Autor Wątek: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej  (Przeczytany 41276 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mateyko

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #120 dnia: 16 Lut 2013, 11:39:01 »
Słuchajcie tego.
Przyszedł do mnie pan z laptopem i jednym z problemów był brak możliwości otwierania dokumentów Office'a. Problem polegał na tym że miał zainstalowany ale nieaktywowany pakiet ponieważ nie miał oryginalnego klucza.

Powiedział mi ze on jest staromodny i wręczając pudełko z pakietem biurowym dla WINDOWSA 3.1 poprosił o jego instalację. Moja mina bezcenna -  ???

P.S. Laptop był z systemem Windows 7 ..

Skończyło się na instalacji AOO
« Ostatnia zmiana: 16 Lut 2013, 11:42:30 wysłana przez mateyko »

Kenneth

  • Gość
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #121 dnia: 16 Lut 2013, 13:50:54 »
@Mateyko - a dlaczego nie LO? Przecież to chyba wiodąca ścieżka rozbudowy tego pakietu?
(aczkolwiek to już druga zmiana nazwy pakietu... Wpierw SO, potem OO, teraz LO...)

Offline Szczurek

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolontariat i rower to podstawa
    • Klub Ośmiu Kapelusz
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #122 dnia: 16 Lut 2013, 14:45:12 »
zbyt często zmieniają te nazwy :P
Chcesz być wolontariuszem ? Chcesz działać ?
Zapraszam www.kapelusz.org

Offline mateyko

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #123 dnia: 16 Lut 2013, 22:35:04 »
@Mateyko - a dlaczego nie LO? Przecież to chyba wiodąca ścieżka rozbudowy tego pakietu?
(aczkolwiek to już druga zmiana nazwy pakietu... Wpierw SO, potem OO, teraz LO...)
Bo Panu kolega polecił i chce miec taki sam pakiet.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #124 dnia: 17 Lut 2013, 08:54:09 »
Atari to pamiętam u kolegi. Z Comodora  C-64 przegrywać się nie dało inny system.

Oj, bo zamiast przegrywać, to lepiej wygrywać. W ostateczności kopiować :P


Kolega nie chciał pożyczyć stacji dyskietek, mając stacje dyskietek i bazę gier na C64.
Przecież był synem informatyka i za wszystko chciał mamony.
Facet był królem osiedla - to były czasy. . .

Jak gdy miałeś na kasetach to starczał zwykły magnetofon z dwiema kieszeniami. Setki gier tak skopiowałem (piękne czasy, to było legalne). Z dyskietkami na C64 nie miałem do czynienia, to się nie wypowiem.

Choć najfajniejsze sposoby kopiowania to wg mnie: łapanie transmisji radiowej z nadawanym kodem gry i przeklepywanie listingów z czasopism (a później poprawianie błędów w nich).

---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Kenneth

  • Gość
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #125 dnia: 26 Lut 2013, 09:31:35 »
W każdej firmie gdzie pracowałem jest coś specyficznego. Coś co psuje się tylko w jednej firmie. W moim przypadku trafiłem na coś dziwnego, czego rozwiązanie w sieci nie ma... Objawia się to tym, że nie można wyświetlić strony, otworzyć programu pocztowego, albo kilku-nastu mejli. Otworzyć dokumentu w wordzie (chociaż OO/LO działa perfect). Dzieje się to na kilku komputerach i to w zupeeełnie losowych chwilach. A rozwiązaniem problemu jest działanie kompletnie niezwiązane z pocztą czy z Wordem. :D Brzmi śmiesznie. Ale tak jest.
SMS z rana, spojrzałem i dzwonię do pracowniczki. Ona tłumacyz mi, ze ma problemz  pocztą, mejlami i nic jej się nie chce uruchomić, a ja jej tłumaczę co ma zrestartować. Następną minutę trwa przepychanka. Ona mi wmawia, że się nie znam i to wcale nie to, a ja ją grzecznie proszę, aby to zrobiła. Po minucie ona daje się uprosić, robi co powiedziałem... I działa. Wyobrażam sobie "szczękoopada" u pracowniczki. No bo przeciez ona wiedziała lepiej! A ten "pan do komputerów" (c)uasic w ogóle się nie zna!


Oglądaliście House? Ja się do tego nie przyznaję, bo tam są takie bujdy medyczne, że to głowa boli. Ale House powiedział i powtarzał przez kilka pierwszych odcinków, że pacjenci zawsze kłamią.
Użytkownik zgłasza problem z działaniem poczty. nic mu się nie otwiera - sytuacja jka wyżej, ale ponieważ to nowy pracownik, więc biegnę do niego pokazać mu co ma zrobić. Na miejscu każe mu kliknąć to i owo. On w połowie klikania już wie co chcę zrobić i twierdzi, że to już zrobił. Hmmm? Spojrzałem na niego, na ekran i jeszcze raz na niego... Czemu mam nie wierzyć Nowemu? No to ja zaczynam klikać, ale po kilku sekundach już wiem, ze coś tu cholernie nie gra... Albo on kłamie mi prosto w twarz i nie zrobił restartu tego co powinien, albo mu komputer odbija kompletnie. Przeprowadzam wiec podstawową czynność diagnostyczną w przypadku podejrzewania problemu jw. I okazuje się, że House miał rację. Pacjenci i Użytkownicy ZAWSZE KŁAMIĄ.


I teraz drobna uwaga do Uzytkowników - nigdy nie kłamcie swoim "panom od komputerów" (c)uasic. Zwiększa to tylko ilość czasu jaki ktoś musi poświęcić na sprawdzanie, a rezultat i tak bę?zie taki sam - kłamstwo wyjdzie na jaw, a wy stracicie w oczach kolegów, przełożonych i tego właśnie "pana od komputerów"  (c)uasic.
To znaczy, że ten POK nie będzie już tak chętny aby przybiegać zawsze, skoro pewnie znowu go okłamujecie. ;P

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #126 dnia: 27 Lut 2013, 08:45:14 »
Objawia się to tym, że nie można wyświetlić strony, otworzyć programu pocztowego, albo kilku-nastu mejli. Otworzyć dokumentu w wordzie (chociaż OO/LO działa perfect). Dzieje się to na kilku komputerach i to w zupeeełnie losowych chwilach. A rozwiązaniem problemu jest działanie kompletnie niezwiązane z pocztą czy z Wordem. :D Brzmi śmiesznie. Ale tak jest.

Daj znać na priv, opisz mi temat dokładniej symptomy jak i to, czego już próbowałeś. Może uda mi się pomóc - temat jest ciekawy :D


Pacjenci i Użytkownicy ZAWSZE KŁAMIĄ.

Zwykle wyolbrzymiają. Coś jest bardziej zepsute niż w rzeczywistości (słynne: "nic nie działa"), dotyczy "wszystkich" a nie np jednej osoby lub kilku, plus oczywiście użytkownik aktualnie "baaaardzo potrzebuje szybkiej naprawy, bo (najczęstsze powody: praca dyplomowa, pilny aneks do umowy za pierdziliard $ itp).


I teraz drobna uwaga do Uzytkowników - nigdy nie kłamcie swoim "panom od komputerów" (c)uasic. Zwiększa to tylko ilość czasu jaki ktoś musi poświęcić na sprawdzanie, a rezultat i tak bę?zie taki sam - kłamstwo wyjdzie na jaw

No właśnie to jest najlepsze. Przykładzik:

Dzwoni User: "Nic nikomu nie działa". On opowiada o problemie, a ja w międzyczasie zaczynam diagnozować, szukać usterki. Ponieważ "nic nikomu" wskazuje na poważną awarie w sieci LAN (padł switch,  lub serwer), sprawdzam je. Pinguję - widzę, że i kompy, które rzekomo nie działają (włącznie z jego własnym) i serwer. Pierwsze kłamstwo, że nie działa "nikomu", o którym Gościa od razu informuję. A u mnie ulga - nie muszę latać po osiedlu ze switchami na wymianę ;)
Zaglądam na serwer, czy działa routing i inne usługi niezbędne to tego by userzy mieli net - z 3 kompów, które rzekomo nie działają (w tym z jego własnego) idzie aktualnie transmisja do Internetu. Drugie kłamstwo, nie "wszystko" jednak nie działa, bo gdyby nie działało transmisja by nie szła. Informuję znowu Gościa, że kłamie.
Na diagnozowanie kłamstw straciłem jakieś 7-8 minut (mogłem je poświęcić na szukanie prawdziwej usterki, gdyby mi tylko facet prawidłowo wskazał gdzie szukać). Facet wisi na telefonie i płaci za każdą minutę. Niewiele bo niewiele, ale płaci. I wkurza się też, bo to trwa, a w dodatku kłamstwa wychodzą na jaw.

Ostatecznie okazuje się, że pacjentowi owszem działa GG, ale nie chodzi jakaś strona www. Pytam jaka, pada odpowiedź. Sprawdzam. U mnie też nie działa, i z komórki (inny dostawca netu) też nie działa. Proszę Gościa, by sprawdził działanie innej strony. Działa Mu. Wniosek jest taki, że coś z serwerem na którym stoi ta strona. Nic nie mogę poradzić - po 15 minutach rozmowy, za którą płacił, facet odchodzi z niczym. A mogłoby to trwać 2-3 minuty, gdybym zaczął od razu od niedziałającej strony www.
Już nie mówiąc o tym, że gdyby Gość sam sprawdził inna stronę www, w ogóle by nie musiał do mnie dzwonić, bo sam by wiedział co się stało.
« Ostatnia zmiana: 27 Lut 2013, 08:50:38 wysłana przez Raffi »
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Kenneth

  • Gość
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #127 dnia: 27 Lut 2013, 11:12:12 »
PW poszedł.

Dzwoni User: "Nic nikomu nie działa". On opowiada o problemie, a ja w międzyczasie zaczynam diagnozować, szukać usterki.

A ja nic nie robię. Zadaję pytanie:
- CO konkretnie nie działa?
Jak mi powtórzy, że wszystko to ponawiam pytanie, aż gość zacznie wymieniać CO mu konkretnie nie działa. Potem dochodzę do momentu, aż powie coś sensownego - i dopiero wtedy zaczynam klepać w klawisze. Bo takie teksty jak "nic nie działa" - nic nikomu nie mówią. To jest tak wyogólnione, jakby ktoś chciał powiedzieć: "padał śnieg". Być może. I co z tego?

Działanie GG - toto ma wpisane adresy serwerów GG na stałe, więc podejrzewałbym albo niedziałanie 1 strony WWW - albo co czasami sie zdarza też - brak połączenia z serwerem DNS. O czym Windowsy nie mówią "wprost" albo i Uzytkownicy nie umieją przeczytać komunikatu jakie dają sensowne przeglądarki - vide Opera.
Tu naprościej jest sprawdzić równolegle na tej samej sieci jakąś znaną i _pewną_ stronę WWW, która działa zawsze: google, wp, onet... One działają praktycznie zawsze.


Chcę jeszcze dodać, że LUBIĘ konkretnych Użytkowników z prawdziwego zdarzenia, którzy dzownią do mnie z rana:
- cześć, nie działa system! W ogóle nie ma ikony na pulpicie, jest inna niż normalnie, taka biała!
W tym momencie ja przełączam się na pulpit, gdzie odpalam w domu "robotę", zadaję jeszcze jakieś pytanie Uzytkownikowi aby upewnić się, że to o to na pewno chodzi, że to nie tylko jemu padło, włażę zdalnie na serwer, sprawdzam stan działania usługi (nie działa), restartuję. Działa.
To lubię - to mi zajmuje minutę i rozwiązanie znajduje się w try miga. Nie trzeba zadawać 20 dodatkowych pytań, nie trzeba wyciskać z Użytkownika co to znaczy: "wszystko padło, nic nie działa, zrób coś". CO można zorbić, jak nie wiadomo co siadło?

To pytanie zostawiam Uzytkownikom do przemyślenia. Zastanówcie się jak traktujecie swoich "panów od komputerów" (c)uasic, jakie informacje im przekazujecie i co w zamian oczekujecie. Zastanówcie się też ILE WIEDZY I DOŚWIADCZENIA ten czlowiek po prostu musi mieć, aby zidentyfikować problem leżący gdzieś poza komputerem na podstawie tego, że znikła jakaś ikonka na waszym komputerze. Bo przecież sama się nie skasowała, prawda? ;)

Offline jarmoni

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #128 dnia: 27 Lut 2013, 12:04:17 »
A propos różnicy pomiędzy Libre a Open, LibreOffice od niedawna wyświetla i edytuje diagramy Visio! To jest duży plus dla niektórych.

Kenneth

  • Gość
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #129 dnia: 27 Lut 2013, 13:23:48 »
Czyli jednak wolne oprogramowanie też się rozwija :) I bardzo dobrze.

Z nowych wieści. Telefon, że pracownik nie może wysłac poczty do innego. jakoś tak jednak wyszło, że zszedłem dopiero po kilkunastu minutach, zaglądam... Upewniam się widząc adres email osoby pracującej u nas w firmie... Tak, na pewno ten adres. Hmmm, adres jest zły - zła domena. Wskazałem palcem, wyśmiałem... Ale on oderwał sied o telefonu, więc... napisałem mu co jest nie tak. Wróciłem do siebie.
Po kilku minutach telefon - nadal nie działa. Eeeee? kazałem podesłać sobie zwrotkę.
W zwrotce widzę znowu zły adres domeny.
Zadzwoniłem do gościa, tłumaczę mu, a ten mi wpiera, że zawsze wysyłał na ten adres mejle i zawsze dochodziły. I weź mu tłumacz, że to niemożliwe, bo takiego serwera NIE MA na świecie!!!


x2 poproszę, bo nawet podwójny już nie wystarcza... :(

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #130 dnia: 27 Lut 2013, 16:41:16 »
Z tymi mailami to nie jest takie oczywiste. Ja dość regularnie dostaję zwrotki z adresu Skelera na Masowym serwerze... ale maile mimo to do Niego dochodzą.

Home.pl nie wie co jest nie tak, po prostu aliasowanie kont z o2 na home.pl nie działa dobrze. I tak jest od lat :)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Kenneth

  • Gość
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #131 dnia: 27 Lut 2013, 17:43:25 »
@Raffi - uzupełnię swoją wypowiedź. :)
Czy jeśli w adresie emailowym kończącym się masa.waw.pl nie wstawię kropki i wyjdzie masawaw.pl to dostaniesz tą wiadomość i dlaczego na pewno nie? ;)
I moim skromnym zdanie "pana od komputerów"(c)uasic (który zjadł zęby na poczcie) - nie jest to wina serwera poczty - tylko niewłaściwego adresowania mejla. To tak jakby mieć pretensję do Poczty Polskiej, że mejl wysłany do Londka Zdrój Mniejszy - nie dotarł do Londynu. Można się rzucać. Nikt nie zabroni! Tylko jaka wina w tym PP? a może kierowniczka poczty grzebała w liście? ;>


Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #132 dnia: 28 Lut 2013, 07:28:48 »
@Raffi - uzupełnię swoją wypowiedź. :)
Czy jeśli w adresie emailowym kończącym się masa.waw.pl nie wstawię kropki i wyjdzie masawaw.pl to dostaniesz tą wiadomość i dlaczego na pewno nie? ;)

Ok, chyba zrozumiałem co miałeś na myśli :D:D:D
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline adriansocho

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 614
  • Płeć: Mężczyzna
  • All terrain, all mountain.
    • Profil na fejsie
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #133 dnia: 28 Lut 2013, 10:27:07 »
Co do tych kropek, to słyszałem, że w niektórych masowych portalach oferujących darmowe konta pocztowe zdarza się, pominięcie kropki w username wcale nie oznacza, że mail nie dojdzie:)
AdrianSocho

Offline mateyko

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #134 dnia: 28 Lut 2013, 14:12:19 »
Co do tych kropek, to słyszałem, że w niektórych masowych portalach oferujących darmowe konta pocztowe zdarza się, pominięcie kropki w username wcale nie oznacza, że mail nie dojdzie:)

Np. Gmail . Co więcej nawet wstawienie kropki gdzieś w środku nie ma znaczenia.

    homerjsimpson@gmail.com = hom.er.j.sim.ps.on@gmail.com
    homerjsimpson@gmail.com = HOMERJSIMPSON@gmail.com
    homerjsimpson@gmail.com = Homer.J.Simpson@gmail.com

http://support.google.com/mail/bin/answer.py?hl=en&answer=10313