Autor Wątek: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku  (Przeczytany 3576 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Skibek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Raz na wozie, raz w nawozie" - A. Einstein
W Płocku (gdzie mieszkam) jest kilka kilometrów ścieżek rowerowych.
Niestety powstały one stosunkowo niedawno i niestety większość ludzi nie zdążyła się dowiedzieć czemu (i co najważniejsze KOMU) one służą.

Ludzie chodzą po ścieżkach, zamiast po chodniku obok. Najgorsi są ci z psami na smyczy: on z lewej, pies z prawej, a po środku... smycz. Grupki ludzi idące szpalerem (np. 4 osoby obok siebie) też są niebezpieczne, bo jak już usłyszą dzwonek (czasem słuszą) to każda z osób rozchodzi się w innym (nieprzewidywalnym) kierunku.

W związku z powiższym postanowiliśmy (wraz z miejscowym Radiem i Zarządem Dróg Miejskich) zrobić wakacyjną akcję uświadamiającą pt. "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa".
Mamy zamiar zrobić cykl imprez (mniej lub bardziej rowerowych) podczas których będziemy uświadamiali ludzi po co w ogóle są ścieżki rowerowe i jak bezpiecznie z nich korzystać. Jako pierwszy będzie rajd rowerowy (co prawda nie po ścieżkach, tylko w terenie, ale ulotki i banery pójda w ruch) ;)

Tak wygląda plakacik akcji:





A tu moża przeczywać więcej o samej akcji.
Co prawda, to jest stronka bardziej o Ostrym Kole, ale jak widać porusza ona tematy nie tylko ostrokołowe.




Do czego zmierzam...

Chciałbym w Płocku zorganizować Płocką Masę Krytyczną, która kilka lat temu jeszcze regularnie przejeżdżała przez nasze miasto, ale niestety główni organizatorzy swego czasu powyjeżdżali na studia, do pracy i... Masa popadła w śpiączkę... Chciałbym ją reaktywować. Niestety z ludzi w Płocku teraz mało kto wie, co to jest w ogóle ta Masa Krytyczna i czemu ona służy. Nie śmiałbym prosić o wsparcie fizyczne w Płocku (bo Warszawska Masa Krytyczna musi mieć miejsce w Warszawie ;) ), ale chciałbym zaprosić ludzi, którzy akurat w tym dniu przejeżdżaliby przez Płock (akurat z rowerami), aby przyłączyli się do Masy (jeżeli wypali). ;)

Będę musiał "zaczepić" kilka osób z Zabezpieczenia i popytać ich co jest niezbędne i czego unikać podczas organizacji małem Masy Krytycznej (bo nie liczę nawet na setkę osób).



Offline Skibek

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Raz na wozie, raz w nawozie" - A. Einstein
Odp: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Maj 2012, 22:01:03 »
Ech... nie wiem, czy dobry dział (tzn. wiem, ze chyba zły).
Jeżeli ktoś władny mógłby przenieść np. do "Inicjatyw" to byłbym wdzięczny. Chyba, ze tu pasuje ;)

Offline Makenzen

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 595
  • Płeć: Kobieta
Odp: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku
« Odpowiedź #2 dnia: 31 Maj 2012, 23:11:44 »
Kilka lat temu (w 2005 dokładnie) pracowałam w Płocku i... nie pamiętam ścieżek rowerowych ;) Musiały powstać rzeczywiście niedawno, albo z moją pamięcią jest coś nie tak ;) Ostatnio chodzi mi po głowie, żeby znów nawiedzić Płock (nie miałam dotąd okazji zobaczyć np. tamtejszej starówki, zawsze wpadałam i wypadałam od razu po robocie, gnając na PKS do Warszawy... jakoś brakło czasu). Jak już znana będzie data płockiej masy, daj znać, to może uda mi się połączyć plany w całość. Pozdrawiam :)
"Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć"

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 521
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Cze 2012, 06:35:00 »
Chciałbym w Płocku zorganizować Płocką Masę Krytyczną, która kilka lat temu jeszcze regularnie przejeżdżała przez nasze miasto, ale niestety główni organizatorzy swego czasu powyjeżdżali na studia, do pracy i... Masa popadła w śpiączkę... Chciałbym ją reaktywować. Niestety z ludzi w Płocku teraz mało kto wie, co to jest w ogóle ta Masa Krytyczna i czemu ona służy.

Pomysł ciekawy.


Nie śmiałbym prosić o wsparcie fizyczne w Płocku (bo Warszawska Masa Krytyczna musi mieć miejsce w Warszawie ;) ),

To dobrze, bo ostatnio jak wybierałem się do Płocka, to dojazd do niego koleją to był jakiś ponury żart. Niby tylko 100km, ale pociągiem jedzie się naokoło, z przesiadką i z czasem dojazdu ponad 3h.


chciałbym zaprosić ludzi, którzy akurat w tym dniu przejeżdżaliby przez Płock (akurat z rowerami), aby przyłączyli się do Masy (jeżeli wypali). ;)

Na Twoim miejscu to skupiłbym się na miejscowych. Warszawiacy, nawet jeśli dojadą (a dojazd do Płocka słaby zarówno koleją, jak i drogami) to i tak nie będą tym, na czym można by budować siłę Masy w dłuższej perspektywie. Warszawka przyjedzie raz, może drugi, ale nie przyjadą z wyprzedzeniem by Ci pomóc, ani nie będą w Płocku co miesiąc.

Dlatego skup się na zachęceniu kilku osób na początek (mogą być znajomi), wydrukowaniu plakatów i solidnej promocji poprzez plakatowanie okolic dróg rowerowych, sklepów rowerowych i innych miejsc, gdzie bywa sporo rowerzystów. Pospamuj też lokalne fora. A później na pierwszej Masie przed startem opowiedz o co chodzi, opowiedz że potrzebna pomoc przy organizacji.

I jeszcze jedno - nie nastawiaj się, że od razu się uda i za pierwszym razem przyjedzie tłum. Wiadomości muszą się rozejść w ludzi, a to wymaga czasu. Ważne, by się nie zrazić po 2 czy 3 imprezie, gdy okaże się, że przyjechało tylko 20 czy 40 osób. Budowanie frekwencji musi potrwać.


Będę musiał "zaczepić" kilka osób z Zabezpieczenia i popytać ich co jest niezbędne i czego unikać podczas organizacji małem Masy Krytycznej (bo nie liczę nawet na setkę osób).

Idealnie byłoby, gdybyś mógł być na Przedmasówce u nas.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Cze 2012, 12:03:30 »
Pamiętam, że jak mieszkałem w Olsztynie, powstał pomysł reaktywowania Masy Krytycznej (a, jak zapewniam, w Olsztynie jest o co walczyć -  rowerzyści są tam mocno dyskryminowani przez idiotyczne zakazy i mało kulturalnych kierowców). Pomysł niestety wypalił marnie. Na organizowanych przez kilkanaście miesięcy masach pojawiało się nie więcej niż 30 osób, co dało władzom wspaniały argument, żeby ich ignorować jeszcze bardziej ostentacyjnie. I to wszystko pomimo faktu, że sprawami rowerowymi zajmuje się tam całkiem energiczny koleś - Mirek Arczak.
Jeśli płoccy rowerzyści chcą o coś walczyć, to na pewno warto spróbować. Ale sądząc po przykładach innych miast - to akcja na lata.

Offline qwerJA

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Droga rowerowa to nie ścieżka spacerowa" Akcja w Płocku
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Cze 2012, 12:17:38 »
Jeżeli chodzi o Płock, to bywam tam regularnie u rodziców, raz nawet w ostatni piątek czerwca ubiegłego roku poruszałem się po nim na bajku poszukując nieistniejącej masy, miałem nadzieje, że przynajmniej jakąś małą grupę rowerową napotkam i sobie kameralnie pojedziemy.

Wrażenia mam takie, że jeżeli chodzi o infrastrukturę to może i są na poziomie Warszawy, ale mentalnie mam wrażenie że są 10 lat za nami. Nie robiłem wprawdzie badań, ale wydaje mi się że latem natężenie ruchu rowerowego jest tam takie jak u nas zimą.

Relacja  http://forum.masa.waw.pl/index.php?topic=1203.0

P.S.

Mym zdaniem, chociaż Płockie ulice znam bardziej z perspektywy pieszego, albo z za szyby samochodu jest tam parę ścieżek z kostki które można zlikwidować i zastąpić pasami w jezdni. Przede wszystkim trzeba jednak dopuścić ruch rowerowy w jezdni na starym moście, jest tam na tyle szeroko że kuriozum jest jechać tam tym pseudo chodnikiem.

Nawiasem, zabawni są też kierowcy którzy robią sobie mase krytyczną skracając sobie drogę przez parkingi przy hipermarketach
:D
« Ostatnia zmiana: 01 Cze 2012, 12:37:27 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "