Autor Wątek: Jak to z pasem rowerowym na Raszyńskiej było...  (Przeczytany 1984 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wildzi

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 666
  • Płeć: Mężczyzna
  • Z Masą od września 2008. W Zabezpieczeniu od 2011.
Odp: Jak to z pasem rowerowym na Raszyńskiej było...
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Paź 2016, 14:56:20 »
Czy jest jeszcze możliwość aby zablokować wykonanie projektu z pasem do parkowania?
Konwencja o ruchu drogowym wprost zakazuje wymagania od rowerzysty w ruchu międzynarodowym uprawnień do prowadzenia pojazdu. Art. 3. Ust. 5. "Żadna z Umawiających się Stron nie może wymagać, aby kierujący rowerami lub motorowerami w ruchu międzynarodowym  mieli prawa jazdy".

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 731
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: Jak to z pasem rowerowym na Raszyńskiej było...
« Odpowiedź #16 dnia: 25 Paź 2016, 15:35:23 »
Problem jest znacznie szerszy niż kwestia Raszyńskiej. Widoczny jest bowiem błąd systemowy dotyczący podstaw budżetu partycypacyjnego. Podważa bowiem jego wiarygodność. Okazuje się, że można zagłosować na ciekawy projekt a poprzeć rozwiązanie, na które nigdy by się nie głosowało. W takim razie pojawia się pytanie, czy warto brać udział w takiej inicjatywie.
Jest to kwestia, którą należy rozwiązać już teraz aby w kolejnych edycjach nie było możliwości zmiany projektu po głosowaniu.
Problem jest zdecydowanie systemowy, bo dotyczy również innych projektów.
Należało by rozważyć, czy takie zmienione projekty (bo te zmiany nie w każdym przypadku są aż tak radykalne) nie powinien być ponownie głosowane, natomiast jeśli by przegrały, do realizacji powinny wchodzić np. kolejne projekty z listy.
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany