Autor Wątek: Widzieć i być widocznym  (Przeczytany 14545 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Franc

  • Stały uczestnik
  • ***
  • Wiadomości: 460
  • Płeć: Mężczyzna
  • 25 lat na poziomie
    • Moje rowery
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Mar 2012, 21:36:28 »
Ja w starym IMK P7 miałem przez pewien czas lampkę pod bomem, ale poza funkcją świecenia robiła za błotnik a to jej nie służyło. Jak zrobiłem sobie samoróbki 2x3W Cree do przodu to zamocowałem na wsporniku przerzutki przy samej przerzutce. Z tyłu mam lampki zamocowane do wspornika na grzbiecie kufra (albo na oparciu fotelika jak nie mam kufra) i kiedyś to były 2 kupne za 5pln a teraz  2x1W Cree w dużym odblasku. Sterownik z włącznikami do lampek mam na kierownicy a akumulator (2xCyclon-D 2V, 2.5Ah= 4v, 2.5Ah) zamocowany do ukośnej belki ramy przed fotelem. W P8 akumulator włożę w ramę.
tak czy siak odradzam mocować lampki pod bomem.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P8 (SWB ASS) w stanie śmierci technicznej, Thyss 222
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F

Offline kaczor1

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 734
    • www.kaczor2.blogspot.com
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #16 dnia: 21 Mar 2012, 22:24:36 »

@Kaczor - mam inne zdanie. Nawet napiszę wprost: NIE POLECAM montowania lampki na bomie.
Lampka przednia, (mam na myśli coś w rodzaju Cree) najlepiej zdaje egzamin zamontowana tak wysoko jak na pionowcu, albo i wyżej. Chodzi o to, aby zasięg tej lampki był jak największy, taki, aby snop światła padała przynajmniej te 10-15 metrów przed nami i rozlewal się dosyć mocno dalej przed nami.
Zasadniczo masz racje z tą wysokością, zwróć jednak uwagę, że wiele osób nie zamontuje lampki na kierownicy z uwagi na konstrukcje roweru. Ja zasłaniał bym snop światła nogami, Raffi oświetlał by sobie przednie koło itd. Maksymalna wysokość na której może być umieszczone oświetlenie, również jest regulowana przez przepisy.
 
Najlepszym testem na skuteczność lampki jest przejechanie się po drodze bez latarni, bez żadnego oświetlenia, kompletnie w ciemności, najlepiej jeszcze bez księżyca. W takich warunkach przejechałem po odbiorze swojej lampki z Brwinowa do Płochocina i właśnie po tym przejechaniu zmieniłem montaż z wysięgnia przedniej przerzutki na kask.
Dla mnie to może służyć jako rozwiązanie uzupełniające w nietypowych sytuacjach. Pamiętaj, że przepisy określają obowiązkowe wyposażenie roweru a nie rowerzysty. Lampka na kasku nie jest wyposażeniem roweru.
 
Tu lampka sprawdza się o wiele lepiej, a ponadto umożliwia dawanie sygnałów innym kierującym,
To znaczy? Jaki sygnały masz na myśli?
 
jest też o wiele prostsza do sterowania. No i oczywiście większa wysokość montażu pozwala zauwazyć więcej z większej odległości,a  to się przekłąda bezpośrednio na nasze bezpieczeństwo.

Ja nie popieram stosowania lampek na kasku w normalnych sytuacjach, a to dlatego, że nie raz widziałem z perspektywy kierowcy, jak wygląda taki rowerzysta. Nie można określić jego toru jazdy bo przy kręceniu głową, wygląda jak by jechał całą szerokością jezdni oraz oślepia jadących z naprzeciwka. Więc lampka na kasku tak, ale jako uzupełnienie oświetlenia podstawowego w sytuacjach awaryjnych, wyjątkowych, nietypowych, gdy jest naprawdę bardzo ciemno. 
No to u mnie problem jest jednak większy, bo 4xAA to mi starczają na... jakieś 30-40 minut świecenia, bo 4x Cree ssie akumulator niemiłosiernie (choć i daje niemiłosiernie). Muszę wejść w li-ion i to niestety od razu w spory pakiecik (4 x 18650) by osiągnąć wystarczający dla mnie czas działania (czyli właśnie te 3-4h).

