Autor Wątek: Warszawski Raport Rowerowy 2014  (Przeczytany 6642 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline łowca

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #15 dnia: 28 Sty 2015, 09:39:53 »
To jako 'osobnik z Ursynowa' odpowiem - Dereniową i Cynamonową zrobi dzielnica, a głównym celem zrobienia tam pasów nie jest chęć zrobienia dobrze paru gadatliwym ścigantom, którzy i tak po ulicach jadą niezależnie od okoliczności, ale uspokojenie ruchu samochodowego, i w efekcie zjechanie rowerzystów z chodników, tych zwyczajnych 'gospodyń domowych', i wzrost bezpieczeństwa pieszych. I jak widzę, że ktoś taki ruch nazywa bezsensownym .... e, żal mi go po prostu. Czasem trzeba spojrzeć nieco szerzej.

KEN - jeśli nie wiecie - podlega pod ZDM, nie pod dzielnicę, a od dwóch lat ludzie z ZDMu nie umieją zgodnie z przepisami przeprowadzić rowerówki koło windy wybudowanej przy stacji Ursynów. Jak komuś się marzy kompleksowy remont KENu z wyprostowaniem i poszerzeniem - niech pisze, ale do ZDMu, a nie labidzi na forum. Ja piszę, ZDM odpowiada, ja piszę ..

Offline vit

  • Moderatorzy globalni
  • ******
  • Wiadomości: 704
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #16 dnia: 28 Sty 2015, 14:19:19 »
Jerzy, stosuj czasem znaki edycji tekstu, np. znak końca akapitu po zakończeniu myśli - cieżko się czyta Twój długi tekst. W najgorszym przypadku kazde zdanie w osobnej linii.

Co do Ursynowa
To jako 'osobnik z Ursynowa' odpowiem - Dereniową i Cynamonową zrobi dzielnica, a głównym celem zrobienia tam pasów nie jest chęć zrobienia dobrze paru gadatliwym ścigantom, którzy i tak po ulicach jadą niezależnie od okoliczności, ale uspokojenie ruchu samochodowego, i w efekcie zjechanie rowerzystów z chodników, tych zwyczajnych 'gospodyń domowych', i wzrost bezpieczeństwa pieszych. I jak widzę, że ktoś taki ruch nazywa bezsensownym .... e, żal mi go po prostu. Czasem trzeba spojrzeć nieco szerzej.

nie czuję się gadatliwym ścigantem, więc...
O Cynamonowej na szczęście mowy w raporcie nie było - mam nadzieję, że jej nie ruszą.
Co do Dereniowej - ulica nudna i powolna, jak Cynamonowa. Obie z nową nawierzchnią
OBIE O CHARAKTERZE LOKALNYM. Szybciej jest jechać Rosoła, albo KENem, albo Pileckiego.
Gdyby nie jeździły tamtędy autobusy to czasem rowerzysta stanowiłby największe zagrożenie w ruchu.

Dla mnie to JAWNE, bezmyślne marnotrawstwo środków publicznych.

Przyznaję, że może być jeden cel utworzenia ddr-ek wzdłuż tych ulic - możliwość wykazania się policjantom naszym dzielnym i staszkom dzielnym, że złapali rowerzystę na wykroczeniu.
No dobrze - jeszcze władze stolicy potrzebują statystyki, że tak dzielnie NOWĄ infrastrukturę rowerową budują.

Użyteczność lub precyzyjniej powiedzieć wartość dodana - żadna.
Dlatego właśnie zgadzam się: warto spojrzeć nieco szerzej i jako Masa (WMK) żądać od miasta (dzielnicy) niebudowania bzdurnych ścieżek rowerowych.

Offline mk1111

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 881
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #17 dnia: 28 Sty 2015, 14:21:54 »
Niestety Cynamonowa i Dereniowa to jeden pomysł.
życie nie znosi próżni...

