Autor Wątek: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna  (Przeczytany 28095 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #30 dnia: 22 Maj 2014, 07:23:17 »
Jak wy wszyscy, jeżdżę po Warszawie i uważam, że ścieżki są budowane po to, żeby zepchnąć rowerzystów z jezdni

Nie jak my wszyscy, bo np. ja tak nie uważam.

Sorry za brak precyzji językowej - miałem na myśli: wszyscy jeździmy, ja uważam.

Offline forrest

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #31 dnia: 06 Cze 2014, 10:14:17 »
Zgadzam się z wypowiedziami wita i jerzego1234.
Zastanawia mnie pogląd Raffiego, że wprowadzenie wyboru dla rowerzystów (...), spowoduje cofnięcie do epoki schodów. Uważam, że jak zmiana jest dobra, ale może ona katalizować jakąś patologię, to należy tę dobrą zmianę wprowadzić i starać się moderować patologię, a nie ulegać obawom, że patologia nagle zacznie dominować.

Moje poglądy przedstawiłem na konsultacjach społecznych Pełnomocnikowi...:

1) Likwidacja pasów rowerowych o prędkości projektowej mniejszej niż 30 km/h. Budowa nowych na minimum 40 km/h. Tutaj Raffi przekonał mnie do rozwiązań C16+T22. Wytyczanie szlaków rowerowych na jezdniach, po których poruszają się samochody (jedyna możliwość, kiedy na pewno nie wyjdą pokręcone i połamane). Dopiero przy braku takiej możliwości inne rozwiązania, uwzględniające następujące postulaty:

2) Prowadzenie pasa dla rowerów przez skrzyżowanie po linii prostej, gdy droga przeznaczona dla ruchu samochodów jest prosta - przede wszystkim z tego powodu, żeby nie hamować roweru przejeżdżającego na zielonym świetle lub przez skrzyżowanie bez świateł.?



3) Konsekwentne prowadzenie dróg rowerowych po jednej stronie drogi dla samochodów. Rezygnacja z budowy odcinka drogi rowerowej, na którą przejazd wymaga 2-krotnego stania na czerwonym świetle na jednym skrzyżowaniu.



4) Brak załamań i nagłych zmian pochylenia nawierzchni w miejscu połączenia pasa dla rowerów z drogą, po której poruszają się samochody. Zamiast tego łagodnie opadająca nawierzchnia drogi rowerowej (3%) oraz łagodnie zmienne jej pochylenie. Brak elementów odwodnień ułożonych w poprzek drogi rowerowej. Utworzenie progów zwalniających w ciągu drogi rowerowej, na przecięciu z drogą przeznaczoną dla ruchu samochodów - tj. grzbiet progu zwalniającego stanowi nawierzchnię drogi rowerowej, ułożonej bez lokalnych spadków/wzniesień. Jako kontrargument dla ostatniego rozwiązania podano trudności w uzyskaniu pozwolenia na układanie progów ponieważ może dojść do zetknięcia się spodniej części autobusu miejskiego z progiem, po którym on przejeżdża. Kontrargument ten nie stosuje się do wyjazdów z osiedlowych parkingów, czy przecięć z lokalnymi drogami osiedlowymi.



5) Nie układanie progów spowalniających na całej szerokości jezdni - tak, aby rowerzyści nie musieli hamować do kilku km/h przy każdym progu. Jako kontrargument dla tego postulatu w miejscu, gdzie są wydzielone pasy rowerowe podano, że samochody będą wjeżdżać na tę część przeznaczoną dla rowerów, zaś ustawienie uniemożliwiających to słupków zazwyczaj jest niemożliwe ze względu na ograniczoną przestrzeń na drodze.



Co do zagrożenia ustawianiem B-9 (czyli przeciwdziałania takiemu stanowi rzeczy, jaki zaistniał np. w Węgrowie), to może dobry byłby przepis o zakazie ustawiania takiego znaku, gdy nie ma równolegle poprowadzonego szlaku rowerowego o prędkości projektowej poniżej 40 km/h (?)

