i w zasadzie nie zawierają najważniejszego - standardowych rozwiązań i rysunków do nich.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 330
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Kwi 2016, 23:59:36 »
Chciałbym zapytać dla kogo ma być wystawiona ta laurka i po co ?
Dla kogo ? - Pojęcie "Masa" jest według mnie trudne do określenia. Przejazd, organizatorzy, uczestnicy, zabezpieczenie, idea?? Masa nie ma osobowości prawnej więc z formalnego punktu widzenia też nie mogła mieć żadnych osiągnięć. Skoro (tak zakładam) nie da się konkretnie określić czym jest "Masa" więc trudno zgłaszać osiągnięcia. Można rozpisać się tak jak Rafii.Dużo sukcesów ale i wielu sprawców, jednym z nich jest  WMK.
Druga część pytania "po co ?". W wątku o śluzach dyskutowałem  o tym dlaczego Masa/ZM nie poczuwają sie do bycia ojcem sukcesu.
Raffi odpowiedział
Cytuj
Są ku temu konkretne powody, że autorzy sukcesu siedzą dość cicho.
więcej mozna znależć : http://forum.masa.waw.pl/index.php?topic=3634.10
Moje pytanie więc czy zbierane informacje mają być tylko na potrzeby tego forum czy też maja być wykorzystane np medialnie?


Cytuj
A Puchalski z ekipą tu się dosiadł do sukcesu na przedostatniej stacji, 75% roboty wykonano wcześniej :P

Puchalski, cały rowerowy sukces znany młodszej i krótszej stażem części ekipy to by się nie wydarzył, gdyby nie wszystkie rzeczy powyżej.
Czyżby jakiś "kompleks Puchalskiego"? Jeśli tak to na swoje własne życzenie: " autorzy sukcesu siedzą dość cicho" . Jeśli siedzą cicho to inni korzystają. Zresztą to chyba troche inna para kaloszy. NGOsy nie są urzędnikami a urzędnicy NGOsami. Przecież DDrów nie będzie budowć ZM czy Masa tylko urzędnik na polecenie polityka.
Inicjatywa rowerowa urzędników daje jeszcze jeden pozytyw dla organizacji rowerowych. Większość hejtu idzie teraz na Puchalskiego a nie na Masę czy ZM.

Żeby post nie został skasowany z powodu odejścia od tematu napiszę co Masa wg mnie zrobiła. Są to rzeczy których są tylko masowe:
- oczywiście przejazdy masowe
- przejazdy z innych okazji - autyzm
- święto cykliczne.
- akademia rowerowa - świetna inicjatywa ale chyba niezbyt kontynuowana lub słabo promowana

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Kwi 2016, 09:52:51 »
Chciałbym zapytać dla kogo ma być wystawiona ta laurka i po co ?

Chociażby dlatego, by młodsi wiedzieli. Niektórzy w 2003 roku jeździli na rowerach, ale z kółkami bocznymi :D A co dopiero wspominać tak zamierzchłe czasy jak lata 90-te, których nawet ja nie pamiętam. Jak się tego nie spisze gdzieś, to z czasem uleci... a szkoda, bo to ciekawa historia.


Cytuj
A Puchalski z ekipą tu się dosiadł do sukcesu na przedostatniej stacji, 75% roboty wykonano wcześniej :P

Puchalski, cały rowerowy sukces znany młodszej i krótszej stażem części ekipy to by się nie wydarzył, gdyby nie wszystkie rzeczy powyżej.
Czyżby jakiś "kompleks Puchalskiego"?

Nie, raczej oddanie szacunku dla tych, którzy ten sukces zaczęli, bez których Puchalski jako Pełnomocnik by się nie wydarzył. Dziś ci ludzie trochę giną w blasku Puchalskiego - niesłusznie. Moim zdaniem Puchalski ma swoje sukcesy, naprawdę nie trzeba mu dodawać sukcesów Plewaki, Utkina, Kosmowskiego, czy wielu innych, którzy zrobili mu pole do działania.

Żeby post nie został skasowany z powodu odejścia od tematu napiszę co Masa wg mnie zrobiła. Są to rzeczy których są tylko masowe:
- oczywiście przejazdy masowe
- przejazdy z innych okazji - autyzm
- święto cykliczne.
- akademia rowerowa - świetna inicjatywa ale chyba niezbyt kontynuowana lub słabo promowana

Mylisz cele ze środkami do ich osiągania. Zrobienie przejazdu czy akcji to NIE JEST cel, ani sukces - to środek do osiągnięcia celu.

Podam to na przykładzie: Zakładamy sobie cel, np. że nie będzie rowerzystów na chodnikach, albo że nagłośnimy pewne problemy w mieście. I tworzymy np. Akademię, która jest narzędziem. Potem sprawdzamy czy cel został osiągnięty - jeżeli tak, to wtedy jest sukces. Nie to, że Akademia sobie była, bo to tylko środek do osiągnięcia celu.

