Autor Wątek: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej  (Przeczytany 39962 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
[ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« dnia: 08 Gru 2012, 19:22:34 »
Mam dobry humor, to postanowiłem wrzucić kilka historyjek z morałem. Nie dotyczą rowerów, a sieci osiedlowej, która prowadzę od jakichś 12 lat. Miałem już sporo ciekawych sytuacji, może komuś przydadzą się wnioski jakie wyciągnąłem przez ten czas adminowania. Większość dotyczyć będzie tego jak współpracować z Użyszkodnikami, by sieć działała i by się za mocno przy tym nie narobić. Przydadzą się więc nielicznym. Dla reszty to może być zwykły humor sytuacyjny, lepszy lub gorszy.

Zachęcam innych informatyków (a wiem, że kilku tu mamy) do dzielenia się swoimi historiami).



Póki co pierwsza moja historia, sprzed jakichś 10 minut:

Dzwoni do mnie użyszkodnik. Net Mu nie działa, oczywiście od wczoraj już.

Tu mała dygresja - w każdej sieci wszystkie awarie są od wczoraj, albo od co najmniej tygodnia. User naiwnie liczy na to, że dzięki temu, że powie iż awaria trwa długo i o tym jak wiele przez ten czas wycierpiał, rzucę wszystko i szybciej przyjdę naprawić. Ja zwykle zamiast tego pytam, czemu nie zadzwonił wcześniej. Odpowiedzi na to pytanie to temat na oddzielny wpis :D

Wróćmy do tematu. Jest awaria, co oczywiście jest moją winą. Wszystkie awarie są winą Admina, co do sztuki. Choć nie wiadomo jeszcze co zawiodło, wina zdaniem Usera na pewno jest moja.

Dygresja: Zwykle im więcej User marudzi, tym na większego idiotę potem wychodzi. Głównie dlatego, że większość awarii sieci to pogryzienie kabla przez psa/kota/chomika/dziecko Usera, uszkodzenie końcówki (RJ45) przez jej częste wkładanie/wyjmowanie z laptopa, albo nie włączenie kabla do routera/kompa lub inne działanie Usera. Realne awarie zdarzają się rzadko. Zwykle można je poznać po tym, że dzwoni znacznie więcej niż 1 osoba. Nawet wtedy najczęściej to awaria u mojego dostawcy, bo u mnie sieć jest tak prosta, że nie ma co się zepsuć (chyba, że przyjdzie burza i coś się spali).

Wróćmy do historii. Zanim do kogoś pójdę, mam w zwyczaju sprawdzić banały przez telefon, choćby po to by wiedzieć czy sprawa jest w sofcie, czy muszę tachać skrzynkę z narzedziami (waży 15 kg). Pytam więc, czy świeci się diódka na urządzeniu (pamiętam, że facet ma router, bo sam go stawiałem) u Niego, co oznacza że jest połączenie jego routera z moim sprzętem i co oznacza, że awaria faktycznie jest u mnie (albo w sofcie). Facet bez sekundy zwłoki odpowiada: "Oczywiście, Panie, świeci."

Dziwne, że facet odpowiada bez zwłoki. Zwykle router wpycha się gdzieś głęboko pod biurko lub za szafkę, by nie przeszkadzał, zwłaszcza, że piękny to on nie jest a światło diódek przeszkadza w nocy spać. Zanim się usłyszy odpowiedź, powinno być więc słychać szuranie mebli, a nierzadko klient rozłącza się i oddzwania za 5 minut, by podać odpowiedź. A tu odpowiedź od razu - podejrzane. Facet nie dość, że musi mieć router na widoku, to jeszcze właśnie w tej sekundzie na niego patrzyć. Albo kłamie.

Dygresja: Wszyscy Userzy kłamią jak z nut. Im więcej wysiłku wymaga od nich sprawdzenie czegoś o co prosisz, tym kłamią częściej. Kazanie sprawdzenia, czy świeci się diódka na karcie sieciowej w komputerze stacjonarnym (z tyłu kompa, wymaga wysunięcia obudowy) to 98% szansy, że klient zełże jak pies.

Dlatego zawsze takie rzeczy się sprawdza. Ja zazwyczaj pytam która diódka świeci (wszystkie routery SOHO są podobne) i wiedząc, że diódek tam więcej niż 1. O, teraz słychać suwanie krzesła, szuranie czymś po blacie stołu lub półce, przestawianie gratów, sapanie do słuchawki, coś upada i się tłucze.... Teraz mi się zgadza wszystko. I odpowiedź po chwili jest inna: "Jednak nie świeci diódka, żadna." A powinien świecić "power" i migać/świecić LAN i WAN (przynajmniej na większości routerów kablowych tak to wygląda).

Rada dla usera: Router włączony do prądu działa lepiej. Wyłączony nie działa wcale.

Rada dla Adminów: Zanim pójdziecie do Usera naprawiać nieistniejącą awarię sieci i robić z niego idiotę, zmuście go przez telefon by sprawdził z wami oczywistości. Warto pytać o cokolwiek, czego user nie będzie w stanie skłamać z pamięci: o kolor rzekomo świecącej diódki, o to jak szybko mruga (niech policzy), o napis obok diódki... Jest 90% szans, że oszczędzicie sobie kapci i czasu, a userowi wstydu, gdy admin przyjdzie włożyć wtyczkę do gniazdka, albo kabel sieciowy do karty/routera.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Gru 2012, 20:04:16 »
- Klienci/abonenci/użytkownicy kłamią, ale łatwo to im udowadniać

- Administratorzy/technicy/serwisanci i wszyscy pracownicy IT również kłamią, ale trudnij to udowodnić.

IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany

Offline chrupek

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Gru 2012, 22:09:54 »
Skąd ja to znam. Przez 8 lat sam administrowałem własną siecią komputerową na 40 stanowisk ;)
Komu w drogę temu rower.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Gru 2012, 22:26:05 »
- Klienci/abonenci/użytkownicy kłamią, ale łatwo to im udowadniać
- Administratorzy/technicy/serwisanci i wszyscy pracownicy IT również kłamią, ale trudnij to udowodnić.

Zależy. Są userzy, co kłamią jak z nut tak, że się nie domyślisz, póki nie będzie za późno. I są admini/technicy/serwisanci co są w tym kiepscy i każdy z odrobiną rozumu pod kopułą przyłapie ich bez problemu nawet jeżeli nie ma specjalistycznej wiedzy.

Pierwsza i jedyna zasada: Nigdy nie lekceważ przeciwnika, nie idź na skróty i nie myśl że się uda po łatwiźnie - i to niezależnie czy zamierzasz kłamać, czy kłamstwa się doszukujesz :D
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline uasic

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 169
  • Płeć: Kobieta
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Gru 2012, 13:22:09 »
Większość dotyczyć będzie tego jak współpracować z Użyszkodnikami, by sieć działała i by się za mocno przy tym nie narobić.

Masz dziwne podejście do ludzi, ale rozumiem, że ktoś Cię zmusza do administrowania tą siecią.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Gru 2012, 09:57:03 »
Większość dotyczyć będzie tego jak współpracować z Użyszkodnikami, by sieć działała i by się za mocno przy tym nie narobić.

Masz dziwne podejście do ludzi, ale rozumiem, że ktoś Cię zmusza do administrowania tą siecią.

Właściwie to sam się zmuszam. To dłuższa historia. Sieć tą założyłem w 2001 roku, by mieć stałe łącze za 30-40 zł a nie HISa za 160zł jak wtedy oferowała TPsa (neostrady i netu z kablówek wtedy jeszcze nie było, większość lduzi miała modemy, dzwoniła na 0202122 i miała transfer 3kBps). Dziś już mi ciąży ta sieć, bo się nieco realia zmieniły (pracuję, wyjeżdzam służbowo, bywa że na dłużej), ale póki jest taniej niż w kablówce, to będę ją jeszcze trzymał.

Co do podejścia do ludzi - 10 lat temu było inne, pełne entuzjazmu, chęci pomocy ludziom itp. Niestety ludzie już tak mają, że jak ktoś zaczyna być zbyt dobrodupny(*), to wykorzystują to ile wlezie i wpadają na różne dziwne pomysły w stylu odwiedzin o północy, bo się komputer im zawiesił, pisania SMSów lub puszczania sygnałków by do nich oddzwonić "bo mają sprawę", albo proszenia o 4 reinstall windowsa w miesiącu, choć się im mówiło przy poprzednim żeby sobie w końcu kupili antywirusa. Przy czym to jeszcze nie problem, gdyby taki był 1-2 userów, ale ja w sieci w pewnym momencie miałem blisko 60 kompów, głównie użytkowanych przez osoby niewprawne, często potrzebujące pomocy.

Potem zacząłem wpadać na pomysły jak ludzi sobie wychować. Tym przychodzącym po 22 (choćby była 22:01) mówiłem by w żołnierskich słowach, że to nie pora i nie dawałem dojść do słowa nawet. Musieli przyjść drugi raz, o normalnej godzinie. Tych co puszczali sygnałki przycinałem bez litości, a na SMSy nie odpowiadałem lub odpowiadałem "Nie". Tym, co przychodzili z kolejnym reinstallem w ciągu miesiąca po prostu mówiłem, że teraz to już się nie da tylko przeinstalować bo wirus zaatakował wszystkie dane i z uśmiechem na ustach formatowałem wszystkie partycje nie pozwalając uratować jakichkolwiek danych.

