Autor Wątek: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013  (Przeczytany 25286 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline trobertk

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
    • trobertk
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #60 dnia: 26 Kwi 2013, 23:09:05 »
"Będziemy jeździć dopóki codzienna jazda rowerem po Warszawie nie będzie tak przyjemna i bezpieczna jak udział w naszej imprezie."
To juz jest przyjemnie i bezpiecznie?
srebrna motta + srebrna motta damka

Offline Escobar80

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #61 dnia: 26 Kwi 2013, 23:16:17 »
Buspasy sa dla taxi i autobusow! Czy cos sie zmienilo?

Polecenia policjanta mają pierwszeństwo przed innymi oznaczeniami/wytycznymi. Dlatego w czasie masy jedziemy na czerwonym świetle, mimo że czerwone światło temu nie służy. Podobnie w powyższej sytuacji z buspasami.

hermes co ty uczysz ludzi przepisów każdy powinien je znac tloczenie i walkowanie nie ma sensu. Dojechać na masę jakoś muszą zgodnie z przepisami.POLICJANT KARZE MASZ WYKONAĆ BEZ GADANIA.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #62 dnia: 26 Kwi 2013, 23:31:39 »
To ja jednak proszę, żeby za miesiąc dopilnować papierów i terminów. Mogę pomóc jakby była taka potrzeba.
Na poczatek nieco wytłumaczeń, bo sądzę, że się Wam wszystkim należy:

Papiery były ok, problem jest taki, że nie było komu ich dowieźć do urzędów i Kolega Batory wysłał pocztą. Poleconym i w ogóle, dając sporo czasu na zapas, bo wiadomo jak z Pocztą bywa. Nie wiem ile dni to szło z Warszawy do Warszawy, ale generalnie doszło do urzędu o dzień na późno. I "ze względów formalnych" wniosek o zgłoszenie zgromadzenia odrzucono.

Bez zgłoszenia zgromadzenia na czas, nie mogło być zgłoszenia na wykorzystanie drogi w sposób szczególny. Policja zaproponowała by jechać w peletonikach po 15 osób, każdy odległy o 300m od poprzedniego, po trasie Masy. Zabezpieczenie tego, dopilnowanie by peletony się nie połączyły na jakichś światłach i by wszystko było zgodnie z prawem (miesiąc temu Policja miała jżal, że się czasem jeden peleton do drugiego zbytnio zbliżał), byłoby delikatnie mówiąc dość trudne. W 20 osób zabezpieczenia nawet ekstremalnie trudne, bo wyszłoby po mniej niż jedną osobę z zabezpieczenia na jeden peleton (było nas 1000, co daje 67 peletonów). Więc powzięliśmy decyzję, że na pewno na trasę Masy tak nie wyjedziemy. Bo dopiero wtedy jak byśmy ruszyli, nie dopilnowali czegoś i ktoś by dostał mandat, albo został potrącony, byłby żal (w dodatku słuszny).

Ale ktoś z Masowiczy przy rikszy miał lepszy pomysł (co słyszałem z rikszy, byłem wtedy w innej części placu Zamkowego) - że skoro bez zgłaszania, to czemu niby mamy jechać po zgłoszonej trasie? Skoro wiele peletonów, to czemu ma być jeden za drugim? No i chyba większość Masowiczy jeździła dziś wieczorkiem po Centrum, każdy swoją drogą. Choć wiem, że byli też tacy, co pojechali trasą Masy.

Skutek? Dawno po Centrum Wawy nie jeździło się rowerem tak spokojnie i komfortowo. Wszędzie cykliści, peletony się mijają, wpuszczają, kulturalnie i bezpiecznie jadą, ruch samochodowy też zwolnił do rozsądnych prędkości... same zalety. Peletony się mijały, krzyżowały, przenikały, łączyły, dzieliły i pozdrawiały. Po prostu miasto należało dziś do rowerów!

Nie wiem czy Policji i urzędnikom było lepiej mieć coś takiego zamiast jednego peletonu na jednej trasie, ale mnie się bardzo, BARDZO podobało! Osobiście mam nadzieję, że taką "godzinę dla roweru" jeszcze kiedyś powtórzymy. Może 10 maja? ;)


Tylko trzeba przypomnieć parę zasad, bo niektórzy cykliści (trudno powiedzieć, czy wracający z Masy, czy zupełnie przypadkowi) jakich dziś widziałem na mieście niestety czasami łamali prawo. Przypominam więc:
1) Nie jeździmy chodnikami. Chodniki są dla pieszych. Dla pojazdów są jezdnie. Gdy na jezdniach jest dużo rowerów, jazda jest naprawdę bezpieczna. Wiem, dziś widziałem.
2) Nie jeździmy buspasami, one są dla autobusów. Jak jest tyle rowerów, naprawdę nie strach jechać legalnie - środkowym bądź lewym pasem.
3) Pieszych na przejściu się przepuszcza. Także tych zbliżających się do przejścia. Śpieszyli się niektórzy rowerzyści dziś, że nie zawsze przepuszczali? Szarm Panowie i Panie!
4) Manewry sygnalizujemy!
5) Oświetlenie gdy zaczyna się robić szaro i ciemno - posiadamy i włączamy.
6) Gdy jest droga rowerowa po prawej stronie jezdni, trzeba nią jechać. To nie Masa, że możemy rezygnować z tego obowiązku!
7) Nie kręcimy się w kółko po rondzie! Można skręcić w lewo, potem jak ktoś się pomylił, to gdzieś zawrócić i wjechać ponownie na dane skrzyżowanie obierając właściwy kierunek (a potem np jeszcze 10 razy jak ktoś dużo błędów popełnia), ale jeżdżenie w kółko po rondzie to blokowanie ruchu i to jest niezgodne z prawem.


I taka godzina dla rowerów średnio mi się podobała

Idea jest ok, wykonanie - jak to zwykle gdy coś się robi pierwszy raz. Niektórzy nie rozumieli, że to już nie jest Masa, że to już nie jest wykorzystanie drogi w sposób szczególny. Prawo obowiązuje!

Moim zdaniem nie było źle, biorąc pod uwagę, że to się działo pierwszy raz, że wiele osób wcześniej nie jeździło po ulicach. Nauczą się z czasem, zwłaszcza jak będą jeździć w towarzystwie bardziej doświadczonych cyklistów.



Uważam, że łamanie przepisów i utrudnianie w ten sposób życia kierowcom nie jest drogą dla budowania ruchu rowerowego w Warszawie. Poza tym dla wielu osób taka piątkowa masa to czas na zrelaksowanie się na rowerze. Nie każdy ma ochotę drzeć koty z kierowcami i z policją. Jeżeli ktoś ma ochotę na coś takiego to nie powstanie godzina dla roweru, ale obok, a nie zamiast spokojnej masy.

Choć nie czuję, bym dziś z kimkolwiek darł koty (wręcz przeciwnie, wpuściłem 3 autobusy, kilka parkujących aut i całe mnóstwo pieszych), to zgadzam się. Masa powinna się odbywać co miesiąc, w ostatni piątek każdego miesiąca. Taka tradycja.

A "godzina dla roweru", nie powinna Masy zastąpić. Powinna być gdzieś obok, dodatkowo. No chyba, że za jakiś czas znowu nie będzie zgody i papierków i nie będzie wyjścia. Ale to nie powinno stać się normą!

Natomiast ,kto wie... może dziś dzięki Batoremu, urzędnikom i Policji narodziła się w Warszawie nowa tradycja. Wszak Nocna Masa (podobnie jak dzisiejsza godzina dla roweru) w założeniu też miała być imprezą jednorazową, a odbywa się do dziś, już przez dekadę ;)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #63 dnia: 27 Kwi 2013, 00:06:44 »
Jakby był jakiś problem z dostarczeniem gdzieś pisma, dajcie cynk. Z reguły mam czas codziennie w godzinach porannych (do 13.30), jakbym dostała piśmidło dzień wcześniej mejlem, mogłabym je zawieźć następnego dnia rano gdzie trzeba.
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

hermes

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #64 dnia: 27 Kwi 2013, 00:13:44 »
Rozumiem i dzięki za wyjaśnienie. Liczę w takim razie, że spotkamy się za miesiąc i będzie tak jak drzewiej bywało. A poza tym godzina dla roweru - czemu nie.

