Autor Wątek: [Wilanów] Ul. Klimczaka  (Przeczytany 7043 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pch

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
[Wilanów] Ul. Klimczaka
« dnia: 26 Lis 2013, 19:47:18 »
Witam wszystkich, jestem tutaj nowy :)

W zeszłym miesiącu Urząd Dzielnicy Wilanów ogłosił konsultacje dotyczące przebudowy ul. Klimczaka na terenie Wilanowa Zachodniego.

http://wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1360:ulica-f-klimczaka-koncepcja&catid=34&Itemid=197

W zaproponowanym kształcie ulica z przekroju 1x2 przebudowana ma być na 2x2 i ma również powstać DDR po północnej stronie. Mnie osobiście pomysł przekształcenia drogi lokalnej z uspokojonym ruchem w kolejną arterię się nie spodobał. Chciałbym zachęcić wszystkich innych którzy widzieli by w tym miejscu lepsze rozwiązania do udziału w konsultacjach społecznych prowadzonych przez Urząd Dzielnicy. Swoje uwagi i opinie można przesyłać na adres: infrastruktura@wilanow.pl

Offline pch

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Lis 2013, 19:50:57 »
Poniżej jest treść pisma które wysłałem w ramach konsultacji:
Cytuj
Piszę w celu wyrażenia swoich uwag do wstępnej koncepcji przebudowy ulicy Klimczaka pomiędzy ulicami Kieślowskiego i Przyczółkową.
Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania Warszawy Klimczaka jest ulicą o charakterze lokalnym. Nie ma powodu by zmieniać charakter tej ulicy z lokalnej na tranzytową. Ruch na tej ulicy nie wymusza zwiększenia jej przepustowości dla ruchu samochodowego. Lepszym rozwiązaniem jest rozwiązanie obecnie istniejące - jedna jezdnia z dwoma pasami ruchu dla ruchu samochodowego z ruchem uspokojonym, ale z jednym wyjątkiem - uspokojonym za pomocą progów wyspowych, tak by w przyszłości można by tędy przeprowadzić linię autobusową i by rowerzyści mogli swobodnie obok takiego progu przejechać. Obecnie istniejące progi, ze względu na inny rozmiar kół roweru i masę, wymuszają na rowerzystach znacznie większe zmniejszenie prędkości niż w przypadku samochodów, co nie jest zasadne. Rowerzyści próbują obecnie istniejące progi wymijać przy samym krawężniku, co z kolei nie jest bezpieczne.
Gdyby jednak uznano za celowe odseparowanie ruchu samochodowego od rowerowego, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie pasów rowerowych przy obu skrajniach jezdni. Pozwoliło by to na swobodne wyprzedzanie rowerzystów przez kierowców lub kierowców przez rowerzystów. Jednocześnie pasy rowerowe są tańsze w budowie, co pozwoli zaoszczędzić tak ograniczone środki budżetowe, ale też dużo bezpieczniejsze w użyciu.
Proponowane utworzenie oddzielnej drogi dla rowerów nie jest dobrym pomysłem. Drogi takie sprawdzają się na ulicach o wielkim natężeniu ruchu samochodowego przy prędkościach powyżej 50 km/h, takich jak np. ulica Przyczółkowa. Warto nadmienić, że ulica Klimczaka nie jest czysto tranzytowa dla ruchu rowerowego. Znajdują się i są planowane lokale usługowe, biurowe i mieszkalne, zatem ważnym jest by przewidziano dojazd rowerem również do południowej pierzei tejże ulicy. Utworzenie odseparowanej drogi dla rowerów w proponowanym kształcie uniemożliwi dotarcie do południowej pierzei. Tym samym rowerzyści nie będą chcieli korzystać z takiej drogi, ponieważ pogorszy ona warunki jazdy rowerem w stosunku do stanu obecnego. Równie bezzasadne wydaje się utworzenie drogi rowerowej w ciągu ulicy Kieślowskiego. Podobne błędy popełniono przy budowie ulicy Sarmackiej, która jest niebezpieczna dla niechronionych uczestników ruchu drogowego ze względu na brak separacji pieszych i rowerzystów, a ze względu na brak wygody i praktyczności w jej użytkowaniu, jest po prostu przez rowerzystów często niewykorzystywana, gdyż jezdnia ulicy Sarmackiej stwarza dużo lepsze warunki do jazdy rowerem.
Dla uzasadnienia tego, że lepszym rozwiązaniem są pasy rowerowe, zacytuję Zarządzenie Prezydenta m.st. Warszawy nr 5523/2010 z dnia 18-11-2010:
"Wprowadzanie pasów dla rowerów jest najbardziej efektywną formą rozwoju infrastruktury rowerowej (..) Drogi rowerowe są wówczas ściśle powiązane z układem drogowym, co sprawia, że trasy przejazdu dla rowerów są bardziej czytelne. Po zakończeniu pasa dla rowerów ruch rowerowy może być kontynuowany z wykorzystaniem pasów dla ruchu samochodowego i może się odbywać na ogólnych zasadach ruchu drogowego. Ruch rowerowy na pasach dla rowerów odbywa się na jezdni, co znacznie eliminuje punkty kolizji z ruchem pieszym, zapewnia możliwość wykorzystywania nawierzchni jezdni (najczęściej bitumicznej) oraz odśnieżanej w warunkach zimowych. Wyznaczanie pasów dla rowerów jest także działaniem najtańszym z punktu widzenia rozwoju sieci dróg dla rowerów."

Podsumowując, tworzenie oddzielnej drogi rowerowej i to jedynie przy północnej pierzei Klimczaka jest rozwiązaniem pogarszającym warunki jazdy rowerem i co równie istotne, zmniejszającym bezpieczeństwo rowerzystów poprzez stworzenie większej liczby potencjalnych punktów kolizyjnych. Celowe jest uspokojenie ruchu, ale z wykorzystaniem progów wyspowych i ewentualnie wyniesionych tarcz skrzyżowań/przejść dla pieszych. W przypadku gdyby uznali Państwo, że celowe jest oddzielenie ruchu rowerowego od samochodowego, dużo lepszym rozwiązaniem są pasy rowerowy w ciągu jezdni ulicy Klimczaka (i Kieślowskiego).  Gdyby mieli Państwo jakiekolwiek pytania odnośnie moich uwag, proszę o kontakt drogą elektroniczną.

Offline fionotron

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Mar 2014, 11:27:05 »
Czasami kręcę ul. Klimczaka i jak na Miasteczko Wilanów, uważam że jest tam dosyć duży ruch samochodowy, od wjazdu Z ul.Przyczółkowej są spowalniacze i sznury samochodowe muszą zwalniać - jest też oddzielna nitka tej ulicy zupełnie nie wykorzystana...
A i trochę rowerzystów też tam jeździło przez cały rok... 

Offline rowerzysta

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 43
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Mar 2014, 11:57:58 »
To to jest droga lokalna?

Przy wyjeździe na Przyczółki rzadko mi się trafia, żebym mógł przejechać bez przepuszczania paru samochodów, a pewnie do końca roku ruch zostanie dodatkowo zasilony dwoma osiedlami i Urzędem, z petentami kręcącymi się przez cały czas jego działania.

A przy okazji część dalsza ulicy - http://wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1534:klimczaka-jaka&catid=34&Itemid=197

Offline robertrobert1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 762
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Mar 2014, 09:27:23 »
A oto co ja skrobnąłem...

Witam,
Z wielkim niepokojem obejrzałem plany przebudowy ulicy Klimczaka. Uważam, że ulica o takim charakterze nie ma racji bytu w środku dużego osiedla mieszkalnego. A oto szczegóły.

    Sam wjazd na i wyjazd od ul Przyczółkowskiej będzie odbywał się po jednym pasie ruchu i w dodatku tylko w jednym kierunku tzn wjazd na Klimczaka jest od strony Czerniakowskiej a wyjazd od strony Konstancina. Taka organizacja ruchu będzie powodować na najbliższych skrzyżowaniach zwiększony ruch na lewoskrętach.
    Wydzielenie dwóch niezależnych jezdni spowoduje potężne problemy z parkowaniem na jednym z pasów drogowych, dokładnie południowym, czyli tym który przylega bezpośrednio do budynków.
    Wydzielenie drogi dla rowerów po jednej stronie drogi jest błędem gdyż ogranicza to bezpośredni dojazd rowerem do potencjalnych celów podróży. W konsekwencji i tak będziemy obserwować ruch rowerowy na południowym pasie drogi gdyż  właśnie w tym miejscu są sklepy, lokale użytkowe bądź mieszkalne czyli potencjalne cele podroży. Zatem aby rowerzyści mogli dojechać do nich to będą i tak jeżdzić albo po jezdni albo po chodniku.
    Wydzielenie lewoskrętów na skrzyżowaniu z ul Sarmacką jest niepożądane i spowoduje tylko zwiększenie prędkości a tym samym zmniejszenie bezpieczeństwa w centrum dużego osiedla o znacznym ruchu pieszym.

Moja propozycja przebudowy ulicy jest następująca.

    Wydzielenie dwóch jezdni ale po jednym pasie ruchu w każdym kierunku
    wydzielenie w pasie drogowym miejsc do parkowania
    zawężenie wlotów na każdym skrzyżowaniu do jednego pasa z jednoczesnym wprowadzenie ruchu kołowego na każdym skrzyżowaniu.
    wydzielenie dróg dla rowerów lub pasów dla rowerów po obu stronach drogi czyli na jezdni północnej i na jezdni południowej
    Na skrzyżowaniu z ulicą Sarmacką Przejazdy dla rowerów powinny być usytuowane na wszystkich wlotach
    Zaniechanie budowy parkingu przy skrzyżowaniu Klimczaka z Przyczółkowską.  W tym rejonie czyli w rejonie skrzyżowania Przyczółkowskiej z aleją Wilanowską istnieją już dwa duże parkingi o pojemności kilkuset miejsc więc budowanie kolejnego nie ma sensownego wytłumaczenia.

Liczę, że w trosce o bezpieczeństwo niechronionych użytkowników ruchu drogowego i zapewnienie komfortu życia obecnych mieszkańców Państwo uwzględnią mój głos.

Offline pch

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Mar 2014, 19:54:21 »
Niestety,  w Miasteczku Wilanów jest bardzo dużo samochodów i ich bardzo szybko przybywa, szczególnie, że mieszkańców coraz więcej. 2 samochody w rodzinie to standard. Nie ma tutaj wielu sensownych alternatyw, a też polityka dzielnicy jest taka, żeby budować ciągle darmowe miejsca parkingowe dla samochodów. Są jedynie 2 linie autobusowe (nie licząc tych w Al. Wilanowskiej, na skraju Miasteczka) które nie wyrabiają, a jest to dość gęsto zaludnione osiedle ze zwartą (przynajmniej docelowo) zabudową. Budowa tramwaju w dalekiej przyszłości na pewno nieco usprawni sytuację, ale do tego czasu będzie tu już bardzo źle i ulice takie jak Klimczaka będą jeszcze bardziej pozapychane w godzinach szczytu. Potencjał urowerowienia dzielnicy jest ogromny, szczególnie przy stworzeniu sensownej możliwości przewożenia roweru planowanym tramwajem, co znacznie zwiększy atrakcyjność takich inter-modalnych dojazdów rowerowych na extra-dzielnicowych relacjach, bo teraz ze względu na dystans (10km do centrum) i stan infrastruktury rowerowej nie jest to rozwiązanie atrakcyjne dla mas. Ale ważne jest też umożliwienie jak najsprawniejszego przemieszczania się po dzielnicy i tu powstanie pasów rowerowych na Klimczaka, czy w ogóle zaprzestanie budowy niektórych bezsensownych DDRów jest koniecznie. A tymczasem odcinek bezsensownego chodniko-DDRa na sąsiedniej ulicy Sarmackiej został przebudowany przy okazji budowy nowych miejsc parkingowych  i utworzono zamiast wydzielonego chodnika i DDRu jeden wspólny CPR. Ehh... było źle, a jest jeszcze gorzej.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Mar 2014, 08:18:26 »
szczególnie przy stworzeniu sensownej możliwości przewożenia roweru planowanym tramwajem

20 tysięcy osób mieszkających na Wilanowie wsiada  z rowerami w tramwaju :P Sorry, ale to pomysł PO_RO_NIO_NY. Choiciażby dlatego, że się nie zmieszczą, nawet jeżeli rowery weźmie 1% z nich. Ale też dlatego, że po co komu rower do jeżdżenia tramwajem? Lepiej jechać bez roweru (np. zostawić go na parkingu przy przystanku), a po wyjściu z tramwaju w centrum skorzystać z Veturilo.

Jeżeli coś ma sens, to:
Wykonanie dobrej DDR wzdłuż Wilanowskiej do metra Wilanowska (i dalej do galerii motłochu) i wykorzystanie tamtejszego parkingu PnR jako alternatywa dla tramwaju (którego na razie nie ma.
-lepsze rowerowe połączenie Wilanowa z Ursynowem (tam też jeździłoby rowerami sporo osób, bo jest blisko).
-lepsze połączenie Wilanowa drogami rowerowymi z Centrum Warszawy, bo jedno jedyne połączenie przez Sobieskiego i Belwederską to za mało.

powstanie pasów rowerowych na Klimczaka

Klimczaka na dzień dzisiejszy jest za wąska na pasy rowerowe. Gdyby przenieść ruch w jedną stronę na drugą jezdnię, to wtedy MOŻE.

czy w ogóle zaprzestanie budowy niektórych bezsensownych DDRów jest koniecznie. A tymczasem odcinek bezsensownego chodniko-DDRa na sąsiedniej ulicy Sarmackiej został przebudowany przy okazji budowy nowych miejsc parkingowych  i utworzono zamiast wydzielonego chodnika i DDRu jeden wspólny CPR. Ehh... było źle, a jest jeszcze gorzej.

Niestety na Wilanowie wyraźnie brakuje ekipy, która by się tym zainteresowała. To trzeba połazić po radnych dzielnicowych, podobijać się do dzielnicowefo oficera rowerowego i po prostu powalczyć o to. Samo się nie zrobi.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline pch

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Mar 2014, 22:16:17 »
szczególnie przy stworzeniu sensownej możliwości przewożenia roweru planowanym tramwajem

20 tysięcy osób mieszkających na Wilanowie wsiada  z rowerami w tramwaju :P Sorry, ale to pomysł PO_RO_NIO_NY. Choiciażby dlatego, że się nie zmieszczą, nawet jeżeli rowery weźmie 1% z nich. Ale też dlatego, że po co komu rower do jeżdżenia tramwajem? Lepiej jechać bez roweru (np. zostawić go na parkingu przy przystanku), a po wyjściu z tramwaju w centrum skorzystać z Veturilo.

Niedasie?







Do takiej Pesy wchodzi ile, ze 150 osób? Na taki wózek można załadować max 10 rowerów, czyli prawie 7% paxów przy pełnym tramwaju mogłoby przewozić rower. Po co komu rower? A no, po to by dojechać ten kilometr do przystanku, a potem dojechać do destynacji po przejechaniu tych 10 kilometrów czy ile to tam jest do centrum. Nie żartuj, że Veturilo spełni taką rolę. Problem z Veturilo jest właśnie taki, że tych stacji nigdy nie będzie na każdym rogu i w tym względzie własny rower zapewnia dużo więcej mobilności. Intermodalność transportu publicznego to przyszłość, trzeba tylko spojrzeć na to z innej perspektywy, a nie od razu nazywać to poronionym pomysłem.

Jeżeli coś ma sens, to:
Wykonanie dobrej DDR wzdłuż Wilanowskiej do metra Wilanowska (i dalej do galerii motłochu) i wykorzystanie tamtejszego parkingu PnR jako alternatywa dla tramwaju (którego na razie nie ma.
-lepsze rowerowe połączenie Wilanowa z Ursynowem (tam też jeździłoby rowerami sporo osób, bo jest blisko).
-lepsze połączenie Wilanowa drogami rowerowymi z Centrum Warszawy, bo jedno jedyne połączenie przez Sobieskiego i Belwederską to za mało.

Zgadzam się z tymi punktami. Akurat to właśnie na Ursynowie jest najbliższa stacja metra dla Miasteczka Wilanów - Metro Imielin - jakieś 3.4km (przy 4.5km do Metro Wilanowska)

powstanie pasów rowerowych na Klimczaka

Klimczaka na dzień dzisiejszy jest za wąska na pasy rowerowe. Gdyby przenieść ruch w jedną stronę na drugą jezdnię, to wtedy MOŻE.

Ulica ma zostać przebudowana. Przebudowa krawężników by ją do tego celu poszerzyć raczej nie powinno być technicznie niewykonalne. Projekt z resztą zakłada dwie jezdnie w ul. Klimczaka.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Mar 2014, 10:26:13 »
szczególnie przy stworzeniu sensownej możliwości przewożenia roweru planowanym tramwajem

20 tysięcy osób mieszkających na Wilanowie wsiada  z rowerami w tramwaju :P Sorry, ale to pomysł PO_RO_NIO_NY. Choiciażby dlatego, że się nie zmieszczą, nawet jeżeli rowery weźmie 1% z nich. Ale też dlatego, że po co komu rower do jeżdżenia tramwajem? Lepiej jechać bez roweru (np. zostawić go na parkingu przy przystanku), a po wyjściu z tramwaju w centrum skorzystać z Veturilo.

Niedasie?

Nie pisałem, że się nie da, tylko, że pomysł jest poroniony. Czaisz różnicę?

Technicznie to wszystko jest możliwe.


Do takiej Pesy wchodzi ile, ze 150 osób? Na taki wózek można załadować max 10 rowerów, czyli prawie 7% paxów przy pełnym tramwaju mogłoby przewozić rower. Po co komu rower? A no, po to by dojechać ten kilometr do przystanku, a potem dojechać do destynacji po przejechaniu tych 10 kilometrów czy ile to tam jest do centrum. Nie żartuj, że Veturilo spełni taką rolę. Problem z Veturilo jest właśnie taki, że tych stacji nigdy nie będzie na każdym rogu i w tym względzie własny rower zapewnia dużo więcej mobilności. Intermodalność transportu publicznego to przyszłość, trzeba tylko spojrzeć na to z innej perspektywy, a nie od razu nazywać to poronionym pomysłem.

Veturilo ma spełniać dokładnie taką rolę. I spełnia, co doskonale widać np. pomiędzy metrem a SGGW. Nawet dystans zdaje się jest podobny do tego wskazanego przez Ciebie. I właściwie to czemu stacji w centrum miałoby nie być na każdym rogu? Klucz do sensowności system ów roweru publicznego to właśnie jego gęstość, gdzie 300-500m ocenia się na max odległość między stacjami. 500m na dwa (bo liczymy że jesteś dokładnie pomiędzy stacjami) to 2-3 minut spaceru, nic przerażającego - zapewniam, bo z podobnych systemów korzystałem już w kilku miastach Europy.

Podobną rolę (na odcinku początkowym podróży) może też spełniać parking Bike&Ride przy przystanku. Ruszasz z domu, dojeżdżasz do przystanku, zapinasz rower i jedziesz dalej bez ważącego 15 czy 20kg kłopotliwego klamota, który wymaga specjalnego dodatkowego wagonu. To też już w Warszawie mamy przy stacjach metra i kilku stacjach kolejowych. Czemu by nie zrobić takiego parkingu przy pętli na Wilanowie? Zwłaszcza, że powinno to być wielokrotnie tańsze niż kupno wagonów na rowery.

Pomysł z wagonikami na rowery jest PO_Ro_NIO_NY (tak, podkreślam to celowo, przywyknij) także z powodów czysto nierowerowych. Tramwaje w Warszawie mają po 30m, a przystanki po 60m. Doczepiając wagon tramwajowy do któregokolwiek tramwaju albo dzielisz na dwa pojemność tramwaju (np. 1 wagon 105N i doczepa na rowery) i tym samym sprawiasz, że tramwaj na wielkim osiedlu nie ma wystarczającej pojemności by pomieścić chętnych, albo robisz rzecz jeszcze głupszą - doczepiasz wagon na rowery do długiego składu (np 2x105N lub Swinga), przez co na przystankach nie mieszczą się po 2 tramwaje naraz. Rozkładasz tym samym punktualność tramwajów na ważniejszych liniach w mieście, które już teraz funkcjonują na skraju maksymalnej przepustowości. Bo tramwaje nie mieszczące się na przystankach nie znikną, po prostu będą stać i czekać na miejsce tworząc korek na szynach...