Wiesz co? To chamskie, ale to działa! Dziś nikt nie przychodzi do mnie po 22. Ewentualnie jak naprawdę musi, to dzwoni wcześniej w ciągu dnia i ładnie prosi, czy może przyjść. Przychodząc nie dzwoni dzwonkiem, by nie budzić śpiącej już rodziny, a puszcza sygnałek na kom, a ja wychodzę do drzwi.
Dziś nikt nie pisze SMSów gdy ma sprawę, tylko dzwoni jak człowiek, dzięki czemu można problem rozwiązać zanim sobie człowiek narobi odcisków na palcach.
Od czasów sformatowania kilku komputerów w sieci jakieś 6-7 lat temu nie zdarzyło mi się chodzić na "powtórną" instalacje Windowsa, bo ludzie się nauczyli, że posiadanie antywirusa i dbanie o komputer leży w ich interesie. Niektórzy nawet robią kopie zapasowe danych ;)

Wciąż pomagam moim userom. Wciąż chodzę do ludzi przeinstalować windowsa, coś skonfigurować itp. Wciąż nie biorę za to kasy. Ale po prostu robię to na swoich zasadach i wtedy gdy to ja mam czas i chęć.


(*) - człowiek dobry to taki, co pomaga ludziom. Człowiek dobrodupny to taki, co pomaga ludziom swoim kosztem i nie zauważa że jest z każdej strony robiony w konia i naciągany.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline mateyko

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Gru 2012, 00:46:12 »
Raffi ujawnisz szczegóły budowy tejże sieci oraz jak z jej ekonomiczną racją bytu? (rozumiem że dobrze ale chodzi o szczegóły tj wyliczenia czemu zwyklemu userowi to sie oplaca).

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Gru 2012, 07:38:20 »
Raffi ujawnisz szczegóły budowy tejże sieci oraz jak z jej ekonomiczną racją bytu? (rozumiem że dobrze ale chodzi o szczegóły tj wyliczenia czemu zwyklemu userowi to sie oplaca).

Ekonomiczna racja bytu tej sieci przemija niemal z dnia na dzień. Ona była wyraźna gdy najtańsze stałe łącze (115kbps) kosztowało 160zł netto i realnie nie osiągało nawet 1/4 szybkości. U mnie w tym czasie zrzucaliśmy się po 44-46zł na koszt wspólnego łącza, gdzie realnie user miał 200kbps. Do tego userzy dostawali sieć LAN do grania, możliwość komunikacji z ziomalami za free (też po LAN) i darmową pomoc techniczną do kompów. Opłacało się bardzo, dlatego zresztą założyłem tą sieć w 2001 roku - by samemu mieć internet tanio, a przy okazji by się sprawdzić jako informatyk (wtedy jeszcze uczyłem się na tym kierunku).

Teraz u mnie na koszty sieci wszyscy zrzucają się po 34zł. Niewiele drożej jest już kablówka, która jest szybsza. Więc ci, którym zależało na szybkości łącza, dawno się rozeszli i nie ma ich już w tej sieci. Mało kto już gra po LAN, po prostu ludzie wolą grać w Internecie. Zostało może 20 userów, którym nie zależy na szybkości łącza, nie ściągają filmów, a tylko czasem sobie po www biegają. Ludziom tym zależy tylko na tanim lecz jednocześnie stałym dostępie do sieci. Bo póki co moja sieć wciąż jest te 10-20zł/m-c tańsza niż jakakolwiek oferta komercyjna.

W tym tempie, za 2-3 lata pewnie nie będzie już sensu ekonomicznego utrzymywania tej sieci. Dlatego jeśli szukasz powodów, by taką sieć teraz zbudować - to pewnie ich nie znajdziesz, bo koszty budowy się nie zwrócą. Ale znowu nie jest jeszcze tak tanio, by uzasadniona była likwidacja tego co istnieje.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline jarmoni

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Gru 2012, 11:54:48 »
A nie opłacałoby się rozdzielić jednego lub dwóch łączy 120 Mb/s (downlink)? One są teraz śmiesznie tanie, a nie każdy potrzebuje takiej przepustowości.

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Gru 2012, 12:34:14 »
...120 Mb/s (downlink)? One są teraz śmiesznie tanie..
To znaczy?
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Gru 2012, 12:58:06 »
A nie opłacałoby się rozdzielić jednego lub dwóch łączy 120 Mb/s (downlink)? One są teraz śmiesznie tanie, a nie każdy potrzebuje takiej przepustowości.