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #18 dnia: 28 Sty 2015, 15:05:51 »
vit masz rację -pojechałem i "odleciałem"
 ,ale Raffi ma coś w sobie że , od razu adrenalina skacze .
Jak nerwowo i spontanicznie się pisze, to tak wychodzi (jak baba na bazarze) .
Leci potok słów bez ładu i składu,ale mam nadzieje że myśl przewodnia o propagandzie sukcesu została widoczna .


Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 504
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #19 dnia: 28 Sty 2015, 15:38:48 »
Niestety Cynamonowa i Dereniowa to jeden pomysł.

Przede wszystkim to NIE był pomysł miasta, lecz projekt, który zgłoszono do Budżetu Obywatelskiego i który zebrał bodajże drugi najlepszy wynik w Warszawie ze wszystkich projektów (nie tylko rowerowych). Także to nie tak, że to się rowerzystom nie podobają te pasy - bo jacyś rowerzyści to jednak zgłosili, jacyś poparli projekt na etapie listy, a potem ponad 6000 kolejnych poparło go w głosowaniu. A potem dodatkowo lobbowali by projekt powstał, pomimo, że zabrakło kasy.
I to w zasadzie zamyka temat tego, ze rowerzyści czegoś nie chcieli, a miasto im zrobiło coś na siłę :P
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 323
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #20 dnia: 28 Sty 2015, 16:09:14 »
O Cynamonowej na szczęście mowy w raporcie nie było - mam nadzieję, że jej nie ruszą.
Ruszą. Sprawa jest świeża i dlatego nie wspomniano o tym w raporcie.
http://www.haloursynow.pl/artykuly/burmistrz-beda-pasy-rowerowe-na-kilku-ulicach-ursy,3226.htm


Co do Dereniowej - ulica nudna i powolna, jak Cynamonowa. Obie z nową nawierzchnią
OBIE O CHARAKTERZE LOKALNYM. Szybciej jest jechać Rosoła, albo KENem, albo Pileckiego.
Gdyby nie jeździły tamtędy autobusy to czasem rowerzysta stanowiłby największe zagrożenie w ruchu.

Dla mnie to JAWNE, bezmyślne marnotrawstwo środków publicznych.

Przyznaję, że może być jeden cel utworzenia ddr-ek wzdłuż tych ulic - możliwość wykazania się policjantom naszym dzielnym i staszkom dzielnym, że złapali rowerzystę na wykroczeniu.
No dobrze - jeszcze władze stolicy potrzebują statystyki, że tak dzielnie NOWĄ infrastrukturę rowerową budują.

Użyteczność lub precyzyjniej powiedzieć wartość dodana - żadna.
Dlatego właśnie zgadzam się: warto spojrzeć nieco szerzej i jako Masa (WMK) żądać od miasta (dzielnicy) niebudowania bzdurnych ścieżek rowerowych.
Żadne ścieżki, żadne DDRki. PASY ROWEROWE!!!


Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #21 dnia: 28 Sty 2015, 16:26:26 »
Raffi -wiesz jak wygląda głosowanie do budżetu?
Kto jest największym elektoratem?
Na jakiej zasadzie zdobywa się poparcie?
 Ile wysiłku trzeba żeby przegłosować "starych dziadów" co to liczą na rozsądek w wydawaniu społecznej kasy?
Dlatego sukcesy osiągamy (nie zawsze będące sukcesami) . Nie jeden w zeszłym roku głosował tylko dla przekory żeby zaszkodzić kierowcom i nic go nie kosztowało poza bólem palca od klikania.
Weź takich pro-rowerowych napaleńców ,żeby np. złożyli się choćby po 1 zł na jakiś projekt, to wtedy zobaczysz smutną rzeczywistość .
Zobacz na portalu dla wybrańców "Fb" ilu popiera masę ,a zobacz w realu ilu Ci pomoże w wywalczeniu czegoś od miasta swoją osobą - pokazując że stoją za Tobą.


Offline mk1111

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 881
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #22 dnia: 28 Sty 2015, 21:17:07 »
Niestety Cynamonowa i Dereniowa to jeden pomysł.

Przede wszystkim to NIE był pomysł miasta, lecz projekt, który zgłoszono do Budżetu Obywatelskiego i który zebrał bodajże drugi najlepszy wynik w Warszawie ze wszystkich projektów (nie tylko rowerowych). Także to nie tak, że to się rowerzystom nie podobają te pasy - bo jacyś rowerzyści to jednak zgłosili, jacyś poparli projekt na etapie listy, a potem ponad 6000 kolejnych poparło go w głosowaniu. A potem dodatkowo lobbowali by projekt powstał, pomimo, że zabrakło kasy.
I to w zasadzie zamyka temat tego, ze rowerzyści czegoś nie chcieli, a miasto im zrobiło coś na siłę :P
A w którym miejscu to ja niby piszę, że jest to pomysł miasta? Poza tym to nie tak, że to jest cały projekt tylko jakaś jego część. Po niezłym przekręcie  cały projekt przepadł. Populista Guział walnął , że on te pasy zrealizuje. Do tej pory wszystka się zgadza? Guział na szczęście poległ ( tzn. awansował do o ile się nie mylę Rady Miasta gdzie jest sam ze swojego wspaniałego bezpartyjnego ugrupowania ) ale wcześniej nie kiwnął palcem w tej sprawie. Teraz nowy Burmistrz chcąc pokazać, że jest lepszy od poprzednika wrócił do pomysłu. Ale znów wybrał coś co najłatwiej zrobić i mieć sukces. A, że jest to mało istotne? Cóż z tego,  liczą się kilometry. Wyśmiewana jest tu wielokrotnie św. przepustowość pod którą dopasowywane są wszystkie rozwiązania drogowe w mieście. My teraz będziemy mieć  swoja kategorię - św. ilość. Pasy na Dereniowej z jednej strony (Ciszewskiego) mają szansę połączyć się z najgorszym DDR-em w okolicy ( a w tym roku ma dodatkowo powstać na tym skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna) -  dzieckiem k...y i szatana. Częściowo z kostki częściowo z asfaltu. Różnej szerokości ( i to zmiana jej następuje gwałtownie), kompletnie zdewastowanym. O gałęziach w skrajni przez grzeczność nie wspomnę. Natomiast z drugiej strony nie połączy się z niczym, bo nie ma z czym i jeszcze długo nie będzie. Nawet projektanci POW nie wiedzą czy wygrali już przetarg i mogą się brać do roboty czy nie. Z Cynamonową   sprawa wygląda podobnie, z tą drobna różnicą, że na Ciszewskiego DDR-ka biegnie po przeciwnej stronie ulicy niż jest skrzyżowanie. I tu pytanie co w ostatecznym projekcie się znajdzie? Ja jakoś nie liczę na jakieś fajne i przyjazne rozwiązanie typu pasy na drugą stronę. Tu jest też kwestia sygnalizacji co raczej dobrze nie wróży.
życie nie znosi próżni...

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 323
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #23 dnia: 29 Sty 2015, 09:50:07 »
^^^^
 "Nie róbmy nic, bo nie ma z czym połaczyć" Idąc takim tokiem myślenia to nie powstałaby żadna infrastruktura rowerowa, czy autostradowa.
Plaecam przestudiować mapke dróg aszybkiego ruchu w Polsce https://dl.dropboxusercontent.com/u/81380146/mapka-igorsel.png
Nikt nie kwestionuje że nie da się zrobić 200km za jendym zamachem . DObrym przykladem jest droga S8 z Warszawy do Białegostoku. 6 odcinków ekspresowych.

Offline mk1111

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 881
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #24 dnia: 29 Sty 2015, 09:52:52 »
Bez demagogii. Róbmy wszystko aby to co jest połączyć w spójny system, a nie brnijmy w bezsensowne budowanie kolejnych kilometrów. A spójny system? Oj tam, oj tam jakoś to będzie.
życie nie znosi próżni...

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 504
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #25 dnia: 29 Sty 2015, 10:14:52 »
Przeczytałem i generalnie znowu wrażenie - jest źle bo jest dobrze. A byłoby lepiej, gdyby było gorzej. Robią pasy - źle, niepotrzebne. Robią ddr - źle bo powinni robić pasy. Chwalą się, że coś robią - źle. Najlepiej to chyba by było, gdyby nic nie robili i nic nie gadali, a tylko pobierali pensję z naszych podatków?

Pasów nie, bo nie sa najpilniejsze, a jak wiadomo mniej pilnymi tematami nie wolno się zajmować wcale - choćby akurat ktoś miał na taki temacik wolną chwilkę i resztki gotówki z jakiegoś projektu. W ogóle to pewnie wolno robic naraz tylko jeden projekt - Ten Najważniejszy. Pytanie tylko który to, bo sądzę, że tych najważniejszych to kazdy wskaże po 5, a na końcu okaże się, że dla jednego ważna Targowa, dla innego Jerozole, a dla jeszcze innego inna ulica. I co robić? Nic nie robić?

W dodatku argument, że pas zły, bo łączy się z kiepską ddr. To czekajmy 20 lat aż ddr akurat wyremontują? Czy rzućmy wszystko i na szybkiego (czytaj: byle jak) róbmy teraz remont ddr? DDR do remontu w Warszawie jest jakieś 30-50% - starczy na lata. Czy to oznacza, że w tym czasie mamy nic nigdzie nie budować?

Dróg rowerowych nie wolno robić, bo spowalniają. Że od tego na takiej Swiętokrzyskiej i prostej ruch rowerowy podskoczył pod sufit, że jeżdżą tym osoby, które na pasie w życiu by koła nie postawiły, bo się boją, a za 2-3 lata napędzi nam tyle rowerzystów, że będzie można poważnie podchodzić do tematu np. Jerozolimskich, czy Niepodległości, to już nie zauważacie. Liczy się to, że w dwóch miejscach jest dość ciasno, więc trzeba nacisnąć na hamulec. Bo niby na pasie to by nie trzeba było - otóż trzeba by było, przy każdym przystanku, przy miejscach parkingowych, przy skrzyżowaniach, gdzie auta skręcają w prawo, a pewnie także w innych miejscach, gdzie np. kierowcy parkują na pasie dla rowerów. Bo w to, że SM z problemem sobie poradzi - nie wierzę :P Nie radzą sobie nigdzie, dlaczego akurat tutaj mieliby sobie poradzić?

A Jerzy to się już w ogóle bulwersuje "bo to złe głosy były". "Bo ktoś, kto by zagłosował, nie wpłaciłby złotówki". Ja się pytam: A co to w ogóle ma do rzeczy? 6000 osób zagłosowało, że chcą tych pasów i to jest ważne. Tak to działa, na tym polega budżet obywatelski. Nie podoba się? Siadać i robić lepsze projekty, to będzie wygrywać to co Wy byście chcieli :P


Panowie, postarajcie się ogarnąć wzrokiem całość miasta, a nie tylko wycinek tematu, o którym staracie się dyskutować! Odróżnijcie krytyke merytoryczną, od krytykanctwa jakie tu uprawiacie :P Nie zamierzam udowadniać, że jest wspaniale - gdyby tak było, nie robiłbym z Wami Masy. Ale powtórzę - krytykować sensownie też trzeba umieć! Wy tu się we trzech zapętlacie w coraz większy bezsens :P
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #26 dnia: 29 Sty 2015, 11:12:38 »
Jerzy się bulwersuje ,bo jak tak dalej pójdzie i zbierze się na Fb ponad 6000 osób i zagłosuje na projekt na przykład, że od dzisiaj będą tylko legalne małżeństwa chłop z chłopem , to reszta będzie winna że nie miała tego narzędzia do łatwego nabijania głosów i będzie musiała podporządkować się tej niby większości ?
 Wtedy co powiesz ? -że pierdoła ze mnie i nie udało mi się Ciebie przekonać żebyśmy wspólnie ze mną stawił odpór tej kulturze?
Pewnie zakrzyczysz mnie i powiesz że populizmem rzucam. Spojrzyj się na swoje wypowiedzi zanim każesz innym spojrzeć na problem pod innym kątem (najchętniej tym jedynie słusznym -Twoim kątem)  .
To że nie usiądę do budżetu to oczywiście wyklucza mnie jako człowieka ? Bo jak nie wziąłem kredytu we frankach to frajer jestem?   
 Jak nie chcę się uczyć angielskiego i hebrajskiego to moher jestem?
To że większość płynie jak g...w Wiśle to ja też muszę ?
 Czy tylko Twoje wywody są merytoryczne ,bo zgodne z linią  ...........  .
To że tylko krytykujemy to jest nie tylko nasza wina , są ludzie którzy tylko siedzą na tylnym siedzeniu i sterują nami jak" ogon psem ".
 Tyle porobiło się mądrych specjalistów i organizacji  od rowerów, że już nas w ogóle nie słychać .
Co gorsze to oni już niewiele mają wspólnego z rowerami i dlatego takie gnioty powstają i później trzeba znaleźć lobby które będzie bronić takich rozwiązań .
To że chwalą się że coś robią to normalne , tyle ich siedzi w strukturach miejskich że muszą co chwila ogłaszać jakiś sukces ,bo inaczej ktoś policzy ile oni kosztują i jakie efekty przynoszą ?
 Znowu wyjdzie że nasze ścieżynki budowane są ze złota (tyle warte po przeliczeniu) .     

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 504
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #27 dnia: 29 Sty 2015, 11:18:55 »
A co to kurde ma do rowerów? ;)

Jak Ci przeszkadzaja związki partnerskie, język angielski, facebook, kredyty, czy cokolwiek innego (trudno zrozumieć o co własciwie Ci chodzi), to idź sobie na inne forum, do jakiegoś środowiska, które zajmuje się tymi tematami i tak się tematem zajmuj. To tu tylko spamujesz bzdurami wątek rowerowy na forum rowerowym :P
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline mk1111

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 881
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #28 dnia: 29 Sty 2015, 11:39:13 »
Tak dla jasności jak dla mnie to pasy są zdecydowanie lepsze od DDR-ów. Co do tego co jest bezpieczniejsze to nie wiem i się nie napinam do dyskusji na ten temat. DDR-y nie są na naszą mentalność. U nas jakoś każdemu się wydaje, że wszystko mu wolno. DDR-y zamieniają się powoli w taki śmietnik w którym wszystko się miesza, nie obowiązują żadne zasady i każdy uważa że to świetne miejsce na jego aktywność. Tylko jakoś dla rowerzysty zostaje coraz mniej miejsca, a jakoś mam takie wrażenie że powstały one właśnie z myślą o rowerzystach, a nie biegaczach, rolkarzach, właścicielach psów czy też pieszych którym akurat tamtędy bliżej.
Akurat te pasy nie są najpilniejsze jeżeli w ogóle potrzebne - zresztą sam pisze o ludziach którzy pasem nie będą jeździć bo się boją. Po co zajmować się fragmentami które nic nie wnoszą? Bo tam jest najłatwiej? Czemu nie zajmą się dalszym fragmentem ul. Płaskowickiej? Akurat do belgradzkiej to tam jest raczej niespecjalnie. Pasy ruchu wąskie, ruch zdecydowanie większy niż na fragmencie gdzie mają być pasy rowerowe. Łatwo jakoś dzielnica znalazła sobie wytłumaczenie bo tam to już trzeba by się było układać z ZDM-em. ponadto zauważ, że pisałem wcześniej iż akurat te pasy są wyrwane z dużo większego projektu. Moim zdaniem nie mają sensu i tego się będę trzymał.
W twoim twierdzeniu że uważam iż jest gorzej bo jest lepiej jest niestety ziarno prawdy. Coraz trudniej jeździ się po Warszawie tak aby nie trzeba było kombinować bo gdzieś nagle pojawia się fragment DDR-u /CPiR. Jak pojawia się pas to przynajmniej nie trzeba się zastanawiać jak na niego wjechać/zjechać jak się równie nagle skończy jak się zaczął. W całym mieście masz mnóstwo przykładów. A już urywanie DDR/CPiR przed skrzyżowaniem tak aby za nim zacząć go znów to już poezja. I właśnie dla tego uważam, że skoro jest już tak wspaniale i mamy 400 coś kilometrów dróg rowerowych to najwyższa pora skierować środki na połączenie tego w całość. Wiadomo, że pewne zupełnie nowe odcinki muszą powstać bo tak stanowi prawo ale priorytetem jest łączenie tego co istnieje. Przejawem pozytywnego myślenia jest zapis w wytycznych do remonty (budowy nowego)wiaduktu nad linią średnicową w ciągu ulicy Towarowej aby wybudować na nowym pełnowymiarowe DDR ale nie wprowadzać na nich oznakowania do czasu połączenia ich z dalszymi odcinkami. Przynajmniej w tym jednym wypadku nie trzeba będzie wjeżdżać na DDR aby po kilkudziesięciu/kilkuset  metrach wracać na jezdnie.
Cytuj
W dodatku argument, że pas zły, bo łączy się z kiepską ddr. To czekajmy 20 lat aż ddr akurat wyremontują? Czy rzućmy wszystko i na szybkiego (czytaj: byle jak) róbmy teraz remont ddr?

Tu już zupełnie nie trafiłeś. To nie był argument przeciwko temu pasowi. Dla mnie pas w tym konkretnym miejscu nie ma sensu bez względu na to czy DDR jest taki a nie inny.

Co do wywołanej do tablicy Świętokrzyskiej to akurat ukazał się raport SISKOM-u na jej temat. Nie mam z nim nic wspólnego ( to tak dla jasności  :P) ale jakoś dziwnie jest zbieżny z moimi poglądami. Postęp jest tam iście kosmiczny w stosunku do tego co było, ale... . Autorzy wyraźnie piszą o wielu niedoróbkach, błędach, a co najważniejsze to wyraźnie wskazują że to co zrobiono jest dobre na chwilę obecną. Praktycznie żadnego marginesu bezpieczeństwa. Jak ruch wzrośnie zgodnie z prognozami to zacną się duże kłopoty.

Ponieważ widzę, że dochodzimy do stałego punktu programu, czyli obrzucania się błotem, to na tym kończę. Mam swoje zdanie na temat tych konkretnych pasów (Dereniowa i Cynamonowa) i nie jest opinia odosobniona. Inni maja swoje. Uroki demokracji, że trzeba się z ty pogodzić.
życie nie znosi próżni...

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Warszawski Raport Rowerowy 2014
« Odpowiedź #29 dnia: 29 Sty 2015, 11:39:53 »
Raffi:
On nie o związkach partnerskich, tylko o zlikwidowaniu małżeństw różnopłciowych w wyniku głosowania o tematach rowerowych na FB. "Drobna" różnica.

Niedawno staliśmy w odwrotnych pozycjach. Skrytykowałeś pasy na Dawidowskiego. Te same, które widnieją na okładce raportu. Że za wąskie i przez to niebezpieczne dla rowerzystów. I to pomimo, że urzędnicy na Dawidowskiego w kilku miejscach wykazali się niebywałym jak na nich rozumem, np. poszerzając pas ponad wymaganą szerokośc na zakręcie.

Czy ja albo Jerzy krytykujemy sam fakt działań? Nie. Mówimy o raporcie, który wychwala osiągnięcia urzędników i grozi kolejnymi w następnych latach. Trudno mi o inną reakcję w sytuacji, gdy niedługo nie będę w stanie wyjechać rowerem nawet z własnej ulicy, bo trzeba naklepać kolejne 200km "ścieżek rowerowych". Najlepiej stawiając C-13/16 przed chodnikami, bo najtaniej. A potem jest "o co tym rowerzystom chodzi, przecież mają ścieżki - najpierw się awanturują, a potem nimi nie jeżdżą, samochody blokują, lusterka urywają i pieszych mordują".

Natomiast jeśli chodzi o głosowania facebookowe, to krytyka jest jak najbardziej uzasadniona z dwóch powodów:
  • Wyklucza część osób z możliwości udzielenia poparcia.
  • Daje możliwość wykazania fikcyjnego poparcia.