Autor Wątek: Godzina Dla Roweru - drugi piątek miesiąca, godz.18.00 - kolumna Zygmunta  (Przeczytany 77743 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #45 dnia: 03 Lis 2013, 13:52:55 »
Witam ponownie i proszę mimo "konsultacji społecznych " na Karowej od 17 , na placu Zamkowym o stawiennictwo o 18 na cykliczną godzinę dla rowerów. Nie robię konkurencji takim konsultacjom (też są potrzebne) ale bliższa "koszula ciału" niż futro w zbankrutowanym mieście i snucie planów do 2040 roku (mnie nie dane będzie dożyć) a w tej chwili potrzebuję jasnej na teraz polityki rowerowej, dlatego bardziej czas zarezerwuję na godzinę niż na pobożne życzenia.

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #46 dnia: 07 Lis 2013, 18:36:49 »
Przypominam, że to już jutro, mimo pogody warto niedowiarkom udowodnić że, da się jeździć po ścisłym centrum i zgodnie z przepisami ruchu drogowego.  Mogą również przybyć osoby które do tej pory bały się brać czynny udział w takim ruchu. Może nie jest to akademia rowerowa ,ale na pierwszy raz warto w większej grupce podszkolić się . Zapraszam pod kolumnę Zygmunta na 18 .

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #47 dnia: 08 Lis 2013, 21:05:04 »
Dziękuję za liczne przybycie 1 + 1 osoba ,w tym matka 3 dzieci -wstydźcie się. No cóż pogoda nie ta ,  konsultacje -na których byłem nie do końca i zbyt wielu rowerzystów też tam nie widziałem . I tak jak przewidywałem konsultacje niewiele wniosą dla udręki w Centrum i na moście  Poniatowskim, tak więc sens  naszej akcji "godzina dla rowerów" czy "Bus pasy na al. Jerozolimskie i most" są cały czas aktualne. Ale czy kogoś to obchodzi?  Na jaką frekwencje można liczyć za miesiąc?

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #48 dnia: 09 Lis 2013, 05:02:36 »
Pragnę delikatnie przypomnieć, że jest listopad. Spora część rowerów zapadła już w sen zimowy. Swoje wsparcie dla kwestii mostu Poniatowskiego zadeklarowałem na marzec nie bez powodu. Po prostu nie liczę na jakąkolwiek sensowną frekwencję przed kwietniem.
« Ostatnia zmiana: 09 Lis 2013, 05:04:22 wysłana przez biały »

Offline miroslavka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #49 dnia: 09 Lis 2013, 15:18:34 »
Ilość uczestników akcji buspasowej ma znaczenie drugorzędne, a jeszcze pogoda na rower jest całkiem dobra. Niestety jeśli chodzi o mnie, to chetnie bym się przyłączyła, ale w piątki teraz wracam do domu na 21 :(
Buspas na Poniatowskiego obowiązuje pn-pt w godzinach 7-9 i 14-18, więc strajk w godzinę dla rowerów na tym odcinku odpada. Możemy się więc skrzyknąć rano lub po południu.
Ja mogę być tylko wt, śr i pt rano; pn, czw do 8 lub wt od 16:30, ale byłabym na 100%.
Wydaje mi się, że większy ruch w tą stronę jest rano, więc efekt były ciekawszy. :D

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #50 dnia: 09 Lis 2013, 21:52:27 »
Biały -to przykre że rower służy od kwietnia do października. No cóż niektórym służy do różnych celów, ale dla dobra ogółu i dla wygrania jakiejś sprawy trzeba czasami coś z siebie dać . Potem większość urzędników z zawziętością tłumaczy że w zimie czy w deszcz się nie jeździ a pewien pełnomocnik rowerowy z dzielnicy tłumaczył mi że tylko pojedyncze przypadki chcą aby odśnieżać główne trasy rowerowe, zresztą na dzielnicy jest bardzo dużo starszych ludzi którzy chcą  miejsca parkingowe i łatwy dojazd do przychodni i szpitala a kilku rowerzystów nie będzie burzyć porządku na dzielnicy. Kiedyś oburzałem się na takich a teraz mając doświadczenie (związane z wartością i chęciami wspólnego działania rowerzystów i postępowania ich - w niektórych przypadkach -zdziczenia) powoli i rozumiem ich-gdyż po co się starać dla  ludzi co to tylko wiecznie tylko wymagają i drobiazgów się czepiają .Więc cały czas podtrzymuję że, akcja tego typu jak jeżdżenie namiętne w grupkach po kilka osób po ścisłym  Centrum , gdzie infrastruktura jest fatalna i udowadniać innym kierowcom że mamy też prawa i wymuszać na nich ostrożność i oburzenie nawet niech sobie piszą petycje żeby nas usunąć i to by w jakiś sposób rozwiązało by problem jak przejechać bezpiecznie i legalnie przez Jerozolimskie i Poniatowskim.Na konsultacjach znowu poruszyłem temat, ale niestety tą samą usłyszałem odpowiedz od pełnomocnika - to jest nierozwiązywalny temat i wszystkie głowy już próbowały i "nie da się " i on też uważa że  DLA KILKU ROWERZYSTÓW ,nie będzie spowalniał komunikacji miejskiej. Zaznaczyłem kilku osób ponieważ, rzeczywiście tylko kilka osób potrzebuje ten problem rozwiązać, reszta już sobie sama rozwiązała i zasuwa tchórzliwie chodniczkiem ,albo jedzie nadrabiając przez pół miasta kilka km . więcej a później odzyskują stracone km. jeżdżąc po przystankach i chodnikach jak parę metrów dalej mają ścieżki (widuję i takich) .                                                                                                                                                                                Miroslavka masz rację ilość osób nie ma znaczenia , wystarczy 10 do max 15 osób , a jeżeli więcej to niestety 2 grupy ,i to robić cyklicznie  na razie co miesiąc  wystarczy jak ktoś zauważy że taka akcja się odbywa i bez wielkich awantur ,to ma być tylko udowodnienie że możemy się zmieścić na ulicach i skoro za drogie są ścieżki to wzorem bogatszych od nas państw niech ktoś wreszcie zadecyduje ,że kreska na jezdni w niczym nie zaboli.    Jeżeli ta akcja dotrze do urzędników to wtedy się ich zaprosi ,właśnie w godzinach obowiązywania bus pasa i wtedy osobiście namówię ich żeby zgodnie z prawem przejechali np. mostem - ja nawet nie odważę się w godzinach jechać jak prawo zobowiązuje. Całe szczęście że tą trasą zawsze -2 razy w tygodniu jeżdżę -ale w sobotę, i drugi raz w środę ale rano na Pragę, dopiero około 18 z powrotem, więc spokojnie daje się jeździć.  Tylko żeby dotarła ta akcja to muszę mieć pewnych uczestników , a nie ja -zaproszę , a tutaj na taką akcję sam przybędę albo góra jak ostatnio 1 osoba i jak to miało by wyglądać???Kogo i co ja reprezentuję???Jeżeli jakiś urzędnik podniesie coś z fotela, to musi najpierw wiedzieć że to nie jest błahy powód -jakiś jeden oszołom, i musi najpierw sprawdzić ,czy rzeczywiście jest realne zagrożenie że jak nie odniesie się do tego to może być gorzej , a tutaj co można zrobić im  i z kim????  Na Tobie wiem że można polegać -dziękuję i już brałaś w tym projekcie ze  2 razy i to raz w sporym deszczu(i nie bolało). Tylko gdzie reszta?

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #51 dnia: 10 Lis 2013, 01:35:56 »
Ilość uczestników akcji buspasowej ma znaczenie drugorzędne,
Nie zgodzę się. Jeśli pojawi się 4-5 rowerzystów, to nie będą się nawet wyróżniali. Teraz prawdopodobnie będą to też głównie doświadczone osoby, które tam 30-tką spokojnie pojadą. A chyba nie o to chodzi, żeby się przejechać, tylko zwrócić uwagę na problem.

to przykre że rower służy od kwietnia do października.
Nie, to rozsądek oraz brak przesady. Rozsądek, bo jeżeli np. na sam dojazd mam 50km, to kwestia pogody zaczyna być troszeczkę istotniejsza niż dla osób mieszkających w Warszawie. Brak przesady, bo nie jeżdżę rowerem dla robienia z siebie męczennika. Chociaż trochę przyjemności z tego powinno być. A trudno nazwać przyjemną sytuację, gdy obrywasz lodowatym deszczem prosto w gębę, w butach i gaciach woda ci chlupocze, widoczność masz przez szparkę nad okularami i co chwilę wpadajasz w głębokie kałuże i dziury pod nimi ukryte. Jeżeli odnajdę w sobie skłonności masochistyczne, to zapiszę się do klupu z czarnymi, lateksowymi ciuszkami. Póki co jednak rower służy mi do jeżdżenia, a nie torturowania sebie. Przepraszam zatem, że w listopadzie powoli już zwalniam tempo, nie biorę na siebie rowerowych zobowiązań i ponownie będę się rozkręcał dopiero w marcu.

No cóż niektórym służy do różnych celów, ale dla dobra ogółu i dla wygrania jakiejś sprawy trzeba czasami coś z siebie dać .
Jeżdżę na masę - biorąc pod uwagę prędkość przejazdu poniżej minimalnej prędkości mojego roweru jest to już ogromne poświęcenie ;).

Czy mam sobie wystawić pomnik, na którym wyryję wszystko, co robię? Albo wytatuować sobie? To, co mam załatwić, załatwiam. I przepraszam, że sprawy związane z IT mają dla mnie priorytet przed rowerowymi.

Potem większość urzędników z zawziętością tłumaczy że w zimie czy w deszcz się nie jeździ a pewien pełnomocnik rowerowy z dzielnicy tłumaczył mi że tylko pojedyncze przypadki chcą aby odśnieżać główne trasy rowerowe, zresztą na dzielnicy jest bardzo dużo starszych ludzi którzy chcą  miejsca parkingowe i łatwy dojazd do przychodni i szpitala a kilku rowerzystów nie będzie burzyć porządku na dzielnicy. Kiedyś oburzałem się na takich a teraz mając doświadczenie (związane z wartością i chęciami wspólnego działania rowerzystów i postępowania ich - w niektórych przypadkach -zdziczenia) powoli i rozumiem ich-gdyż po co się starać dla  ludzi co to tylko wiecznie tylko wymagają i drobiazgów się czepiają
Jeżeli chcesz, mogę wysłać od siebie pismo w tej sprawie. Nie wiem tylko, czy pruszkowski adres przekona urzędników z twojej dzielnicy.

Więc cały czas podtrzymuję że, akcja tego typu jak jeżdżenie namiętne w grupkach po kilka osób po ścisłym  Centrum , gdzie infrastruktura jest fatalna i udowadniać innym kierowcom że mamy też prawa i wymuszać na nich ostrożność i oburzenie
Popieram wszelkie manifestacje, ale co wg ciebie jeżdżenie po centrum w kilka osób zmieni? Tam są prawie wszędzie po minimum 3 pasy. Jeżdżę rowerem i nie blokowałem tam samochodów, jeżdżę samochodem i nie blokowali mnie tam rowerzyści.

Na konsultacjach znowu poruszyłem temat, ale niestety tą samą usłyszałem odpowiedz od pełnomocnika - to jest nierozwiązywalny temat i wszystkie głowy już próbowały i "nie da się " i on też uważa że  DLA KILKU ROWERZYSTÓW ,nie będzie spowalniał komunikacji miejskiej. Zaznaczyłem kilku osób ponieważ, rzeczywiście tylko kilka osób potrzebuje ten problem rozwiązać, reszta już sobie sama rozwiązała i zasuwa tchórzliwie chodniczkiem ,albo jedzie nadrabiając przez pół miasta kilka km . więcej a później odzyskują stracone km. jeżdżąc po przystankach i chodnikach jak parę metrów dalej mają ścieżki (widuję i takich)
Raffi niedawno w dyskusji o buspasach mówił coś o konkretnych badaniach dotyczących buspasów i rowerzystów. Wypowiedzieli się na ich temat? Co prawda naiwnością z mojej strony jest podejrzewać, że dojdą do rozsądnych wniosków, ale nie zaszkodzi spróbować.
« Ostatnia zmiana: 10 Lis 2013, 01:38:12 wysłana przez biały »

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #52 dnia: 10 Lis 2013, 14:20:16 »
biały  co do ilości to owszem malutka grupka raz w miesiącu to niewiele ,ale coś . Druga sprawa że 30 to ja bardzo rzadko tyle osiągam  :-[ a na dokładkę ,to nie maraton o nagrodę prezydenta Pcina (bez urazy dla tej miejscowości ) i czym wolniej i dostojniej tym lepiej. Co do odległości  to szacunek -tyle kilometrów to ja dziennie nie robię -a ty w jedną stronę.   Co do minimalnej prędkości Twojego roweru bym dyskutował - po prostu widać nie nauczyłeś się  dobrze jeździć :P - a co powiesz jak ja kiedyś 21 km. przejechałem w 3,5 godziny ciągle jadąc  :P albo 42 km. w 6,5 godziny? 
Co do wysyłania pism  to nie martw się czy z Pruszkowa czy z Ochoty to jednakowo listy rozpatrywane są (czyli olewane, albo standardową spychologię stosują) a co nie możesz korzystać z infrastruktury innych miejsc niż zamieszkania?                                                                                                                                                                                              Akcja jeżdżenia po ścisłym Centrum ,nie ma zadania blokować ,tylko przypominać innym ,że można bez zbędnych bijatyk wspólnie przeżyć na ulicy.  Wystarczy że w ostatni piątek trochę zamieszania powodujemy ale tutaj nie o to chodzi.  A chodzi chociaż o to żeby Pan Puchalski później nie mówił ,że dla kilku rowerzystów nie spowolni komunikacji miejskiej . Dlatego trzeba częściej wybierać trasy o które nam najbardziej zależy i pokazywać się tam częściej ( a jak to zrobić?)        Co do badań i dyskusji to są od lat i co z tego, jak parę "mądrych głów" stanie przed mapą i przekonują się że ten czy tamten ma jeszcze lepszą "Wizję " -ale tylko wizję , i że ten był tam i widział to ,a tamten był tam i widział , a prostej bezczelnej krechy na ulicy nie potrafi załatwić bo to nie jego kompetencje. Najgorsze dla nich są proste i tanie sposoby- bo to inni nie ukręcą przy okazji grosza i po prostu dochodzą do wniosku stale tego samego -"NIE DA SIĘ" Tutaj wiele można jeszcze popisać ale niestety już wchodzimy na temat polityki więc zamykam usta.  :'(

Offline biały

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 598
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #53 dnia: 10 Lis 2013, 21:42:29 »
a na dokładkę ,to nie maraton o nagrodę prezydenta Pcina (bez urazy dla tej miejscowości ) i czym wolniej i dostojniej tym lepiej.
Zgadza się! A w miesiącach zimowych zbiorą się pewnie głównie osoby. Istnieje ryzyko, że - zupełnie niechcący - będą jechały szybciej niż wypadałoby się porusząc na takiej akcji. Im więcej osób, które na co dzień jeżdżą wolniej, tym mniejsze ryzyko takiej pomyłki.

Co do odległości  to szacunek -tyle kilometrów to ja dziennie nie robię -a ty w jedną stronę.
Ja to samo mogę powiedzieć o ludziach, którzy codziennie dojeżdżają do Warszawy na rowerze 40km albo o kurierach ;). Przy nich jestem płotką.

Co do minimalnej prędkości Twojego roweru bym dyskutował - po prostu widać nie nauczyłeś się  dobrze jeździć :P - a co powiesz jak ja kiedyś 21 km. przejechałem w 3,5 godziny ciągle jadąc  :P albo 42 km. w 6,5 godziny?
Niestety, stójki jeszcze nie opanowałem :). Nie chodzi nawet o to, że nie potrafię jechać powoli. Po prostu jest to uciążliwe.

Co do wysyłania pism  to nie martw się czy z Pruszkowa czy z Ochoty to jednakowo listy rozpatrywane są (czyli olewane, albo standardową spychologię stosują) a co nie możesz korzystać z infrastruktury innych miejsc niż zamieszkania?
Mam, i zawsze mam nawet gotowe odpowiedzi na zarzuty w tej sprawie. Zresztą akurat do czasu spadnięcia śniegu może zostanę już awansowany na słoika, więc argumenty nie będą potrzebne ;).

Akcja jeżdżenia po ścisłym Centrum ,nie ma zadania blokować ,tylko przypominać innym ,że można bez zbędnych bijatyk wspólnie przeżyć na ulicy.  Wystarczy że w ostatni piątek trochę zamieszania powodujemy ale tutaj nie o to chodzi.  A chodzi chociaż o to żeby Pan Puchalski później nie mówił ,że dla kilku rowerzystów nie spowolni komunikacji miejskiej . Dlatego trzeba częściej wybierać trasy o które nam najbardziej zależy i pokazywać się tam częściej ( a jak to zrobić?)        Co do badań i dyskusji to są od lat i co z tego, jak parę "mądrych głów" stanie przed mapą i przekonują się że ten czy tamten ma jeszcze lepszą "Wizję " -ale tylko wizję , i że ten był tam i widział to ,a tamten był tam i widział , a prostej bezczelnej krechy na ulicy nie potrafi załatwić bo to nie jego kompetencje. Najgorsze dla nich są proste i tanie sposoby- bo to inni nie ukręcą przy okazji grosza i po prostu dochodzą do wniosku stale tego samego -"NIE DA SIĘ" Tutaj wiele można jeszcze popisać ale niestety już wchodzimy na temat polityki więc zamykam usta.  :'(
I tutaj różnimy się podejściem. Owszem, zwiększenie liczby rowerzystów jeżdżących w danym miejscu jest bardzo ważne. To jedny powód dla którego w ogóle przyszło mi do głowy wsparcie organizacji czegoś konkretnego na Poniatowskim. Mieszkam na lewym brzegu, klientów i uczelnię ma na lewym brzegu, jechać mogę dowolnym pasem - zatem sam most nie jest dla mnie szczególnie istotną sprawą. Natomiast jest w moim interesie, żeby na ulicach było jak najwięcej rowerzystów. Jeśli przez Poniatowskiego będzie można jechać buspasem, to może uda się ściągnąć trochę ludzi z chodników. Może też minimalnie zmniejszy się napięcie na linii kierowcy-rowerzyści. Ale istotne jest dla mnie, żeby faktycznie zwiększał się ruch rowerowy.

Natomiast jedna malutka grupka rowerzystów, która przez 0.6% czasu tygodnia będzie jeździła po centrum  jest w tym miejscu szumem w danych. Danych, których zresztą ratusz nigdy nie otrzyma, bo badanie natężenia ruchu rowerowego nie jest robione 24h na dobę, 365 dni w roku. Dlatego w takim przypadku wolałbym, żeby był to przejazd większy. Nie chodzi mi o powtórkę nie-odbytej-masy sprzed kilku miesięcy (chociaż, pomijając łamanie przepisów, było to efektowne). Ale jeśli 2-3 grupy pojadą, to już będzie coś, co przynajmniej kierowcy zauważą.


Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #54 dnia: 01 Gru 2013, 20:18:21 »
Przekonany do sugestii osób zainteresowanych tym tematem , proponuję piątkowe przejazdy po śródmieściu w miesiącach zimowych konsultować na forum z tygodniowym wyprzedzeniem , i jak zbierze się choć 5 osobowa grupka to przeprowadzić akcję w stałym terminie czyli 2 piątek miesiąca o godz 18 .  Ja zgłaszam jako pierwszy chęć przejazdu i na 99% będę. Wiarygodność moja raczej jest wysoka.

Offline qwerJA

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #55 dnia: 07 Gru 2013, 20:10:59 »
Jerzy, to co pisze @biały, to to co wam, Tobie i Raffiemu tłumaczyłem bezskutecznie gdzieś indziej, czyli na ukrytym forum.
Godzina dla roweru to powinna być impreza spontaniczna, nieograniczona do konkretnej grupy osób, czy ściśle określonego miejsca.

Mówiąc jeszcze raz, najprościej: jest dzień i określona godzina w której zachęcamy wszystkich do wyjścia na rower i poruszania się nim zgodnie z przepisami - czyli najlepiej po jezdni.

Wtedy każdy może zaprosić swoich znajomych i zwiedzać w grupie, czy nawet samemu dowolnie obraną okolicę.
W cale nie musi w tym celu jechać z Białołęki, czy Wawra na Plac Zamkowy. Oczywiście tobie nikt nie zabroni się chwalić, że zrobisz to z Zamkowego w swoim towarzystwie. Ilu byś Sobie ludzi nie zebrał, zawsze będzie to tylko grupka i to max 15 osobowa. A tak każdy wie, że gdzie by nie był i jakie sprawy musiał załatwiać na mieście rowerem i w jakim towarzystwie to robił to uczestniczy w akcji.
Jeśli już chcemy zrobić coś na maxa wspólnego, to punkt zakończenia akcji.

Wyprzedzając twoje argumenty, że każdy i tak będzie jechał po chodniku i bez oświetlenia i na  pewno nie będzie posiadać wiedzy tajemnej o tym jak ma jeździć, chcę tylko zaznaczyć że nie powinniśmy ludzi traktować jak idiotów, a nas samych jak nie wiadomo jakie autorytety ;)


Ja mogę wam pomóc organizacyjnie, bo potrzebna jest tylko promocja i akcja informacyjna. Panu pełnomocnikowi na pewno też się to spodoba  :) :)
Ale myślę, że najlepiej było by głośno ruszyć na wiosnę.

[EDIT] Ruszyć to już ruszyliśmy, mam na myśli że można by bardziej oficjalnie nagłośnić tą akcję i można by się porozumieć z organizacjami w innych miastach, żeby była to ogólnopolska inicjatywa.
« Ostatnia zmiana: 08 Gru 2013, 18:27:07 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #56 dnia: 08 Gru 2013, 20:23:20 »
Jak zwykle przyznaję Ci rację i tym razem też częściowo to zrobię - Odwołuję propozycje w tym miesiącu spotkania na godzinę dla rowerów - z powodu braku chętnych- minął tydzień nikt nie odważył się. Co dalszych punktów to nie zgodzę się -" każdy w swoim gronie "- a jak moje grono rowerowe to ludzie z masy-? Wiesz moi znajomi to patrzą się na mnie jak na UFO -że stary i z gównia.... jeździ i nie wiadomo po co . Są niereformowalni i nic w ząb nie rozumieją o co nam chodzi ? - ścieżki mamy , prawo nas chroni, przyczyniamy się do wypadków i znikamy jak psy wybiegające pod koła samochodu i znikające jako bezpańskie gdy już stłuczka  nastąpiła. Za wiele rzeczy nas się posądza ale nie o to w tym chodzi. Chodzi o to żeby na dobry początek organizować to w grupie ogólnej , a jak się rozwinie to podzielić się można na ile chcesz grup , ale wątpię widząc jak jest z lokalnymi grupkami spotykającymi się na miejscach zbornych przed masą. Niestety mamy społeczeństwo jakie mamy i bardzo trudno zebrać ludzi do wspólnego pomysłu , zbyt wiele wykształciliśmy indywidualistów a w grupie nie potrafią egzystować. Tak więc jutro sam robię godzinę dla rowerów - prawie tyle jadę do pracy i po południu o 15 będzie druga -powrót :D i jak ktoś chce to niech przyłączy się na trasie między Dickensa  a Marymoncką :) - trudno ludziom odmachnąć jak ich witam na trasie a co dopiero jechać w jakimś celu ::). Trudno była okazja udowodnić inspektorowi Jakubczykowi  że się myli , a tak za jego namową siedźmy w domu -bo zima to nie czas dla rowerów. :'(

Offline qwerJA

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 301
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #57 dnia: 08 Gru 2013, 21:09:01 »
Jerzy wyobraź sobie, twoja grupka nawet w lipcu będzie stanowić znikomy ułamek promila osób które w tym momencie poruszają się po Warszawie na rowerze. Na pewno jeszcze mniejszy znikomy ułamek promila warszawskich rowerzystów się dowie że cokolwiek organizujesz. Czyli będzie Was 5 - 10 -15 osób.

Spędzicie fajnie czas, poznacie kilka nowych osób. Ale nikt z poza waszej grupy, albo znajomych się o tym nie dowie. Efekt będzie totalnie żaden. Oczywiście będziecie jedną z kilku takich grup rowerzystów które sobie  w tym czasie po Warszawie krążą. Grup o jakich nie wiecie, bo każdy teraz może mieć swój rower, swoich kolegów i z nimi jeździć.

Co innego gdy inni niezależnie od was zrobią to samo, wiedząc o inicjatywie. Naprawdę nie trzeba się ludzi pytać i uzgadniać, wystarczy ich zachęcić do wyjścia na rower w ustalonym czasie, jechania zgodnie z przepisami  i chwalenia się tym, np. na FB.
Naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jaki potencjał tkwi w ludziach, i jak bardzo Ty i ja jesteśmy mało znaczni.

Zobaczcie sobie jak wygląda Godzina dla Roweru w innych miastach, jest ona tam alternatywą dla Masy i jej zastępstwem, u nas może być jej dopełnieniem !!!

P.S.
Zarezerwować konto na fb ??!
« Ostatnia zmiana: 08 Gru 2013, 21:16:04 wysłana przez qwerJA »
Tomek jestem

" Warszawa to piękne miasto,
   tylko ludzie są . . .  "

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #58 dnia: 04 Sty 2014, 15:28:07 »
Witam ,i znowu przypominam ,że mimo rzekomo nam panującej zimy zapraszam i sam na razie dobrowolnie zgłaszam się do przejażdżki po ścisłym centrum w drugi piątek miesiąca ,czyli 10 stycznia o godzinie 18 pod kolumnę Zygmunta. Chętnych proszę o potwierdzenie do 9 stycznia do godz 18 aby na próżno nikt nie musiał czekać na chętnych . Wiem że może 5 osób to zbyt mało , ale na warunki dzisiejsze jak tyle odważnych się znajdzie to będzie też miło. Nie zależy nam na pustych laikach jak na "fb" -potrzebujemy ludzi co to im się coś chce.

Offline jerzy1234

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 1 687
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Godzina Dla Roweru - 10 maja 18.00 - kolumna Zygmunta
« Odpowiedź #59 dnia: 09 Sty 2014, 19:26:46 »
Witam , niestety tylko 3 osoby były chętne(wraz z ze mną) do dzisiaj więc ,dziękuję im za szczere chęci i za to że na nich zawsze mogę liczyć , a reszcie proponuję zastanowić się co jest ważne w naszej działalności? Czy a społeczna postawa jest na topie?