Autor Wątek: Jagiellońska a potem Golędzinowska  (Przeczytany 753 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jolajola1

  • Zabezpieczenie
  • ******
  • Wiadomości: 1 025
  • Płeć: Kobieta
  • jeżdżę w opasce żeby mi wiatr nie gwizdał w uszach
    • z roweru filmowane
Jagiellońska a potem Golędzinowska
« dnia: 14 Sie 2017, 23:09:04 »
Oelka, to do Ciebie
przeglądając stare wątki na niebiańskiej skarpecie.. tfu! na http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=569132&page=54 znalazłam info że droga "kolejowa" na przedłużeniu Golędzinowskiej byla otwierana z przecinaniem wstęgi
jak było potem? kiedy zamknęli? i dlaczego?

pytam, bo mnie sokista zatrzymał i mówił, że na rowerze to tak niewinnie, i może pani niewina, i tu nie wolno rowerem, a pewno wypatruję cargo (lodówki, agd drobne, ...) które potem nocą ze składów celnych giną

Offline rowerozof

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 328
Odp: Jagiellońska a potem Golędzinowska
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Sie 2017, 08:40:55 »
Nie linkuj do tematu i strony tylko do konkretnego posta. W prawym górnym rogu jest numer z linkiem

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 511
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jagiellońska a potem Golędzinowska
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Sie 2017, 08:38:25 »
znalazłam info że droga "kolejowa" na przedłużeniu Golędzinowskiej byla otwierana z przecinaniem wstęgi

Milion lat temu, jeszcze nawet w Masie nie jeździłem. CHYBA późne lata 90-te.

"Otwierano" wtedy cały szlak wzdłuż kanału Żerańskiego/Królewskiego. Robota była czysto na pokaz, bo to wszystko było wtedy od dawna (wszystko, czyli droga gruntowa wzdłuż kanałku plus droga techniczna PKP), a jedyna zmiana była taka, że wtedy PKP oficjalnie pozwoliło tą drogą techniczną PKP jeździć.


jak było potem? kiedy zamknęli? i dlaczego?

Zamknęli parę lat później. Oficjalnie zdaje się z powodów bezpieczeństwa - że niby rowerzyści okradali wagony (zapewne wywozili węgiel w kieszeniach i ropę w bidonach). Co jest zabawne, bo dziś na tych bocznicach przy Toruńskiej stoi 10x mniej wagonów niż kiedyś, gdy biegałem po nich jako gówniarz zamiast siedzieć na niedzielnej mszy w kościele.

Samo zamknięcie drogi odbyło się bez rozgłosu, więc może być problem by ustalić dokładnie kiedy nastąpiło. Ot zdjęli tabliczki, że rowerów zakaz nie dotyczy i sza. Łapać chyba zaczeli w ogóle dopiero "po sezonie", bo burza była oidp dopiero na wiosnę kolejnego roku.
Zresztą jakoś nigdy tego mocno nie przestrzegali - tzn. tłumy rowerzystów jeżdżą jak jeździły, zwłaszcza w weekendy, raz na jakiś czas znudzony SOK do kogoś się doczepi, ale generalnie na co dzień nie ma problemu, a przynajmniej ja go nie miałem, ilekroć tamtędy jechałem. A było to wielokrotnie, jak jeszcze FSO działało, lubiłem sobie stamtąd pooglądać fabrykę, więc jeździłem tam regularnie. Tam i czasem wzdłuż bocznicy do EC Żerań bo tak łatwiej dojechać do Modlińskiej niż naokoło jadąc do końca.


pytam, bo mnie sokista zatrzymał i mówił, że na rowerze to tak niewinnie, i może pani niewina, i tu nie wolno rowerem, a pewno wypatruję cargo (lodówki, agd drobne, ...) które potem nocą ze składów celnych giną

Typowy SOKista. Podejrzewam, że sam nie wierzył w to co mówi, ale "szef kazali to robim".
Jeżeli tylko pogadał to i tak normalny facet Ci się trafił. Okazjonalnie trafia się burak lepiący mandaty. Mandat dostaniesz też jak zaczniesz pyskować - bardzo tego nie lubią. Ale generalnie jak się gada normalnie - jak z człowiekiem, to zwykle tylko pogada, pogada i puści.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline em c

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 488
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jagiellońska a potem Golędzinowska
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Sie 2017, 10:23:16 »
Jeżdżę tamtędy regularnie, jak na razie nikt się nie doczepił, ale brat mówił, że parę lat temu jakiś SOKista się burzył. W ogóle wydaje mi się, że zakaz wjazdu, albo raczej to, co z niego zostało jest (nie)widoczny tylko, kiedy jedzie się na północ od Starzyńskiego, wjeżdżając od strony kanału żerańskiego chyba nic nie wisi.



edit: próbował ktoś wjechać od Elektronowej (czyli przy trasie Toruńskiej)?
« Ostatnia zmiana: 17 Sie 2017, 10:25:56 wysłana przez em c »

Offline Raffi

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 6 511
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Jagiellońska a potem Golędzinowska
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Sie 2017, 12:39:02 »
edit: próbował ktoś wjechać od Elektronowej (czyli przy trasie Toruńskiej)?

Wjeżdżałem tamtędy sto razy i sto razy wyjeżdżałem. Zakazu tam nie ma, ale formalnie to drogi też nie ma ;-) Jedziesz jak do cementowni, potem gruntowną ścieżką wzdłuż torów do posterunku PKP, przy którym zaczyna się droga technologiczna przez tory do tej głównej drogi technologicznej.
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Offline oelka

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 328
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kolej na rower
Odp: Jagiellońska a potem Golędzinowska
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Sie 2017, 18:27:00 »
Oelka, to do Ciebie
przeglądając stare wątki na niebiańskiej skarpecie.. tfu! na http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=569132&page=54 znalazłam info że droga "kolejowa" na przedłużeniu Golędzinowskiej byla otwierana z przecinaniem wstęgi
jak było potem? kiedy zamknęli? i dlaczego?
Formalnie nikt nie zamknął. Droga techniczna chyba wraz z częścią ulicy Golędzinowskiej od Instytutowej znajduje się na terenie stacji zarządzanej przez PKP PLK. Sądzę, że przy sporej rotacji stanowisk i podziale PKP na spółki zupełnie zapomniano o współpracy z dzielnicą. PKP PLK nie pamięta co robiło przedsiębiorstwo państwowe PKP.
Oznakowania w rodzaju "teren kolejowy, wstęp wzbroniony" nigdy tam nie było. Zresztą nie tylko tam.
Ciekawe czy ktoś (miasto lub obecna dzielnica Praga Północ) ma jeszcze gdzieś w archiwum jakąś umowę na piśmie z PKP? Bo jakiegoś rodzaju podkład do przecinania wstęgi zapewne był.
Krzysztof Olszak

oelka.a.yahoo.com (.a. = @)
http://oelka.bikestats.pl/