W sieci downlink się nie liczy. Liczy się uplink i to on zwykle zapycha się pierwszy jak userzy grają, korzystają ze stron www lub usług p2p. Dlatego jeżeli pytasz mnie o radę, to łącze asymetryczne z gigantycznym downem i dalece niewystarczającym upem i umową którą jesteś związany na miesiące jak nie lata to nic innego jak efektowny strzał w kolano :P

Już nie mówiąc o tym, że z tych magicznych 120Mbps to w realu zwykle nie ma nawet połowy :P Poważnie - lepsze jest łącze gdzie masz realne 5 Mbps niż takie, gdzie Ci obiecują "DO 120Mbps", a potem się okazuje, że łącznie osiąga 1/10deklarowanej przepustowości raz na tydzień o 3 nad ranem, a tak to jest jeszcze mniej. W sieci nie liczy się MAX, liczy się to, co realnie masz w największym szczycie obciążenia sieci. A tutaj niestety wszystkie okazyjne oferty przegrywają z np koszmarnie drogim GTS, w którym łącze 3/3Mbps ma ZAWSZE 3/3.
« Ostatnia zmiana: 11 Gru 2012, 12:59:26 wysłana przez Raffi »
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline mateyko

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #11 dnia: 11 Gru 2012, 13:17:20 »
A nie opłacałoby się rozdzielić jednego lub dwóch łączy 120 Mb/s (downlink)? One są teraz śmiesznie tanie, a nie każdy potrzebuje takiej przepustowości.

W sieci downlink się nie liczy. Liczy się uplink i to on zwykle zapycha się pierwszy jak userzy grają, korzystają ze stron www lub usług p2p. Dlatego jeżeli pytasz mnie o radę, to łącze asymetryczne z gigantycznym downem i dalece niewystarczającym upem i umową którą jesteś związany na miesiące jak nie lata to nic innego jak efektowny strzał w kolano :P

Już nie mówiąc o tym, że z tych magicznych 120Mbps to w realu zwykle nie ma nawet połowy :P Poważnie - lepsze jest łącze gdzie masz realne 5 Mbps niż takie, gdzie Ci obiecują "DO 120Mbps", a potem się okazuje, że łącznie osiąga 1/10deklarowanej przepustowości raz na tydzień o 3 nad ranem, a tak to jest jeszcze mniej. W sieci nie liczy się MAX, liczy się to, co realnie masz w największym szczycie obciążenia sieci. A tutaj niestety wszystkie okazyjne oferty przegrywają z np koszmarnie drogim GTS, w którym łącze 3/3Mbps ma ZAWSZE 3/3.
Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć że miałem okazję przetestować kilka łącz 120 megabitów i wszystkie miały wyniki w granicach 116-120 megabitów też w godzinach szczytu... oczywiście kablówka, na docsis 3.0 możesz osiągnąć setki megabitów łącząc kolejne DS w jeden logiczny kanał..

na jakim łączu jest oparta Wasza sieć?


Offline jarmoni

  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 91
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #12 dnia: 11 Gru 2012, 13:20:20 »
Podpisywałem umowę z Aster, teraz to się nazywa UPC. Mam deklarowane 30 Mb/s dl, 3 Mb/s ul i mam rzeczywiście takie parametry sieci. Wiem, że to niespotykane, sam się zdziwiłem, ale tak mam.

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Gru 2012, 14:41:48 »
Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć że miałem okazję przetestować kilka łącz 120 megabitów i wszystkie miały wyniki w granicach 116-120 megabitów też w godzinach szczytu...
Jest to zależnie od ilości modemów na jednym kanale zwrotnym w danym rejonie.
A sprawdzałeś opóźnienia w sieci?

Podpisywałem umowę z Aster, teraz to się nazywa UPC. Mam deklarowane 30 Mb/s dl, 3 Mb/s ul i mam rzeczywiście takie parametry sieci. Wiem, że to niespotykane, sam się zdziwiłem, ale tak mam.

Czyli rozumiem, że miałeś na myśli usługę od operatora TVK.
Czyli odpowiadając na twoje pytanie
Cytuj
A nie opłacałoby się rozdzielić jednego lub dwóch łączy 120 Mb/s (downlink)??
Nie. Legalnie nie dało by się tego rozdzielić
Operatorzy kablowi obecnie nie sprzedają usług łącz asymetrycznych z możliwością udostępnienia jej dalej.
Jesteś ograniczony do jednego gospodarstwa domowego lub w przypadku usług b2b do jednej firmy.
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany

Offline uasic

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 169
  • Płeć: Kobieta
Odp: [ot][spam][humor] Z życia admina sieci osiedlowej
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Gru 2012, 16:01:41 »
Z ciekawości sprawdziłam ofertę UPC i za tę cenę, którą ze mnie zdziera Netia oferują w promocji ~20x większą prędkość pobierania (w praktyce mam połowę tego, za co płacę, więc 40x). Oczywiście ich usługi są niedostępne pod moim adresem.
http://pvek.org/?p=807