Autor Wątek: Flaga z masztu ...  (Przeczytany 2809 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 323
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Sie 2016, 22:39:08 »
Na Masach byłem może 4 razy ale jakoś tak wychodzi ze byly to przejazdy  historyczne.  Przedpierwsza masa białostocka i przedostatnia masa warszawska. Wynika z tego że w masach nie jeździłem ani tym bardziej nie byłem w zabezpieczeniu. Więc sie wypowiem.???? pewne przemyślenia miałem już przed piątkiem.  Jak np to że zmniejszające się frekwencja mogła osiągnąć poziom kompromitacji.  Jakby w miesiącu letnim jechało 100-200 osób to byłby już powód do kpin i śmiechu,  a nie do tak dobrze znanej agresji. Na szczęście media, ani tym bardziej zwykli ludzie  nie zauważyli że masa traci uczestników. Jakby zauważyli to zamiast chwały byłby wstyd.  Może byłaby to jakość a nie nie ilość,  ale jak już było powiedziane to nie robi żadnego wrażenia. Problem z frekwencja był chyba też w zabezpieczeniu -  ze zdjęć wynikało że to osoby w większości "dojrzale", a potrzebna jest młoda krew. Co do frekwencji można też wyjść z założenia że skoro jest coraz mniej uczestników więc cele masy zostały zrealizowanoe więc masa może zrealizować swój cel czyli się samorozwiazac:-) zresztą rowerzystów jest coraz więcej na ulicach. Coraz odważniej jeżdżą. Jeśli ktoś jeździ do pracy to nie ma celu jeździć jeszcze po pracy
W 2002 jak masa zaczynała regularne legalne przejazdy, Mark Zukerberg dostał się na Harvard. Co zrobił Mark nie muszę pisać. ;-) przez kilkanaście lat świat się zmienił. Walka o rząd dusz toczy się w Internecie a nie na ulicach,  zy to się komuś podoba czy nie. Bez ruszania się zza biurka można teraz bardzo dużo zdziałać. Co lepsze te działania przynoszą efekt.



Offline jolajola1

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 017
  • Płeć: Kobieta
  • jeżdżę w opasce żeby mi wiatr nie gwizdał w uszach
    • z roweru filmowane
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Sie 2016, 23:57:48 »
bosze.... człowiek się oddala od neta na 10 godzin
i potem sprawdza ulubione forum, lekko zamierające od pół roku - a tu taka ideowa dyskusja!
cele
zamiary
osiągnęcia

ludki, jestem z Was dumna!
a o swoich startych zębach na przejazdach rowerowych przez tory tramwajowe się poskarżę jutro naszemu (hehe, rowerowemu) Pełnomocnikowi

Offline łowca

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #17 dnia: 31 Sie 2016, 08:38:32 »


Odbiory, konsultacje, współpraca? Ja bardzo chętnie pouczestniczę w takowych i poangażuję się bardziej.

Pytanie czemu się niw włączyłeś wcześniej, skoro chciałeś? Okazji było multum. Od tych historycznie najstarszych jak np. Wydepcz Sobie Ścieżkę, do tych nowszych, gdy sam zachęcałem przez rikszę aby się zaangażować.
Parę osób, co się do mnie zgłosiło, osobiście nauczyłem urzędowej sztuki walki. Większość z tych osób ma już na koncie sukcesy takie, że mnie przerośli. Ciebie tam nie było ;)


Tylko moje aktualne doświadczenie z angażowania się w przepychanki z urzędami dowodzi, że urzędnicy rowerzystów mają w głębokiej pogardzie,

Obawiam się, że to twoje doświadczenie nie jest jednak tak bardzo "aktualne" jak Ci się wydaje. Nie mówię, że urząd czeka z otwartymi ramionami i spija nektar z naszych ust (naiwnym byłoby tego oczekiwać), ale jednak w stosunku do tego co było 3-5 lat temu, to jest przepaść.
Kiedy ostatnio próbowałeś coś załatwić? Nie wiem, byłes może w ZDM u Puchalskiego z jakimś tematem? Korzystałeś mocno z 19115? Albo coś innego?

W naprawianie świata się bawię  dopiero od jakiś 3 lat. Pokazówkę urzędniczą z Ursynowa mam na świeżo, jesień 2014-wiosna 2015.

19115 udowodniło wielokrotnie swoją niską skuteczność, prowadziłem w 2015 własną statystykę zgłoszeń (około 60 sztuk). Rzeczy proste (przycięcie krzaka na DdR) załatwiane były w ciągu półtora miesiąca, rzeczy ambitniejsze (usunięcie kosza ze skrajni) - potrzeba 5 zgłoszeń i około pół roku.
Przez ePUAP też pisałem. Przez FB Pełnomocnika też, wskazywałem kilka razy ewidentne błędy wykonawcze i projektowe i usłyszałem odpowiedź w stylu #OjTamOjTam. Coś jeszcze? ;)


Standardy łamią świadomie i z premedytacją i wcale się z tym nie kryją bo mają poczucie bezkarności. Być może to Ursynów jest siedliskiem wyjątkowo patologicznych gadzin, być może w innych dzielnicach jest lepiej - ale moje aktualne odczucie jest takie, a nie inne.

Ursynów spoczął na laurach, ale mam wrażenie że to jest efekt miejscowych rowerzystów, którzy nie cisnęli odpowiednio mocno władz. Znam kilka osób (Buciak, Kaszuba...) które się zajmowały czymś na Ursynowie i głównie to słuchałem jak to są sami, bez wsparcia innych rowerzystów. Trudno mi z tym dyskutować, ale pewnie coś w tym jest, skoro teraz Ty potwierdzasz, że na Ursynowie jest słabawo.

Mógłbym dorzucić jeszcze 3 nazwiska ...

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 506
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #18 dnia: 31 Sie 2016, 09:31:08 »
19115 udowodniło wielokrotnie swoją niską skuteczność, prowadziłem w 2015 własną statystykę zgłoszeń (około 60 sztuk). Rzeczy proste (przycięcie krzaka na DdR) załatwiane były w ciągu półtora miesiąca, rzeczy ambitniejsze (usunięcie kosza ze skrajni) - potrzeba 5 zgłoszeń i około pół roku.
Przez ePUAP też pisałem. Przez FB Pełnomocnika też, wskazywałem kilka razy ewidentne błędy wykonawcze i projektowe i usłyszałem odpowiedź w stylu #OjTamOjTam. Coś jeszcze? ;)

Też się spotkałem z "oj tam oj tam". Też się spotkałem na 19115 z tym, że zgłoszenie zamykane jest komentarzem "nie znaleziono w terenie" mimo wskazania miejsca i załączenia zdjęcia. Owszem. Czasem trzeba jeszcze kopnąć kogoś w dupę, coś reklamowac, gdzies zadzwonić.

Tylko ja działam ciut dłużej i pamiętam, że:
-jeszcze całkiem niedawno nie było 19115, a zaraz po uruchomieniu było 30x gorzej niż teraz,
-jeszcze całkiem niedawno Pełnomocnik nie miał FB, wcześniej w ogóle nie było Pełnomocnika,
-całkiem niedawno ZDM nie miał profilu na FB, ZTM i ZOM też, niektórzy nie obsługiwali nawet faxu lub maila,
-sprawy, które dziś załatwiam aplikacją na kom, mailem lub przez FB, całkiem niedawno załatwiało się 5 pismami (wysłanymi listem poleconym), 3 odesłaniami od Annasza do Kajfasza i karczemną awanturą, nierzadko z koniecznym udziałem mediów.
Więc to jednak jest wyraźna poprawa i otwarcie się na klienta. Co więcej - ci z 19115, ci z ZDM - oni wszyscy się uczą i dziś są lepsi niż np. rok temu.

Obecny efekt nie jest idealny, to na pewno. Mnie własnie kilka dni temu odpisano, że do października usuną wkurzający mnie zabruk - no jak plucie w twarz normalnie taka odpowiedź na zgłoszenie z początku sierpnia. Ale, ale... jadę wczoraj i zabruku nie ma, jest nowy, równy asfalt. Także odpowiedź może kiepska, ale robotę wykonano.


Na ilości zgłoszeń licytować się nie będę z twoim 60, bo od kiedy zgłaszam elektronicznie i nie muszę ewidencjonować pism w segregatorach, statystyk już nie prowadzę. Ale 1/7 twoich wszystkich zgłoszeń z 2015 roku wyrobiłem ostatnio w 1 dzień ;-)



Mógłbym dorzucić jeszcze 3 nazwiska ...

Wierzę. Ale w dzielnicy liczącej kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców (czy już nie ponad 100?), gdzie jednak niemal każdy jeździ rowerem choćby czasem rekreacyjnie, reprezentacja 5 czy nawet niech będzie 10 osób walczących o interes pieszych i rowerzystów to jednak jest śmiech na sali. Tam powinno być ich sto, a nie kilka. Tu widzę prawdziwy problem z Ursynowem.
U mnie w kamienicy na Woli problemy z robalami, stanem klatki, czy sąsiadem-alkoholikiem zgłasza więcej babć niż na całym Ursynowie jest działających rowerzystów :P
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline łowca

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Sie 2016, 12:51:59 »

Tylko ja działam ciut dłużej i pamiętam, że:
-jeszcze całkiem niedawno nie było 19115, a zaraz po uruchomieniu było 30x gorzej niż teraz,
-jeszcze całkiem niedawno Pełnomocnik nie miał FB, wcześniej w ogóle nie było Pełnomocnika,
-całkiem niedawno ZDM nie miał profilu na FB, ZTM i ZOM też, niektórzy nie obsługiwali nawet faxu lub maila,
-sprawy, które dziś załatwiam aplikacją na kom, mailem lub przez FB, całkiem niedawno załatwiało się 5 pismami (wysłanymi listem poleconym), 3 odesłaniami od Annasza do Kajfasza i karczemną awanturą, nierzadko z koniecznym udziałem mediów.
Więc to jednak jest wyraźna poprawa i otwarcie się na klienta. Co więcej - ci z 19115, ci z ZDM - oni wszyscy się uczą i dziś są lepsi niż np. rok temu.

Na sierpniowej Masie widziałem kogoś w koszulce 'tylko najlepsze jest wystarczająco dobre'.

Tak sobie myślę, patrząc na Twój opis, jak to jest dobrze ....  czy jest już 'najlepiej' ?  :P

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 506
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Sie 2016, 16:12:19 »
Jak już odpływamy trochę od tematu zmiany formy Masy i bawimy się w zabawy językowe, to najlepsze nie musi być dobre, ani nawet dostateczne :P
Np. PKP jest najlepszym kolejowym przewoźnikiem dalekobieżnym w Polsce, a Jarosław Kaczyński to najlepszy prezes PiS w jego historii. Czy PKP i JarKacz są dobrzy? Sam sobie odpowiedz ;-) W kazdym razie by być najlepszym, nie trzeba być dobrym.

A teraz wróćmy do Warszawy. Uważam, że system zgłaszania w urzędzie jest dobry. Nie doskonały, nie wspaniały, nie bezbłędny, ale właśnie dobry. Oczywiście powinien być bardzo dobry lub celujący, a nie jest. Może kiedyś będzie. Ale tego nie zrobisz z dnia na dzień - to jest proces uczenia się, zmiany mentalności, zakupów sprzetu, tworzenia oprogramowania, budowania procedur współpracy między komórkami urzędu. Ten proces musi zająć dużo czasu, tego się nie zrobi z dnia na dzień. Popełnianie błędów też jest jego naturalną częścią.

Zupełnie jak z drogami rowerowymi. Dziś nie jest idealnie, jeszcze długo nie będzie, bo po prostu nie da się wybudować ok. 900km tras rowerowych jednego dnia (albo nawet jednego roku), w dodatku nic nie psując po drodze w temacie jakości. Są tematy trudne, wymagające przegadania, są tematy kosztowne, na które kasę odkłada się latami, są rzeczy trudno wykonalne politycznie, gdzie zmienić się musi mentalność, gdzie trzeba poedukować społeczeństwo zanim się je wprowadzi. Wszystko to składa się na proces, który w jednych miastach udaje się zrobić w 10 lat, a w innych w 30. Ale to wciąż musi potrwać.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline em c

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 484
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Sie 2016, 18:41:09 »
czekajcie, co to za system zgłaszania.. i czego właściwie? już nie trzeba pisać (cyfrowych) pism do ZDM w sprawach typu niepoprawne oznakowanie, uskok etc tylko da się to zrobić szybciej?

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 506
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Wrz 2016, 08:11:43 »
czekajcie, co to za system zgłaszania.. i czego właściwie? już nie trzeba pisać (cyfrowych) pism do ZDM w sprawach typu niepoprawne oznakowanie, uskok etc tylko da się to zrobić szybciej?

Nie zawsze szybciej, ale na pewno dużo wygodniej.
Wpisz 19115 w Googla :-)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline oelka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 328
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kolej na rower
Odp: Flaga z masztu ...
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Wrz 2016, 23:29:15 »
19115 udowodniło wielokrotnie swoją niską skuteczność, prowadziłem w 2015 własną statystykę zgłoszeń (około 60 sztuk). Rzeczy proste (przycięcie krzaka na DdR) załatwiane były w ciągu półtora miesiąca
Z moich tegorocznych doświadczeń, przycięcie krzewów od zgłoszenia pod ten numer do wykonania zajmuje 4-5 dni.
Krzysztof Olszak

oelka.a.yahoo.com (.a. = @)
http://oelka.bikestats.pl/