Infrastruktura rowerowa i sprawy lokalne > Białołęka, Praga Północ, Targówek

Marywilska: zakończenie pasa rowerowego na wiadukcie

(1/1)

biały:
Niedawno zakończył się remont Marywilskiej od trasy toruńskiej do ul. Smugowej. W efekcie powstały po obydwu stronach jezdni pasy rowerowe i sierżanty. Pas w stronę północną (na PKP Płudy) kończy się jednak na zjeździe z wiaduktu przed Smugową i kieruje tam rowerzystów na pas wspólny dla wszystkich pojazdów. Pytanie: czy widoczność z punktu widzenia rowerzysty zjeżdżającego z pasa dla rowerów jest tam dostateczna? Ktoś z was sprawdzał? Jeśli jest kiepska, to podejmowaliście jakieś działania w tej sprawie?

petek:
Ja myślę, że większy problem jest z drugiej strony, tj. przy wiaduktach Trasy Toruńskiej.

jolajola1:
Biały - jeździłam tam ze 3 razy i nie zauważyłam, że może być niewidocznie/nieprzyjemnie.
Znacznie gorsze jest "zakończenie" pod wiaduktami Toruńskiej, tam rowerzyście jadącemu od północy głowa wciąż obraca się jak na śrubie. Tam aż się prosi o wymalowanie czerwonych pasów.

biały:
Pytam akurat o tę stronę, bo tam była zmiana. Na drugim końcu jest tak, jak było przed remontem. Nie to, żeby nie było warto poprawiać, ale skoro przez tyle lat nikomu nie przeszkadzało*, to nie jest to sprawa najwyższej wagi. Natomiast tutaj jest świeża, dopiero wprowadzona rzecz, na widok której mnie z lekka przytkało. Od strony kierującego samochodem do ostatniej chwili nie widać bowiem, że tam jest zjazd z pasa rowerowego - i to nie na wprost, tylko odbijający prosto na pas ogólny. A wystarczyłoby to przecież albo pociągnąć kawałek dalej, albo zakończyć pas przed wiaduktem zachowując na nim samym szerokość jezdni.

Sam nie mogę już prowadzić działań prorowerowych jako rowerzysta, ale bardzo chętnie wesprę je z pozycji blaszaka. Na forum pytam dlatego, że nie chcę słać pism, żeby nie uzyskać odwrotnego efektu: któryś urzędzina zobaczy, że kierowca niezadowolony, więc strzeli mu do głowy jakiś absurdalny pomysł i dopiero zrobi się tam syf. Zamiast naprawy będzie jakieś utrudnienie życia rowerzystom.
____
* Mnie nawet nie przychodziło nigdy do głowy, że coś tam nie gra - chociaż fakt, zwykle jeździłem Modlińską, więc może i rzadziej miałem okazję doświadczać tego rozjazdu.

Raffi:

--- Cytat: jolajola1 w 03 Sty 2017, 12:38:43 ---Biały - jeździłam tam ze 3 razy i nie zauważyłam, że może być niewidocznie/nieprzyjemnie.
Znacznie gorsze jest "zakończenie" pod wiaduktami Toruńskiej, tam rowerzyście jadącemu od północy głowa wciąż obraca się jak na śrubie. Tam aż się prosi o wymalowanie czerwonych pasów.
--- Koniec cytatu ---

Tam to powinien być już ddr, zaczynac się PRZED Toruńską. Po pierwsze dlatego, żeby nie było naokoło jak ktoś chce na Toruńską na zachód/wschód i chce wjechać na ddr tam biegnące. Po drugie dlatego, że dalej jest ddr i łącznica, gdzie ląduje się na 2 pasie ruhu (uwaga - mając ustąp pierwszeństwa względem tych po prawej), co nie jest ani intuicyjne, ani bezpieczne dla mniej wprawnych. Po trzecie dlatego by nie musieć kolejnych 3 łącznic mijać, co wiąże sie z koniecznością jazdy 2 pasem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej