Autor Wątek: Rowery nad północnym Adriatykiem.  (Przeczytany 780 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jolajola1

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 009
  • Płeć: Kobieta
  • jeżdżę w opasce żeby mi wiatr nie gwizdał w uszach
    • z roweru filmowane
Rowery nad północnym Adriatykiem.
« dnia: 15 Kwi 2015, 15:58:48 »
I w Włoszech i w Chorwacji standardem są wyrwikółka. Takie jak u nas, że koło się wkłada DO. Tylko kilka razy spotkałam wyrwikółka typu duńskiego, czyli koło wciskane W. I jedynie na molo jachtowym w Rovinij były stojaki U-kształtne, dokładnie oplecione rowerami.
We włoskich miastach, na zdjęciach jest Grado i Udine, jedno na lagunie jak Wenecja, drugie po zjeździe z Alp, w części turystyczno-starówkowej, nie zauważyłam żadnej infrastruktury rowerowej typu ddrki, pasy, śluzy. W Monfalcone, w dzielnicy przemysłowo-portowej, przy głównej ulicy są obustronne pasy rowerowe i przy każdym kapitanacie i przy knajpach portowych stojaki są, ale akurat z Monfalcone nie mam zdjęć. Owszem, w Udine są stacje roweru miejskiego, ale wiele ulic ichniej starówki jest niedostępnych dla rowerów, albo jest nakaz prowadzenia, wszędzie na prywatnych domach wiszą zakazy przypinania. Na promenadzie nadmorskiej w Grado psy i rowery są traktowane tak samo - zakaz, nie wolno i już. Stoją stojaki, by rowery zostawić. Ale na promenadzie prowadzącej przy innym brzegu laguny, prowadzącej do plaż, już ruch rowerowy jest dopuszczony.
Ruch rowerowy jest średni, widziane rowery to mieszczuchy i trekingi, z koszykami, bagażnikami, wyraźnie przystosowane do codziennej komunikacji.

W Chorwacji, poza wszędzie stojącymi różnego rodzaju wyrwikółkami, infrastruktury rowerowej nie zauważyłam żadnej! Rowery jeżdżą w ruchu ogólnym, po promenadach mimo zakazów, po brzegach, po molach widokowych i (jeżeli są wystarczająco szerokie) po molach jachtowych. O gęsią skórkę przyprawia widok małych dzieci na rowerkach. Jeżdżą po ulicach, gdzie są i samochody. Inna rzecz, ze jest to w strefach 30 albo 20, a jak zauważyłam, akurat wyznaczone tempo nigdy nie jest przekraczane. Poza tym, rowery przypinane są wszędzie, do reklam, barierek, balustrad balkonowych, znaków i słupów lamp, nawet do transporterów kajaków czy łodzi.
Widać bardzo dużo rowerów górskich. Ale też i tamtejsze nawierzchnie są bardzo wymagające. Wszędzie prawie nierówno, no i te wzgórza nadbrzeżne!

Włochy, rowery traktowane tak samo jak psy
https://plus.google.com/u/0/photos/118171015482486534762/albums/6137932311266028129

Rowery chorwackie
https://plus.google.com/u/0/photos/118171015482486534762/albums/6137939248072686657