Ja mam 2x6 AA i raczej mniej światła więc odradzam to rozwiązanie. Z reguły ludzie się przekomarzają, co kto ma lepszego, a my jak stare baby w kolejce u lekarza narzekające, którą co bardziej boli He He.
 
« Ostatnia zmiana: 21 Mar 2012, 22:25:57 wysłana przez kaczor1 »
IX Zlot Rowerów Poziomych Bełchatów 2016


"30 ucisków 2 wdechy. Bo poza życiem w internecie istnieje to prawdziwe, które czasem na chwilę się zatrzymuje"
Autor nieznany

Offline Raffi

  • Moderatorzy działów
  • *****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #17 dnia: 21 Mar 2012, 23:00:34 »
No to u mnie problem jest jednak większy, bo 4xAA to mi starczają na... jakieś 30-40 minut świecenia, bo 4x Cree ssie akumulator niemiłosiernie (choć i daje niemiłosiernie). Muszę wejść w li-ion i to niestety od razu w spory pakiecik (4 x 18650) by osiągnąć wystarczający dla mnie czas działania (czyli właśnie te 3-4h).

Ja mam 2x6 AA i raczej mniej światła więc odradzam to rozwiązanie. Z reguły ludzie się przekomarzają, co kto ma lepszego, a my jak stare baby w kolejce u lekarza narzekające, którą co bardziej boli He He.

No niby mógłbym szpanować, bo lampka mocna. Ale co to za szpan, który kończy się w połowie drogi z domu do centrum ;) Dlatego szpanował będę, gdy będę miał kompletne oświetlenie z zasilaniem - czyli gdy będę miał czym :D
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)

Ślimak

  • Gość
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #18 dnia: 21 Mar 2012, 23:04:16 »
Zasadniczo masz racje z tą wysokością, zwróć jednak uwagę, że wiele osób nie zamontuje lampki na kierownicy z uwagi na konstrukcje roweru.

Dokładnie o tym pisałem na początku - nie mam miejsca na kierownicy.
 
Maksymalna wysokość na której może być umieszczone oświetlenie, również jest regulowana przez przepisy.

Wg Rozporządzenia "Światła pojazdu (...) powinny być umieszczone nie wyżej niż 900 mm i nie niżej, niż 350 mm od powierzchni jezdni". Właśnie zmierzyłem wysokość lampki u siebie na wsporniku przerzutki - 71cm.

Offline gromanik

  • Uzależniony od forum ;-)
  • ****
  • Wiadomości: 817
  • Płeć: Mężczyzna
    • Białołęka dla rowerów
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #19 dnia: 22 Mar 2012, 01:01:47 »
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że te odblaski w pedałach, to w poziomie mogą co najwyżej służyć do tego, żeby szperaczem zamontowanym na policyjnym śmigłowcu dało się je oświetlić  :P

Przednie oświetlenie w mojej poziomce rozwiązałem tak:

(...)
- po dwa żółte odblaski w każdym pedale

Offline Raffi

  • Moderatorzy działów
  • *****
  • Wiadomości: 6 530
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Widzieć i być widocznym
« Odpowiedź #20 dnia: 22 Mar 2012, 06:10:58 »
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że te odblaski w pedałach, to w poziomie mogą co najwyżej służyć do tego, żeby szperaczem zamontowanym na policyjnym śmigłowcu dało się je oświetlić  :P

Fakt. Pedał zawsze jest pionowo, więc jeden odblask celuje zawsze Panu Bogu w okno, drugi w matkę Ziemię ;)

Jak już o pedałach - zdecydowanie polecam SPD. Wiem, drogo (w porównaniu z platformami), ale akurat na poziomie robi ogromną różnicę. No i większość modeli nie ma problemu z odblaskami ;)
---
Rafał 'Raffi' Muszczynko

WMK, ZM, MdR, XTR, ABS i inne fajne skróty ;-)