Kenneth

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #65 dnia: 27 Kwi 2013, 01:01:38 »
Natomiast ,kto wie... może dziś dzięki Batoremu, urzędnikom i Policji narodziła się w Warszawie nowa tradycja. Wszak Nocna Masa (podobnie jak dzisiejsza godzina dla roweru) w założeniu też miała być imprezą jednorazową, a odbywa się do dziś, już przez dekadę ;)

Jestem absolutnie ZA!!!
Może niech ta tradycja przerodzi się w jakieś (nie) regularne Święto Roweru "Godzina Dla Roweru", np w ostatni dzień miesiąca?

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #66 dnia: 27 Kwi 2013, 01:17:50 »
Ja proponuję godzinę dla roweru poziomego. Bajdełej, bardzo miłe spotkanie na poziomie odbyło się dziś koło mostu Świętokrzyskiego - aż żałko, że pora późna i nie popedałowaliśmy gdzieś wszyscy razem...
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline Marcin:)

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #67 dnia: 27 Kwi 2013, 04:13:32 »
- paru rowerzystów "zmagało" się z policją na rondzie dmowskiego.
Robiło to w pełni słusznie. Pamiętam. Policjant każę jechać w prawo, choć już prawie kończymy jechać w lewo! A rowerzysta pyta się "Proszę podać na podstawie KPA, dlaczego!", a policjant odpowiada "BO policja jest najważniejsza", to był śmiech. Dlatego temu rowerzyście gratuluję asertywności. Poza tym policja nie jest w stanie "nas" upilnować, przy takiej masie. Jest ich za mało, a centrum pięknie staneło (choć osobiście wolał bym normalną masę i jak najmniejsze korki).
Najgorsza sytuacja była na jerozolimskich, gdy samochód na bus pasie (już po czasie jego obowiązywania) zaczął trąbić na rowery i je spychać z zdrogi. Gratuluję rowerzystą którzy razem ze mną zajechali mu drogę, jestem w stanie wiele zrozumieć, ale gością w puszce który autetycznie spycha rower, nie! ciekawi mnie czemu nie wysiadł porozmawaić, a tylko lekko uchylił szybe.

Szkoda mi rowerzystów którzy dostali mandat za przejazd na długim żółtym świetle. Policjant ewidentnie poczekał na to światło i dopiero wkroczył do akcji, wypisywania mandatów. Choć ja da dziś pamiętam, że oni wjechali na żółtym :))))

Fajny też był pomysł na naukowskiego, ktoś rzucił hasło " jeśli jakiś samochód jest zaparkowany na DDR, to go przeniesiemy" ;-)))) Akturat takiego nie było, a szkoda, było by śmiesznie.
« Ostatnia zmiana: 27 Kwi 2013, 04:20:43 wysłana przez Marcin:) »

tomus1973

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #68 dnia: 27 Kwi 2013, 07:13:46 »
A co było nielegalnie?

A ile osób jechało w grupie?

Offline Jojek

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zamień trolowanie na rowerowanie.
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #69 dnia: 27 Kwi 2013, 09:40:18 »
A ile osób jechało w grupie?


Że duża liczba rowerzystów jedzie w tym samym kierunku to jeszcze nie znaczy że to jest zorganizowana kolumna w myśl PORD, ja tych ludzi nie znam (no może jednego znajomego wypatrzę to się pozdrowimy). Nikt nie zabrania autom na skrzyżowaniu spotkać innych aut i podążać w tym samym kierunku - do następnego skrzyżowania w podobnym tempie niezależnie od ich ilości.

Różnica jest jeszcze taka że zabrania się wjeżdżania między jadące w kolumnie rowery, czemu policja na poprzedniej masie ani nie była w stanie zapobiec ani nie karała, a co obiektywnie stwarza większe niebezpieczeństwo dla Mojego życia niż dwie osoby więcej w kolumnie co już policja raczyła zauważyć.

Offline Brom

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 218
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #70 dnia: 27 Kwi 2013, 10:10:19 »
A ile osób jechało w grupie?
A nie wiem, bo ja przejechałem się po trasie masy i nie byłem w centrum.

tomus1973

  • Gość
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #71 dnia: 27 Kwi 2013, 10:12:46 »
Ja wszystko rozumiem i też tak sądzę. Jednak na marcowej Masie 16-temu rowerzyście z naszej grupy policja kazała się odłączyć, bo inaczej będzie karać mandatami. Czyli jednak jakiś przepis mówi o tym, że grupa ponad 15-stu rowerzystów to już kolumna zorganizowana. Pozwolę sobie zacytować tekst z historii WMK, który mówi o tym, że jednak trzeba uciekać przed policją, a jak się ucieka to już nielegal ..."aż nadszedł pamiętny czerwiec 2002, kiedy to na masie pojawiło się więcej rowerzystów niż zwykle. Policja rozpoczęła niezbyt dobrze zorganizowaną i przemyślaną akcję łapania rowerzystów czego efektem było nękanie wielu rowerzystów jeżdżących tego dnia po Warszawie i często nawet nie wiedzących nic o odbywającej się właśnie Masie"

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 600
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #72 dnia: 27 Kwi 2013, 10:18:22 »
Sam pomysł był fajny, ale niestety realizacja wypadła w wielu przypadkach mało ciekawie, bo wyszło na to, że sporo rowerzystów przepisów nie zna albo wręcz zabrakło zdrowego rozsądku. Gdyby jechali samochodem, to niejeden uczestnik piątkowej akcji straciłby już prawo jazdy. Oprócz tego, o czym pisał Raffi:
  • Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych pojazdów, które zatrzymały się, by przepuścić pieszych
  • Spychanie z przejść pieszych
  • Nie respektowanie znaku A-7 i pchanie się prosto pod pojazdy jadące drogą z pierwszeństwem.
  • Wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle. I nie mówię tutaj o rogu Nowowiejskiej i Waryńskiego.

Właśnie: oprócz Rotundy blokada zrobiła się także na rogu Nowowiejskiej i Waryńskiego. I to nieplanowana, bo przejazd zablokowało światło do skrętu w lewo. Widać nie wykrywa rowerzystów i zgłupiało.

A policji to trochę współczuję. Jeździli na tych swoich motocyklach, próbując to jakoś ogarnąć, ale kiepsko to wychodziło. Jakoś tak rowery przeciekały im przez palce ;). Przy Rotundzie było wręcz komicznie.

Offline trawers

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zdjęcia z mas od 2004 roku...
    • Nieoficjalna strona sympatyków WMK
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #73 dnia: 27 Kwi 2013, 11:12:14 »
« Ostatnia zmiana: 27 Kwi 2013, 12:26:57 wysłana przez trawers »
Bogdan (Trawers)

http://travers.pl/masa

Offline Jojek

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 86
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zamień trolowanie na rowerowanie.
Odp: Warszawska Masa Krytyczna - 26 kwietnia 2013
« Odpowiedź #74 dnia: 27 Kwi 2013, 11:15:53 »
Jednak na marcowej Masie 16-temu rowerzyście z naszej grupy policja kazała się odłączyć.

Bo wtedy to była kolumna zorganizowana. Miała wyznaczoną trasę przejazdu, organizatora i osoby prowadzące, a Wczoraj każdy jechał jak chciał bo masa była odwołana.

Ja jest zorganizowana wycieczka to ma obowiązek poruszać się kolumnami. Jeśli jadąc do pracy/szkoły spotkasz na światłach 20 innych rowerzystów to nic cię nie zmusza do dzielenia się na kolumny.