Autor Wątek: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)  (Przeczytany 178418 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #45 dnia: 11 Sie 2013, 21:39:13 »
@biały - to gdzie mam pisać, aby "urząd" mi zezwolił na wjazd moim rowerem do domu - czyli przejechania 20m po chodniku?

Cytuj
nawet nie przeszło, żeby chociaż podjąć próbę napisania do stosownego urzędu
Widać normalny człowiek, nie szukający na wszystko decyzji urzędnika.
Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #46 dnia: 12 Sie 2013, 06:49:41 »
Ty: do zarządcy drogi, żeby postawił C-16 + T-22. Oczywiście odmówi, bo nie ma to sensu. 20m możesz przejechać, jeśli w okolicy nie ma strażników miejskich, i wszystkim będzie to zwisało, bo nikomu nie utrudniasz w ten sposób życia. Skoro nie utrudniasz, ani tobie nie jest utrudnione, to wątpię, aby ktokolwiek był zainteresowany stawianiem znaków.

On: do tego samego, który postawił mu wcześniej słupki uniemożliwiające wjazd. Od początku świata tam nie stały, same też nie wyrosły. I nie mówię o słupkach na śmieszce rowerowej, tylko tych po drugiej stronie. Jeden składany słupek zamykany na kluczyk + przepustka. Najwyżej odmówią.

Widzisz - dla ciebie to "normalny człowiek, nie szukający na wszystko decyzji urzędnika". Problem w tym, że zamiast jej poszukać, woli utrudniać innym życie. Pieszym, rowerzystom, innym kierowcom (wjazdu między te słupki raczej nie załatwia bez blokowania całej ulicy). Jakiś czas temu naprzeciwko miejsca pokazanego na filmie inny "normalny człowiek" zablokował ruch tramwajowy, bo - omijając korek - postanowił bawić się w tramwaj i jechać torami. Z rok temu inny "normalny człowiek" zablokował u mnie pod blokiem kilku osobom samochody, bo dostawczakiem stanął sobie wzdłuż miejsc parkingowych. Trzeba było z kilku bloków ściągać ludzi i manewrować, żeby jakoś powyciągać samochody. Ludzie mieli co najmniej godzinne spóźnienia do roboty. O "se radzących" ludziach parkujących na DDR i po nich łażących, "se radzących" idących bez rozglądania się przez środek wielopasmówki albo "se radzącym" rowerzyście, którego widziałem - jadącego pod prąd S8 - nie będę się rozpisywał. Rozróżnij radzenie sobie bez czekania na pomoc państwa, które zawsze popieram, albo nawet radzenie sobie z nieznacznym naruszeniem przepisów, ale które nikomu nie szkodzi, od formy sobieradzenia uciążliwej dla otoczenia.
« Ostatnia zmiana: 12 Sie 2013, 06:51:57 wysłana przez biały »

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #47 dnia: 12 Sie 2013, 11:51:17 »
Czy dobrze widzę, że stawiasz znak równości pomiędzy zablokowaniem przejazdu przez zaparkowany pojazd a "zablokowaniem przejazdu" przez 10 sekund przez przejeżdżający na miejsce parkingowe samochód?

Bo jeśli tak, to niestety nie widzę spójności między tym, że JA mogę wjechać pod blok ("bo nikomu nie utrudniasz w ten sposób życia" - skąd wiesz? I dlaczego to może implikować zgodę na łamanie przepisu) a tenże pan przy wjeżdżaniu w miejsce gdzie chce zaparkować już utrudnia (skąd wiesz?).

Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #48 dnia: 12 Sie 2013, 23:39:20 »
Co za różnica, czy zablokuje na 10 sekund jednej osobie, czy na 10 sekund tysiącu osób? Przecież samochód parkujący na DDR pojedynczej osobie nie utrudnia życia bardziej niż kierowca z tego filmu.

Skąd wiem, że on utrudnia? Ano stąd, że ten film powstał. No chyba że autorzy nie mają nic lepszego do roboty, tylko stoją przy tych słupkach cały dzień, czekają, aż ktoś wjedzie, a potem z zaskoczenia rzucają się na biedny samochód i udają, że zablokował im przejazd ;).

Skąd wiem, że ty nie utrudniasz? Może stąd, że trudno sobie wyobrazić rower utrudniający ruch pieszych? Chyba że ktoś śmiga między nimi slalomem 30-tką albo chodnik ma pół metra szerokości. Mam uwierzyć, że tak jest w twoim przypadku? Jakoś wątpię.

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #49 dnia: 13 Sie 2013, 09:41:04 »
Samochód nie parkował na DDR, tylko przejeżdżał.

Cytuj
autorzy nie mają nic lepszego do roboty,
Chyba nie mają, skoro zamiast objechać, to blokują i kręcą film. Zwykli zadymiarze ;)
Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 506
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #50 dnia: 13 Sie 2013, 14:09:41 »
Czy dobrze widzę, że stawiasz znak równości pomiędzy zablokowaniem przejazdu przez zaparkowany pojazd a "zablokowaniem przejazdu" przez 10 sekund przez przejeżdżający na miejsce parkingowe samochód?
Samochód nie parkował na DDR, tylko przejeżdżał.
Cytuj
autorzy nie mają nic lepszego do roboty,
Chyba nie mają, skoro zamiast objechać, to blokują i kręcą film. Zwykli zadymiarze ;)

To samo jak Ty pomyślał kiedyś Pan w Octavii, który podjechał 'tylko na chwilę pod blok' jedynym i niezbyt szerokim podjazdem, który od zawsze przeznaczony jest (w ramach niepisanej umowy między mieszkańcami) tylko dla tych, co mają coś większego do przywiezienia, jakieś meble czy cuś. No ale On tylko na chwilę, komu to może przeszkadzać? Zwłaszcza że już wieczór był, a śmieciarka przyjedzie dopiero rano.

Ja tam też tam podjechałem, rozładować Transita z zakupów w pobliskim markecie budowlanym. Kląłem nosząc ciężkie graty (m.in. nowe drzwi do łazienki, 40kg worki zaprawy) dookoła Jego samochodu i dodatkowe kilkadziesiąt metrów. Wydatnie wydłużyło mi to też czas rozładunku, a Transit nie był mój i musiałem Go oddać w określonym terminie. Ale jakoś się udało nic nie zarysować, ani nie zahaczyć w tej Octavii, co wcale nie jest łatwe jak chodzisz z ciężkimi i wielkimi gratami po wąskiej jezdni na której nieco w poprzek stoi sobie Octavia kogoś, kto nie mając nic do przeniesienia poza własną dupą nie mógł po ludzku skorzystać z wielkiego parkingu, który jest tuż obok i musiał podjechać prawie pod same drzwi.

20 minut później wróciłem, Pan stał sobie przy samochodzie, mocno już zniecierpliwiony (ale na jego szczęście milczący), bo przez Transita nie miał jak wyjechać. Miał szczęście, że Transit był ciepły, bo odpalanie "zimnego" przy -20 czasem potrafiło trwać nawet 30 minut, a tak zapalił od kopnięcia rozrusznikiem i mogłem faceta szybko uwolnić ;)

Zapewne Twoim zdaniem też jestem terrorystą i zadymiarzem, bo przecież Jaśnie Panowi 'złośliwie' zablokowałem drogę (i to wcale nie na chwilkę, b od początku było wiadome, że rozładunek potrwa)? A przecież mogłem sobie ponosić te kilkaset kilo gratów dodatkowe 100 metrów, albo nawet poczekać aż Jaśnie Pan odjedzie, tak samo jak rowerzysta może wg Ciebie objechać auto.

Ja osobiście cały czas się zastanawiam, czy nie powinienem był kumpla odwieźć Corsą, a Transita zostawić tam do rana, w ramach nauczki. Są jakieś zasady i to nie po to, by ci jadący drogą rowerową zgodnie z prawem schodzili z drogi tym, których w ogóle tam nigdy być nie powinno, albo by jadący na podjazd dla ciężarówek schodzili z drogi tym, których tam być nie powinno.

Nie uwierzę też, że ktoś nie ma dojazdu do swojej działki i musi przez drogę rowerową - najpewniej podczas przebudowy Wału zmieniono facetowi dojazd i facet ma go teraz od tyłu posesji, tylko Mu się bramy przenosić na nowe miejsce do nowej drogi nie chciało, ani jeździć naokoło i po dziurach. Ten sam problem był przy Modlińskiej, ale - powtórzę - dojazd do posesji ci ludzie mają, a tylko własne lenistwo skłania ich do tego, by jeździć inaczej.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline oelka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 328
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kolej na rower
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #51 dnia: 13 Sie 2013, 14:57:26 »
Widać normalny człowiek, nie szukający na wszystko decyzji urzędnika.
Raczej typowy polski cwaniak szukający drogi na skróty.
Niedawno takiemu "normalnemu" człowiekowi zwróciłem uwagę, że jedzie ulicą Poznańską pod prąd, bo ruch jest od Wilczej do Hożej nie na odwrót. Popatrzył się z głupią miną, co ja od niego chcę, bo on tylko kawałeczek od Hożej, bo musi zaparkować. Ten kawałeczek to było blisko sto metrów.

Krzysztof
Krzysztof Olszak

oelka.a.yahoo.com (.a. = @)
http://oelka.bikestats.pl/

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #52 dnia: 13 Sie 2013, 19:23:02 »
Samochód nie parkował na DDR, tylko przejeżdżał.
Czy to w jakiś sposób wpływa na fakt, że uniemożliwił przejazd użytkownikom tej drogi? Nie, oni nie mogli z tej drogi skorzystać, bo kierowca jechał po niej. Jeżeli chcesz, to na skrzyżowaniu, gdy dostaniesz zielone, stanę rowerem przed twoim samochodem i sobie chwilę postoję, a potem powiem "przecież to tylko chwila". Też powiesz, że wszystko w porządku i jestem "normalny człowiek"?

A ja nawet nie czepiłem się samego faktu zablokowania drogi i "poradzenia sobie". Nawiązałem jedynie do zrobienia tego po linii najmniejszego oporu. W wypowiedzi czepiłem się zjawiska polegającego na tym, że - jak znam życie - kierowca przez lata nie poszukał? żadnej alternatywy. Ja nie piszę o wyimaginowanym i naciąganym rozwiązaniu - rozejrzyj się po mieście: inni przedsiębiorcy naprawdę wyrabiają sobie zgodę na to, żeby taki czy inny zakaz ich nie dotyczył.
____
? Jeżeli poszukał, to moje przeprosiny. Co nie zmienia sensu wypowiedzi, bo odnoszę się do zjawiska, a ten przypadek traktuję jedynie jako przykład.

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #53 dnia: 13 Sie 2013, 22:09:08 »
Jeżeli chcesz, to na skrzyżowaniu, gdy dostaniesz zielone, stanę rowerem przed twoim samochodem i sobie chwilę postoję, a potem powiem "przecież to tylko chwila". Też powiesz, że wszystko w porządku i jestem "normalny człowiek"?

Zła analogia. Zrób tak - jak zobaczysz rowerzystę przejeżdżającego na czerwonym świetle, to otocz go samochodami, zablokuj całe skrzyżowanie, i jeszcze zacznij kręcić kamerą. I krzycz, że rowerzysta blokuje ruch, bo nie możesz przejechać.
Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline `L`

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie jeżdżę szybko. Jeżdżę dokładnie.
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #54 dnia: 13 Sie 2013, 22:28:17 »
Jeżeli chcesz, to na skrzyżowaniu, gdy dostaniesz zielone, stanę rowerem przed twoim samochodem i sobie chwilę postoję, a potem powiem "przecież to tylko chwila". Też powiesz, że wszystko w porządku i jestem "normalny człowiek"?

Zła analogia. Zrób tak - jak zobaczysz rowerzystę przejeżdżającego na czerwonym świetle, to otocz go samochodami, zablokuj całe skrzyżowanie, i jeszcze zacznij kręcić kamerą. I krzycz, że rowerzysta blokuje ruch, bo nie możesz przejechać.

http://www.theguardian.com/world/2011/aug/02/vilnius-mayor-crackdown-parking-violators
"governments will use whatever technology is available to them to combat their primary enemy - which is their own population" - Noam Chomsky

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #55 dnia: 13 Sie 2013, 22:47:32 »
Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline `L`

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie jeżdżę szybko. Jeżdżę dokładnie.
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #56 dnia: 13 Sie 2013, 23:48:53 »
To też fajne ;) http://www.liveleak.com/view?i=344_1370900191

A co to ma wspólnego z tematem? Bo o wątek już nie pytam...
"governments will use whatever technology is available to them to combat their primary enemy - which is their own population" - Noam Chomsky

Offline remitent

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #57 dnia: 14 Sie 2013, 09:13:01 »
To samo co Twój link z pojazdem opancerzonym ;)
Nocna Masa Krytyczna - 2. sobota miesiąca - godz. 24:00 - nocnamasa.pl

Offline `L`

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie jeżdżę szybko. Jeżdżę dokładnie.
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #58 dnia: 14 Sie 2013, 10:08:07 »
Ponieważ temat odlatuje w kosmos napiszę krótko jak może w praktyce skończyć się jazda samochodem po chodniku itp.

Załóżmy, że szliśmy chodnikiem lub jechaliśmy "ścieżką" a z naprzeciwka gnał na nas samochód. Być może uciekliśmy mu spod kół, aby mógł spokojnie przejechać a być może zdziwieni jego obecnością i jazdą tam, gdzie tego nie powinno być, stanęliśmy jak wryci. To nieistotne! Zazwyczaj jadący po chodniku robią to aby włączyć się do ruchu lub zaparkować i w każdej z tech sytuacji jest spora szansa, że się zatrzymają. Ważne, że nagraliśmy filmik lub chociaż mamy zdjęcia pokazujące wyczyny kierowcy. Dobrze, jeśli widać rejestrację i twarz. Dobrze jest przy tym uniknąć "dostania w mordę". Jeszcze tego samego dnia idziemy na najbliższy komisariat policji - tak, zostajemy "kapusiem" a jak wiadomo w naszym kraju to najgorsza możliwa pozycja społeczna po chamach za kółkiem, bandytach i politykach. Cóż, trudno - poświęcenie dla wyższego dobra. Na policji składamy zeznanie zaznaczając, że dokumentację foto mamy i dostarczymy w ciągu np.: 7 dni. Zeznanie dotyczy "stworzenia zagrożenia w ruchu lądowym". Każdy, kto spotkał na ścieżce/chodniku samochód jadący na wprost niego samochód wyjątkowo przestrzegający 50km/h (49,9km/h) wie przecież, że to nie jest przyjemne. Później czekamy pół roku i dostajemy informację, że kierowca taki to a taki będzie miał sprawę w sądzie. W ciągu 7 dni trzeba podjąć decyzję, czy chce się być "oskarżycielem posiłkowym". Happy end - być może jednego głąba za kierownicą mniej.

Dodatkowy efekt może być taki, że zarządca drogi "sam z siebie" postawi w tym miejscu słupki U12.
« Ostatnia zmiana: 14 Sie 2013, 10:34:22 wysłana przez `L` »
"governments will use whatever technology is available to them to combat their primary enemy - which is their own population" - Noam Chomsky

Offline kocio

  • Uczestnik
  • **
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Rower to jest świat!" [L. Janerka]
Odp: Co tam w mediach palnęli... (temat zbiorczy)
« Odpowiedź #59 dnia: 15 Sie 2013, 10:29:24 »
Ja też swoje - a raczej cudze - 3 grosze wcisnę w sprawie "podjeżdżania": moja dziewczyna zauważyła, że DDR są projektowane dla obciążeń rowerowych, a nie samochodowych, więc prawdopodobnie nawierzchnia takiej DDR szybciej się zniszczy.

Akurat wczoraj jechałem osławionym kikutkiem na Noakowskiego i na tym krótkim odcinku miałem na DDR dwa samochody, oba stojące rzeczywiście na chwilę: zastukałem obu delikatnie w okno i jeden samochód nawet bez odkręcania szyby natychmiast znalazł miejsce parkingowe po drugiej stronie ulicy, natomiast taksówkarz w drugim z miejsca zaczął się indyczyć, że "tylko na chwilę i nie ma się gdzie indziej zatrzymać, żeby wysadzić pasażera". Teoretycznie temu drugiemu mogłem darować i go objechać, ale po zastanowieniu uznałem, że moja połówka ma rację - to też jednak szkodzi nawet na chwilę.