Tramwajowo pomysł rozkłada też samo wkładanie rowerów i ich mocowanie. Wyobraź sobie że na pętli na Wilanowie pojawia się wycieczka rowerowa, 10 rowerów. Na minutę czy dwie przed odjazdem. Całkiem realne biorąc pod uwagę, że ludzie jeżdżą tamtędy do Powsina i mogą wracać zmęczeni. Ładują rowery, tramwaj już łapie ze 3 minuty opóźnienia. Ruszamy. Jedziemy. Po drodze wysiadają i dosiadają się kolejni rowerzyści, kolejne minutki lecą. Minutka tu, minutka tam. Tramwaj w centrum ciągnie za sobą korek innych tramwajów, które nie mogą przecież go ominąć, muszą czekać. Oczywiście możesz ograniczyć wsiadanie i wysiadanie tylko do kilku przystanków - ograniczysz straty czasu, ale wagon tramwajowy na rowery stanie się bezużyteczny, bo nie będziesz mógł nim jechać tam gdzie chcesz. Możesz też doliczyć czas na wyładunek do rozkładu - tramwaj będzie stał na przystanku i wietrzył wnętrze (i zatrzymywał tramwaje za nim) gdy akurat nie będzie rowerzystów ładujących rowery.

Właśnie dlatego niektóre rzeczy z Zachodu, gdzie sieci tramwajowe z reguły są mniejsze, przystanki znacznie rzadziej rozmieszczone, a liczba korzystających z tramwajów ludzi mniejsza nie koniecznie dają się przeszczepić do Warszawy, gdzie tramwaje mają przystanki średnio co 400m a linie w centrum pracują na granicy max przepustowości.


Jest jeszcze kolejna rzecz, już taka prozaiczna. Skonstruuj stojak na rowery na taki wagon, ale tak by pasowały do niego wszystkie typy rowerów, od dziecięcych, po dorosłe. Doświadczenia polskich producentów kolei, którzy mierzą się z tym tematem już jakieś 20 lat pokazują, że to wcale nie takie proste. I wcale nie chodzi mi o rowery poziome, przyczepki dziecięce czy cargo-bajki (choć ich ilość też będzie rosła i też wypadałoby wziąć je pod uwagę). Jak pokazywałem problem ludziom z jednej z firm produkujących w Polsce tabor, to okazało się, że do ich wieszaków nie pasują ani niektóre mieszczuchy, ani większe trekingi, ani górale z szerszą kierownicą, ani rowerki dziecięce. A te co pasują, mogą się podczas podróży uszkodzić.

Ulica ma zostać przebudowana. Przebudowa krawężników by ją do tego celu poszerzyć raczej nie powinno być technicznie niewykonalne. Projekt z resztą zakłada dwie jezdnie w ul. Klimczaka.

Technicznie, co już pisałem, wszystko jest możliwe. Pytanie co lepsze. Pasy nie są złym pomysłem przy dwóch jezdniach (możliwe, że najlepszym tam), ale tam jest spora presja na parkowanie, więc pytanie brzmi, czy to nie będzie wiecznie zastawione. Trzeba się po prostu zastanowić, czy mimo wszystko nie lepiej w ruchu ogólnym z uspokojeniem, albo po wydzielonej DDR, której nie zastawią. Osobiście nie mam swoich preferencji na to miejsce - od lat tam nie jeżdżę.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline oelka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 328
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kolej na rower
Odp: [Wilanów] Ul. Klimczaka
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Mar 2014, 11:57:53 »

Niedasie?

Myślę, że do tego co pokazałeś trzeba dodać krótki komentarz.
To co pokazałeś nie jest typowym tramwajem, lecz koleją zębatą kursującą w Stuttgartcie na jedną z otaczających centrum miasta gór. Z nachyleniem trasy do 17,8 %. Fizycznie nie jest związana z siecią tramwajową SSB. Jest to jedyna linia w tym mieście wyposażona w ten sposób. Żadna z pozostałych 15 linii kursujących w tym górskim mieście nie zapewnia takich możliwości.
W warunkach Wilanowa, lepiej jest zapewnić dojazd do tramwaju np. rowerem miejskim, niż kombinować z doczepami do przewozu roweru, co może się okazać trudne również od strony technicznej, jeśli trasa do miasteczka Wilanów będzie budowana bez pętli umożliwiających zawrócenie tramwaju bez zmiany czoła.
Krzysztof Olszak

oelka.a.yahoo.com (.a. = @)
http://oelka.bikestats.pl/