Cele Akademii nakreśliłem przed jej stworzeniem. Akademia nigdy nie miała na celu, by przeszkolić wszystkoich w mieście z jazdy na rowerze, ani by sprawić, że zupełnie znikną chodnikowcy - to niemożliwe przy naszych zasobach kadrowych i finansowych. Swoje cele Akademia spełniła bardzo dobrze już kilka lat temu, dlatego mogłem spokojnie przekazać projekt dalej. Dziś Akademia dalej robi dobrą robotę - mimo małego zasięgu i zapewne ku zdziwieniu niektórych osób. Ale to już temat na inną dyskusję i inne forum :).


btw. ŚC nie jest działaniem wyłącznie Warszawskiej Masy, bo ŚC odbywało się w kilkunastu miastach w Polsce, a nie tylko w Warszawie. Nazwę SĆ wymyślili w Krakowie, a ideę corocznych wielkich przejazdów pierwszy zdaje się zrobił Gdańsk i to dobre kilkanaście lat przed Warszawą. Mało tego - Szczecin, czy Kraków robili to dużo lepiej niż my w Warszawie i mieli więcej uczestników :P Więc znowu - bądźmy wobec siebie uczciwi, mamy własne sukcesy, nie musimy podbierać innym :P
« Ostatnia zmiana: 06 Kwi 2016, 09:54:37 wysłana przez Raffi »
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 330
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Kwi 2016, 22:23:25 »
Chciałbym zapytać dla kogo ma być wystawiona ta laurka i po co ?

Chociażby dlatego, by młodsi wiedzieli. Niektórzy w 2003 roku jeździli na rowerach, ale z kółkami bocznymi :D A co dopiero wspominać tak zamierzchłe czasy jak lata 90-te, których nawet ja nie pamiętam. Jak się tego nie spisze gdzieś, to z czasem uleci... a szkoda, bo to ciekawa historia.


Nie dostałem odpowiedzi czy to dla celów tego forum czy "na zewnątrz" , np do napisania monografii.


Cytuj
A Puchalski z ekipą tu się dosiadł do sukcesu na przedostatniej stacji, 75% roboty wykonano wcześniej :P

Puchalski, cały rowerowy sukces znany młodszej i krótszej stażem części ekipy to by się nie wydarzył, gdyby nie wszystkie rzeczy powyżej.
Czyżby jakiś "kompleks Puchalskiego"?

Nie, raczej oddanie szacunku dla tych, którzy ten sukces zaczęli, bez których Puchalski jako Pełnomocnik by się nie wydarzył. Dziś ci ludzie trochę giną w blasku Puchalskiego - niesłusznie. Moim zdaniem Puchalski ma swoje sukcesy, naprawdę nie trzeba mu dodawać sukcesów Plewaki, Utkina, Kosmowskiego, czy wielu innych, którzy zrobili mu pole do działania.

Ale nikt nic nie dodawał Puchalskiemu przynajlneij w tym wątku. Z posta Joli wynikałoby bardziej że sukcesem masy jest to że dyrektorem ZDM jest "gość od rowerów". Poza tym jak pisałem , mam wrażenie że Masa sama się pozbawiła "sławy", a wręcz mam odczucia że to taki plan, który udał sie znakomicie. :)


Żeby post nie został skasowany z powodu odejścia od tematu napiszę co Masa wg mnie zrobiła. Są to rzeczy których są tylko masowe:
- oczywiście przejazdy masowe
- przejazdy z innych okazji - autyzm
- święto cykliczne.
- akademia rowerowa - świetna inicjatywa ale chyba niezbyt kontynuowana lub słabo promowana

Mylisz cele ze środkami do ich osiągania. Zrobienie przejazdu czy akcji to NIE JEST cel, ani sukces - to środek do osiągnięcia celu.

Podam to na przykładzie: Zakładamy sobie cel, np. że nie będzie rowerzystów na chodnikach, albo że nagłośnimy pewne problemy w mieście. I tworzymy np. Akademię, która jest narzędziem. Potem sprawdzamy czy cel został osiągnięty - jeżeli tak, to wtedy jest sukces. Nie to, że Akademia sobie była, bo to tylko środek do osiągnięcia celu.

Cele Akademii nakreśliłem przed jej stworzeniem. Akademia nigdy nie miała na celu, by przeszkolić wszystkoich w mieście z jazdy na rowerze, ani by sprawić, że zupełnie znikną chodnikowcy - to niemożliwe przy naszych zasobach kadrowych i finansowych. Swoje cele Akademia spełniła bardzo dobrze już kilka lat temu, dlatego mogłem spokojnie przekazać projekt dalej. Dziś Akademia dalej robi dobrą robotę - mimo małego zasięgu i zapewne ku zdziwieniu niektórych osób. Ale to już temat na inną dyskusję i inne forum :).


btw. ŚC nie jest działaniem wyłącznie Warszawskiej Masy, bo ŚC odbywało się w kilkunastu miastach w Polsce, a nie tylko w Warszawie. Nazwę SĆ wymyślili w Krakowie, a ideę corocznych wielkich przejazdów pierwszy zdaje się zrobił Gdańsk i to dobre kilkanaście lat przed Warszawą. Mało tego - Szczecin, czy Kraków robili to dużo lepiej niż my w Warszawie i mieli więcej uczestników :P Więc znowu - bądźmy wobec siebie uczciwi, mamy własne sukcesy, nie musimy podbierać innym :P

Nic nie mylę. W pierwszym poście jest prośba o to "co osiągnęła Masa". Wiec napisałem co jest bezsprzecznym osiągnięciem Masy. Uzyskała umiejętności organizacyjne, skutkujące wieloma wydarzeniami. Skupiła ludzi kotrzy wspólnie działają. Jeśli chodzi o cele to zostały osiągnęte, ale Masa nie jest jedynym ojcem. Czy twoja obecność w Agorze to był sukces Masy? Ciężko powiedzieć. Głownie reprezentowałeś sam siebie, a nie ZM czy Masę. Cała próba stworzenia laurki rozbija sie o to co napisałeś:
Cytuj
Aha, najwazniejsze - czy to są wszystko sukcesy Masy? Tak i nie. Masa jest jednym z narzędzi do osiągania celów. Fragmentem większej układanki. Wiele z tych sukcesów były osiąganych zarówno z pomocą Masy, jak i innymi środkami. Tu nie ma ostrej granicy, że coś wywalczyła Masa, a coś ZM, MdR, CZT, SPN, czy osoby prywatne. Zwłaszcza, że często te same osoby walczyły o to samo na rózne sposoby.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Kwi 2016, 11:24:39 »
Nie dostałem odpowiedzi czy to dla celów tego forum czy "na zewnątrz" , np do napisania monografii.

Ja Ci na to nie odpowiem, bo zwyczajnie nie wiem. Nie ja pytałem :P


Ale nikt nic nie dodawał Puchalskiemu przynajlneij w tym wątku. Z posta Joli wynikałoby bardziej że sukcesem masy jest to że dyrektorem ZDM jest "gość od rowerów". Poza tym jak pisałem , mam wrażenie że Masa sama się pozbawiła "sławy", a wręcz mam odczucia że to taki plan, który udał sie znakomicie. :)

Nie wiem, czy Puchalski to nasz sukces. Moim zdaniem NIE. Puchalski to sukces Veturilo, czyli Plewaki, Utkina i spółki z BDiK. bardzo możliwe, że my dołożyliśmy swoje 3 grosze, ale nie sądzę byśmy byli główną siłą sprawczą. Raczej po prostu władza dorosła do pewnych tematów i sama dostrzegła, że bez Pełnomocnika sobie nie poradzą z wyzwaniami organizacji ruchu rowerowego. 

W ogóle bym się zastanowił, czy Puchalski to na pewno sukces. Tak, wiem, wiele rzeczy zrobił, wiele robi. Ale jak patrze np. na najnowsze standardy, pomysły na Miodową, czy kilka innych tematów to mam wrażenie, że kierunek zmian staje się coraz gorszy. Jaki będzie ostateczny bilans Puchalskiego? Jeszcze wszystko jest możliwe, a ja wolę nie chwalić dnia przed zachodem Słońca.


Czy twoja obecność w Agorze to był sukces Masy? Ciężko powiedzieć.

To akurat był wyłącznie rezultat tego, że szukałem pracy :P Doświadczenie w pisaniu miałem już wcześniej (Infobus, strona ZM, Logo...), podobnie jak doświadczenia z http czy CMS. Miałem porobione różne szkolenia, miałem referencje z dwóch redakcji. Moje CV liczyło 3 strony A4, mimo tego, że szukając roboty dopiero kończyłem studia.
Byłem po prostu dobrym kandydatem na to stanowisko.


Głownie reprezentowałeś sam siebie, a nie ZM czy Masę.

Oczywiście, że tak. Ja tam miałem być pracownikiem, a nie przedstawicielem organizacji rowerowych :P
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 330
Odp: Efekty działań Masy
« Odpowiedź #11 dnia: 11 Kwi 2016, 14:11:27 »
Nie dostałem odpowiedzi czy to dla celów tego forum czy "na zewnątrz" , np do napisania monografii.

Ja Ci na to nie odpowiem, bo zwyczajnie nie wiem. Nie ja pytałem :P

Może autor wątku się wypowie?