Offline łowca

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 152
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #32 dnia: 06 Cze 2014, 10:32:37 »

1) Likwidacja pasów rowerowych o prędkości projektowej mniejszej niż 30 km/h. Budowa nowych na minimum 40 km/h.

Czym się różnią pasy na 30 km/h i 40 km/h? Ale w praktyce, nie 'projektant tyle zapisał więc taka prędkośc jest'.

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 504
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #33 dnia: 06 Cze 2014, 12:18:41 »
Czym się różnią pasy na 30 km/h i 40 km/h? Ale w praktyce, nie 'projektant tyle zapisał więc taka prędkośc jest'.

Powinny się różnić geometrią (np. promienie łuków) oraz widocznością (tzw. trójkąty widoczności na skrzyżowaniach).
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline forrest

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #34 dnia: 06 Cze 2014, 14:10:32 »
Na "Konsultacjach społecznych..." chyba nawet taka wielkość prędkości projektowej (40 km/h) nie padła - tak, jakby nie mieli wytycznych do tego ...ale może źle pamiętam... Za to mieli kilka mniejszych prędkości...
Z tego, co pamiętam z "Konsultacji", to chyba ze dwa razy mówiłem, że jak już chcą wydawać pieniądze na infrastrukturę rowerową, to niech w pierwszej kolejności poprawią to, co już jest - sugerowałem, że ta poprawa miałaby polegać na wprowadzeniu zmian zilustrowanych na rysunkach (dobrze, że mieli rzutnik z komputerem...).

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 504
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #35 dnia: 07 Cze 2014, 09:30:18 »
Na "Konsultacjach społecznych..." chyba nawet taka wielkość prędkości projektowej (40 km/h) nie padła - tak, jakby nie mieli wytycznych do tego ...ale może źle pamiętam... Za to mieli kilka mniejszych prędkości...

Możliwe. W większości miejsc Warszawy ta prędkość projektowa jest zwyczajnie niepotrzebna, bo zwyczajnie nie dasz rady się rozhuśtać do takiej prędkości przed kolejnymi światłami lub innym spowalniaczem (nierzadko spowalniaczem są auta). A nawet jak dasz, to pojedziesz tak może pół minuty i trzeba po heblach. Kiedyś tak latałem po mieście, potem zrobiłem się stary i leniwy. O dziwo średnie prawie nie spadły mi od zmiany stylu jazdy na bardziej płynny. Na długich nadal potrafię się huśtnąć, gdy chcę, a sprinty światła-światła po prostu sobie odpuszczam. Dzięki temu mam wciąż te same klocki hamulcowe w V-kach, od jakichś 8 kkm. I wygląda, że jeszcze na trochę starczą :)

Taka (albo wyższa) prędkość projektowa przydaje się natomiast na zjazdach jak np. Agricoli, czy Ujazdowskie przy Belwederze. Tam wystarczy nie hamować by mieć te 40-50km/h i infra powinna być na to przygotowana.

Co do wytycznych - są tabele w rozporządzeniach dotyczących ulic i ruchu aut - wystarczy skorzystać, prędkość to prędkość i po geometrii 40km/h dla aut rower z pewnością też pojedzie. Zresztą OIDP to i w Standardach warszawskich tez chyba coś było o wyłukowaniach (pionowych i poziomych), poszerzeniach itp na zjazdach, gdzie prędkość jest większa, cyklista pochyla się bardziej, potrzebuje lepszej widoczności itp. Także to nie tak, że nie ma i nie wiadomo z czego skorzystać... po prostu nie znali ;)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #36 dnia: 07 Cze 2014, 11:25:52 »
Czy my mówimy o tym samym mieście? 30-40 km/h? No, to było naprawdę zabawne  ;D
Nie mam oczywiście w pamięci wszystkich tras, ponieważ, jak napisałem wyżej, robię wszystko, aby po infrastrukturze rowerowej nie jeździć, m.in. dlatego że nie stać mnie na zbyt częste wymiany opon w szosówce wymuszone niesprzątanym ze ścieżek rozbitym szkłem. Na tych trasach, na których jestem zmuszony jechać, przestaję się czuć bezpiecznie przy prędkości powyżej 20 km/h, a bywa, że jeszcze wolniej.
I znowu, żeby nie było, że jestem malkontentem: wiem, że wielu osobom taka prędkość wystarcza, a rozmaite utrudnienia nie przeszkadzają im.  Co z tymi, którzy chcieliby jechać szybciej?

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #37 dnia: 07 Cze 2014, 17:14:50 »
Ja już jestem tak przyzwyczajony do tak spapranych tras , że już nawet z przyzwyczajenia jadę samoistnie zygzakiem -bo znam w ciemno trasę i wertepy. 7 lat stale tą samą trasą i mimo tego, że nie daję ile fabryka dała to i z prędkością <20 glebowałem na mokrych pasach przy Broniewskiego -AL. AK.  Tak więc śmiem twierdzić że ta trasa była projektowana na mniej niż 20 km/h .

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #38 dnia: 07 Cze 2014, 21:55:43 »
Różnica pomiędzy projektową 40km/h a 20km/h jest taka, że 40km/h będzie pasowała wszystkim użytkownikom, a 20km/h tylko części. Jest bardziej uniwersalna.

Offline wit

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 281
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #39 dnia: 09 Cze 2014, 06:45:21 »
Wczoraj wracałem z Święta Cyklicznego. Jazda DDR wzdłuż KEN, a potem koroną Wału Miedzeszyńskiego - koszmar. Nawierzchnia obu tras nie nadaje się do niczego i mocno mnie zmęczyła - kostka wgniata się w najwyraźniej zbyt miękkie podłoże i jest mocno wyboiście. O prędkości powyżej 20 km/h nie ma mowy.

Dodatkowo obie trasy są za wąskie. Już teraz ledwo przenoszą weekendowy ruch rowerowy, więc strach pomyśleć, co się będzie działo, jeśli rowerzystów przybędzie.

Offline robertrobert1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 762
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #40 dnia: 11 Cze 2014, 10:58:49 »
Tak gwoli ścisłości, to wzdłuż całej Mrówczej nie ma ani DDRki ani CePRa. Zniknięcie drogi rowerowej było jednym z warunków puszczenia wzdłuż tej ulicy ruchu autobusowego. Na jesieni będzie już 3 albo 4 lata.
Także obecnie po wschodniej stronie Mrówczej mamy po prostu CZERWONY CHODNIK.

Niestety ale pozostały oznakowania pionowe i to dość kuriozalne bo gdyby jechać zgodnie z PORD należałoby 200-300 m jechać DDRem by po chwili zjechać na jezdnię i za kolejne 200-300 m z powrotem na DDR. Na szczęście Mrówcza jest spokojna więc można śmiało jechać cały czas jezdnią a Policji wytłumaczyć, że właśnie wyjechałem z bocznej drogi i jeszcze nie było wjazdu na DDR.

Offline jolajola1

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 015
  • Płeć: Kobieta
  • jeżdżę w opasce żeby mi wiatr nie gwizdał w uszach
    • z roweru filmowane
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #41 dnia: 11 Cze 2014, 22:16:31 »
Wedle mojej wiedzy z poprzedniego tygodnia wzdłuż całej Mrówczej nie pozostał ani jeden znak pionowy. Został usunięty nawet ten koło policji.
... no, chyba że jakiś w krzakach stoi
Pozostały tylko niewytarte do końca oznaczenia poziome

Za to wzdłuż Mozaikowej, od Panny Wodnej do Przewodowej, jest prawidłowo oznakowana CePR, chwilami DDR. Fatalnie wykonana, nota bene, te wszystkie wystające krawężniki na wyjazdach...

Offline forrest

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #42 dnia: 15 Cze 2014, 12:09:43 »
Na "Konsultacjach społecznych..." chyba nawet taka wielkość prędkości projektowej (40 km/h) nie padła - tak, jakby nie mieli wytycznych do tego ...ale może źle pamiętam... Za to mieli kilka mniejszych prędkości...

Możliwe. W większości miejsc Warszawy ta prędkość projektowa jest zwyczajnie niepotrzebna, bo zwyczajnie nie dasz rady się rozhuśtać do takiej prędkości przed kolejnymi światłami lub innym spowalniaczem (nierzadko spowalniaczem są auta). A nawet jak dasz, to pojedziesz tak może pół minuty i trzeba po heblach.
Ostatnio wracając z ŚC przejechałem się kawałek Doliną Służewiecką - nie rozpędzając się za bardzo, 30-35 km/h. Fajnie się jedzie, tylko jak 2 pasy estakady, na której się jest, łączą się z dwoma pasami po prawej stronie, tak że całość tworzy jezdnię 4-pasmową, po której samochody jadą 80 km/h, to warto byłoby, żeby między odpowiednimi pasami wymalowany był pas rowerowy (nawet węższy, niż przepisy dopuszczają, ale żeby był...) na najbliższych kilku kilometrach - do najbliższego skrzyżowania. Bo trudno jest wrócić na prawą stronę przy tak dużych różnicach prędkości. Oczywiście nie pierwszy raz tak miałem, że po zjechaniu ze skrzyżowania wielopoziomowego zastanawiałem się jak wrócić do prawej krawędzi jezdni.
Czy w ogóle coś stoi na przeszkodzie, żeby WMK domadała się malowania pasów rowerowych na jezdniach, wzdłuż których już są poprowadzone ścieżki rowerowe?

Offline Ral

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #43 dnia: 15 Cze 2014, 14:45:06 »
W wielu miejscach należałoby się domagać przeniesienia ruchu na ulicę. Przykładów można mnożyć, podam miejsce obok którego przejeżdżam często - ciąg pieszo-rowerowy przy ulicy Wolskiej, pomiędzy Fortem Wola a cmentarzem Powstańców Warszawy. Ilekroć jadę (w stronę Kasprzaka) zastanawiam się jaki sens miało wytyczenie takiego krótkiego fragmentu.
Kross Evado 2.0

Na masie od 04.2013r
Od 11.2013r kilka razy w zabezpieczeniu.

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 696
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jazda po tzw. ścieżkach rowerowych nie powinna być obligatoryjna
« Odpowiedź #44 dnia: 15 Cze 2014, 15:31:07 »
Niestety ilu rowerzystów tyle opinii . Są wśród nas tacy co chcą tylko zaistnieć i wymusić na władzach cokolwiek aby sobie przypisać chwałę . Później gdy to nie zda egzaminu różnie się tłumaczą ,albo agresywnie podtrzymują swoją słuszność  . Przykładem mogą być słupki na ścieżkach , cały czas podtrzymują że to lepsze zło niż samochód na ścieżce. Gdy zgłaszam niebezpieczne miejsca związane ze słupkami , słyszę zawsze taką samą odpowiedz -" przecież  chcieliście to " .  Skoro niedzielni rowerzyści przejęli władzę w mieście , niestety musimy cierpieć . Politycznie też można zauważyć , jak to na rowerzystach teraz ubijają niektórzy kapitał . Nagle mamy parę osób na świeczniku co to "nam dobrze zrobią "  :P.  Skończy się tak jak zwykle  paroma ścieżkami bezmyślnie poprowadzonymi i statystyka się poprawi. Wszystko będzie zgodne z literą prawa i paroma ustępami(cokolwiek to oznacza) . Pamiętajcie jedno , wśród ludzi wykształconych - najprostrze rozwiązania są najtrudniejsze . Dlaczego ?- odpowiedzcie sobie sami .  :P